Sztuka kamuflażu

Tylko nieliczne kobiety mogą poszczycić się nienaganną figurą. Pozostałe zaś, przy pomocy prostych trików mogą stworzyć wrażenie, iż mają idealne wymiary.

Niemal każda kobieta ma jakieś, choćby drobne, zastrzeżenia do swojej urody. Nie po to jednak projektanci wymyślają koleje fasony, a styliści dobierają je do konkretnych osób, by niedoskonałości naszego ciała spędzały nam sen z powiek. Zbyt mały albo zbyt obfity biust, brak wcięcia w talii czy figura typu „gruszka” to jeszcze nie powód, by zgłaszać się do chirurga plastycznego. Żeby cieszyć się idealną figurą wystarczy … odpowiednio się ubrać. Dlatego też nie warto ślepo podążać za modą. Możemy wyrządzić sobie krzywdę wkładając coś, co może jest i modne, ale nie pasuje do naszej figury.


Toruński stylista, Robert Karlewski, podpowiada, jak za pomocą odpowiedniego stroju zatuszujemy mankamenty figury.

Kształty klepsydry, czyli wąska talia odznaczająca się od szerszych ramion i bioder to marzenie wielu kobiet, które niestety nie mają wcięcia w talii. Ten problem braku „tali osy” dotyczy równie często pań z nadwagą jak i tych szczupłych, o bardziej męskiej sylwetce. Jak się w takiej sytuacji ubrać?


- Talię należy podkreślić paskiem – mówi Robert Karolewski. – Oddzieli on górną część naszego ciała od dolnej. Jeśli pasek dodamy do luźnej tuniki, to jej dolna część luźno ułoży się na biodrach tworząc wrażenie różnicy w obwodzi talii i bioder. Warto wybierać też marynarki czy koszule podkreślające talię, czyli nie proste, ale „wcięte” w tym miejscu. Jeżeli zaś chcesz optycznie wydłużyć sylwetkę, przekonaj się do pionowych pasków na spodniach. Spodnie powinny mieć szeroki mankiet. - Także Szwedy, czyli szerokie spodnie z mankietem, optycznie wydłużają sylwetkę – tłumaczy Robert Karlewski. – Do tego oczywiście buty na obcasie.Szerokie ramiona można ukryć …nie eksponując ich. Zamiast bluzki na ramiączkach lepiej wybrać krótki rękawek w dekolt „w serek”, który odwróci uwagę od naszych ramiom i skieruje ją na biust. Natomiast zbyt wydatne piersi ukryjemy nosząc bluzki z dekoltem „łódkowatym”.


Nadmierne kilogramy także ukryjemy za pomocą stroju. Figurze typu gruszka, czyli szczupłej górnej części ciała i obfitym biodrom i pośladkom, seksownego wyglądu nadadzą spodnie z wysokim stanem, które podkreślą talię. Panie o tej figurze powinny zrezygnować ze spodni typu biodrówki, które podkreślą problem.

- Do takich spodni można dodać koszulę przy ciele – zachęca Robert Karlewski. – Innym rozwiązaniem jest np. plisowana spódnica z wysokim stanem. Doskonałym rozwiązaniem dla pań noszących większe rozmiary ubrań są kobiece, zwiewne, jedwabne czy satynowe sukienki. - Wyglądają w nich dobrze zarówno szczupłe panie jak i te, które noszą rozmiary 42 – 46 – mówi Robert Karlewski. – Zasada jest prosta: ma być dużo materiału, który nada figurze wrażenie delikatności i w którym dodatkowe kilogramy się zgubią. Takie zwiewne sukienki można nosić nie tylko latem.


Zazwyczaj puszyste pani ubierają się na czarno, ale mogą one wyglądać dobrze także w kolorowych tkaninach czy kontrastowych zestawieniach. Jeśli mamy więc zgrabne nogi, możemy je podkreślić kolorowymi rajstopami. - Pamiętajmy, że wzorki na rajstopach poszerzają optycznie – tłumaczy Robert Karolewski. – Rozcięte rękawki przy sukienkach i bluzkach ukryją puszyste ramiona, a jednocześnie są przewiewne i nadają lekkości. Puszyste kobiety powinny zrezygnować z obcisłych trykotów. Osobom szczupłym łatwiej jest się ubrać, jeśli zaś potrzebujemy inspiracji spójrzmy na Oprah Winfrey (amerykańska prezenterka telewizyjna, aktorka i miliarderka). Nie jest kobietą szczupłą, a jednak potrafi tak się ubrać, by wyglądać dobrze.


A co zrobić, gdy naszym problemem nie są zbyt szerokie biodra lecz zupełnie przeciwnie?

- Chude dziewczyny „bez bioder” powinny wybrać rozszerzane u góry spodnie ze zwężającymi się nogawkami – radzi Robert Karlewski. – Sprawdzą się także spódnice typu „bombka”.


Na koniec jeszcze proste triki, za pomocą których optycznie powiększysz biust.

- Bluzki i sukienki z żabotami to rozwiązanie idealne dla kobiet o zbyt małych piersiach – tłumaczy stylista. – Można też do stroju dodać szalik albo inny element, który przyciągnie uwagę do górnej części ciała np. broszka w kontrastowym kolorze. Przy dużym dekolcie biust powiększy inna sztuczka: wystarczy między piersiami nanieść trochę pudru (podobnie jak podkreślamy kości policzkowe, w tej sytuacji podkreślamy jednak fragment ciała między piersiami).


Robert Karlewski – toruński stylista, właściciel butiku Luztro, w którym odbicie znajdują światowe tendencje i niebanalne stylizacje. Mówi, że nie wierzy w dobry gust, a ubranie to wyzwanie. Jest także modelem, reżyserem pokazów mody i autorem wielu metamorfoz.

Autor: Sybilla Walczyk

Komentarze