Tajemnicza fibromialgia

Zmęczenie, brak sił, bezsenność. Wszystko z powodu bólów mięśni i kości. Środki przeciwbólowe nie pomagają. Tak właśnie może się zdarzyć, gdy zachoruje się na fibromialgię, czyli reumatyzm tkanek miękkich.

– To choroba, która stosunkowo niedawno, bo około 30 lat temu, została opisana – mówi dr Ewa Loth z Oddziału Reumatologii Centralnego Szpitala MSWiA w Warszawie. – Co nie znaczy, że nie występowała wcześniej, tak jak inne schorzenia reumatologiczne. Ma jednak opinię choroby młodej, dziwnej, kapryśnej. Nie bez racji. Gdyż przy jej wystąpieniu badania laboratoryjne nie wykazują zmian świadczących o konkretnej dolegliwości. We krwi nie ma właściwego dla innych chorób reumatycznych czynnika reumatoidalnego.

Nikt nie zna przyczyny, która ją wywołuje. Choć ostatnio pojawiła się hipoteza, że występowanie fibromialgii jest uzależnione od pewnych zmian w mózgu. Ale czy tak jest, nie wiadomo. Wiadomo natomiast, że ma powiązania z wegetatywnym układem nerwowym i zespół objawów u poszczególnych osób może być różny. Bo poza bólami mogą występować dolegliwości żołądkowo-jelitowe, u kobiet zaburzenia miesiączkowania, silne pocenie się, ogólne złe samopoczucie, migreny, kłopoty ze snem, rozdrażnienie, apatia, depresja. Zdarza się więc, że zanim pacjent trafi do reumatologa, zgłasza się do różnych specjalistów, a otoczenie uznaje go za hipochondryka.


Objawy i diagnoza

Podstawowym objawem, który pozwala podejrzewać fibromialgię, jest silny ból mięśni oraz kości (nie stawów), promieniujący wzdłuż kręgosłupa do boków, łokci i rąk. Ból może też wystąpić w klatce piersiowej, ścięgnach czy wiązadłach. Bywa, że z mniejszym lub większym natężeniem trwa nawet kilka miesięcy. Nie daje się go stłumić środkami przeciwbólowymi czy niesteroidowymi lekami przeciwzapalnymi. Dlatego nierzadko zmęczony chorobą pacjent mówi, że boli go „wszędzie”. Jest to objaw na tyle charakterystyczny, że bez względu na dolegliwości, jakie mogą sugerować inną chorobę, reumatolog będzie podejrzewał fibromialgię. Po to, by ją stwierdzić po przeprowadzeniu dokładnego wywiadu, specjalista bada wrażliwość w 18 określonych punktach ciała, np. wyjścia pewnych nerwów czy miejsca przyczepu mięśni do kości, które przy ucisku szczególnie silnie bolą chorego. Bada się je specjalnymi urządzeniami o stałej sile ucisku. Jeśli podczas ucisku w przynajmniej 11 takich punktach ból się zwiększa, rozpoznanie brzmi: fibromialgia.


Leczenie i jego rezultaty

Wiadomość zła: nie ma, niestety, skutecznego leku na fibromialgię. Wiadomość dobra: są środki i sposoby, które mogą przynieść ulgę, jeśli są właściwie dobrane, stosowane konsekwentnie, zgodnie z zaleceniami lekarza. Czasem, przynajmniej na początku terapii, potrzebny jest preparat antydepresyjny, bywa, że stosuje się środek nasenny lub uspokajający, gdyż bardzo istotne jest, by pacjent wrócił do równowagi wewnętrznej. Wówczas najczęściej lekarz przepisuje środek, który działa przede wszystkim na układ nerwowy. Łagodzi on objawy choroby, czyli uśmierza lub zmniejsza ból, dodaje energii, wpływa na poprawę samopoczucia, łagodzi napięcie mięśniowe.

Jednak, generalnie, poprawa samopoczucia i opanowanie choroby zależą od zmiany stylu życia. Wprawdzie pacjent nie zawsze albo nie od razu wierzy, że terapia polega na żelaznej zasadzie codziennej aktywności fizycznej, ale właśnie dzięki niej znacząco poprawia się jego stan zdrowia. Bywa, że uda się pokonać fibromialgię i niemal o niej zapomnieć, lecz silny, dłuższy stres powoduje jej powrót.

Autor: Ewa Łuszczuk

Komentarze