Sztuka kamuflażu. Jak dobrać odpowiedni podkład

Długo czekałaś na to przyjęcie. Wszystko dopięłaś na ostatni guzik. W końcu nadchodzi ten długo oczekiwany dzień i… budzisz się z okropną krostą na nosie. Naciągasz kołdrę na głowę i postanawiasz zostać w domu. Sięgnij po korektor. To magiczny kosmetyk.

Dzięki temu małemu „wybawcy” zatuszujesz takie mankamenty urody, jak: sińce i worki pod oczami, zaczerwienienia, popękane naczynka krwionośne, przebarwienia pigmentacyjne, wypryski i krostki, a nawet blizny.

Kosmetyki te są dostępne w różnych postaciach, a każdy z nich maskuje inną wadę, dlatego bardzo ważny jest ich odpowiedni wybór. Na rynku można znaleźć korektory w postaci kredki, ołówka, sztyftu, a także w pędzelku, w kompakcie czy fluidzie. Spotyka się korektory w różnych kolorach: od białego, przez kremowe, żółte, różowe, zielone, po fioletowe i brązowe. Niektóre z nich mają ściśle określone przeznaczenie, na przykład do oczu lub do ust. Oprócz kamuflowania niedoskonałości korektory pozwalają na optyczne skracanie, wyszczuplanie czy uwypuklanie poszczególnych partii twarzy.


Kredka czy sztyft?

Wybór zależy od tego, co chcesz ukryć. Korektor w kredce przyda się do kamuflowania małych niedoskonałości skóry, jak popękane naczynka czy pojedyncze krosty. Nie używamy go na dużych powierzchniach, malujemy nim jedynie pewne niewielkie miejsca na twarzy. Najczęściej mają one dość tłustą konsystencję, dlatego warto przed użyciem sprawdzić, jak reagują z naszym ulubionym podkładem. Korektor w aplikatorze (pędzelku) jest z kolei lekki i płynny, dlatego też dobrze ukryje drobne zmarszczki. Jest bardzo wygodny w użyciu i daje zazwyczaj pudrowe wykończenie. Należy jednak pamiętać, alby stosować go zawsze pod fluid.

Korektor w kompakcie może być zamknięty w puderniczce lub słoiczku. Niekiedy zawiera całą paletę barw. Jeśli nauczysz się je odpowiednio mieszać i nakładać (palcem albo pędzlem), nie będziesz musiała inwestować w inne rodzaje tego kosmetyku. Taki korektor ma jeszcze jedną zaletę: możesz go stosować zarówno pod podkład, jak i na podkład. Korektory w sztyfcie silnie kryją i są bardzo gęste, dlatego należy używać ich z umiarem, nietrudno o uzyskanie efektu maski. Łatwo pokryć nimi newralgiczne miejsca, jednak często są one widoczne na skórze. Z tego powodu niektórzy producenci zrezygnowali już z tej postaci aplikacji.


Biały czy zielony?

Biały korektor nadaje się do tuszowania przebarwień skóry i drobnych zmarszczek. Za jego pomocą można też modelować twarz, na przykład powiększyć optycznie usta czy uwypuklić zbyt płaską środkową część twarzy. Korektor beżowy dobiera się do koloru cery lub podkładu. Specyfik ten powinien być zawsze o ton jaśniejszy od barwy skóry. Dobrze maskuje takie niedoskonałości, jak wypryski czy nierówności cery. Różowy kosmetyk rozświetli i ożywi bladą lub szarą twarz. Ukryje też sińce pod oczami.

Korektor w kolorze żółtym stosuje się na silne zaczerwienienia. Zielony kosmetyk najlepiej ukryje popękane naczynka krwionośne i wypryski. Z kolei korektor fioletowy przyda się osobom, które z powodu chorób wątroby mają żółte przebarwienia na skórze. Odcienie żółte, fioletowe i zielone stosuje się raczej na wieczór. W codziennym makijażu mogą one wyglądać nieco nienaturalnie.


Nakładanie

Najważniejsza zasada, której powinnaś przestrzegać, to dobranie i zgranie konsystencji korektora i podkładu. Jeśli na co dzień stosujesz lekki podkład, to pod niego powinnaś używać lekkiego korektora. Jeśli zbagatelizujesz tę wskazówkę, kosmetyki mogą „nie współpracować” i rozwarstwiać się. Korektor nakładaj punktowo na miejsca, które chcesz zamaskować, następnie bardzo dokładnie rozetrzyj granicę.


Za pomocą korektora wyretuszujesz:

• podkrążone oczy i sińce pod oczami – wybierz kosmetyk o wilgotnej konsystencji, najlepiej płynny, ponieważ skóra w tych okolicach jest bardzo delikatna i łatwo ulega przesuszeniu. Nanieś go punktowo od strony wewnętrznych kącików i delikatnie wklep opuszkami palców. Nie rozcieraj! Tak nałożony korektor dodatkowo dodaje świeżości i optycznie odmładza, odbijając światło z wgłębień zmarszczek. Unikaj sztyftów, bo nadmiar kosmetyku zbierze się w zmarszczkach mimicznych i – zamiast zatuszować –wyeksponuje je.


wypryski i krosty – konsystencja kosmetyku może być bardziej sucha; czerwone zmiany można pokryć zielonym korektorem przed nałożeniem podkładu. Do rozszerzonych naczynek krwionośnych, zaczerwienień w okolicy skrzydełek nosa użyj korektora w kolorze jasnego seledynu.

• zmęczoną cerę – aby ją rozjaśnić, nanieś punktowo w załamaniach twarzy rozświetlający różowy lub beżowy korektor

• przebarwienia – wybierz kosmetyk o żółtawej barwie. Dobrze zniweluj granice

• zmiany o charakterze trądzikowym – na pewno docenisz korektor, który swojemu składowi zawdzięcza też działanie lecznicze. Lepiej nanosić go palcem, aby zapobiec pozostawianiu i roznoszeniu bakterii z kosmetyku na twarz. Po zastosowaniu korektora użyj fluidu i przyprósz twarz pudrem matującym w tzw. strefie T, czyli w okolicach czoła, nosa, brody.


Nie zrażaj się, jeśli na początku będziesz nakładać zbyt mało lub zbyt dużo korektora. Po jakimś czasie na pewno uda ci się dojść do perfekcji. Zdziałasz najprawdziwsze cuda.

Autor: Daria Mędelska-Guz

Komentarze