Szczepionka w uśmiechu. życzliwi żyją dłużej

Życzliwość daje nam szansę, abyśmy poczuli się szczęśliwi. Z badań wynika, że ma ona też wpływ na nasze zdrowie. Uśmiech na ulicy, dobre relacje z sąsiadami, przebywanie wśród bliskich, trzymanie za rękę, serdeczny uścisk wpływają na nasz organizm, jak najlepsza szczepionka.

Warszawskie osiedle na Ursynowie. Po schodach schodzi młoda dziewczyna w okularach
z olbrzymim plecakiem. W ręku trzyma gitarę. Obok niej przechodzi dwóch mężczyzn: jeden dwudziestolatek w kapturze na głowie, drugi starszy, siwy pan z laską. Pierwszy szybkim krokiem wyprzedza dziewczynę, otwiera ciężkie drzwi i wychodzi nie zwracając uwagi na pozostałych. Drzwi zatrzaskują się z hukiem. Starszy pan z dużym wysiłkiem biegnie do wyjścia. Otwiera. „Proszę” – mówi grzecznie do dziewczyny wskazując przejście.

Co kieruje jego zachowaniem? Zwykła ludzka życzliwość, szacunek dla drugiej osoby,
a może kulturalne wychowanie i stara szkoła. Ten pan nie zastanawiał się nad swoim działaniem. Był po prostu życzliwy.


Duchowa inteligencja

Dziś takie wydarzenia przytrafiają nam się bardzo rzadko, a przecież wcale nie tak trudno zauważyć drugą osobę, jej potrzeby, postarać się pomóc. Nie doceniamy życzliwości, zapominamy o niej. „Jeśli się uśmiechnę, powiem coś miłego, zagadnę osobę w kolejce do kasy, ktoś mnie oceni, ośmieszę się albo okażę intruzem” – myślimy najczęściej. Boimy się reakcji otoczenia, wstydzimy się ośmieszenia. Wolimy przemknąć bokiem i nie zauważyć. Przez takie zamknięcie się na innych być może tracimy szansę na przyjaźń czy nawet na związek.
Gdy jesteśmy bezinteresownie życzliwi, doświadczamy czegoś głębszego, mocniejszych odczuć i rozwijamy inteligencję duchową (po angielsku spiritual quotient – w skrócie SQ).

To pojęcie stworzyli Danah Zohar, psycholog i dr Ian Marshall, psychiatra. Inteligencja duchowa jest uważana za element inteligencji emocjonalnej, która polega na rozpoznawaniu, rozumieniu i kierowaniu się uczuciami. Zohar i Marshall wymieniając cechy osoby o wysokiej inteligencji duchowej podkreślają szczególnie: współczucie, spontaniczność, chęć bezinteresownej pomocy. Inteligencja duchowa wymaga zgłębiania różnych rodzajów wiedzy, pracy nad sobą, połączenia umysłu i emocji z życiem i pracą w świecie zewnętrznym. Zdolność do takiej integracji wymaga dojrzałości: miłości do innych, szacunku i umiejętności bycia pomocnym.

Życzliwość daje nam szansę, abyśmy choć przez chwilę poczuli się szczęśliwi. Gdy się uśmiechamy, pomagamy komuś, ustępujemy miejsca w tramwaju, to robimy dobry uczynek. Ale także inni patrzą na nas, jak na kogoś, komu można zaufać. Życzliwość ułatwia nawiązanie nowych kontaktów i przyjaźni.


Optymistyczny duch, zdrowe ciało

Wpływem dobrych uczynków na samopoczucie ludzi zajęła się Sonja Lyubomirsky, psycholog z Uniwersytetu Stanforda. Badania przeprowadziła na swoich studentach. Część z nich miała codziennie spełniać jakiś dobry uczynek, pomagać innym. Po wyznaczonym czasie obie grupy poddano testowi. Grupa uprzejmych czuła większą radość życia. Nawet drobne gesty wpływały pozytywnie na ich stosunek do samych siebie, a tym samym procentowały w kontaktach z innymi.

Życzliwość wpływa pozytywnie na zdrowie. Mówi się, że życzliwi żyją dłużej, gdyż są optymistycznie nastawieni.
Amerykańscy uczeni przeprowadzili badania mające wskazać na zależność pomiędzy usposobieniem a odpornością. Okazało się, że nastawienie wobec świata ma wypływ nie tylko na nasze zdrowie, ale i na to, w jaki sposób znosimy dolegliwości.

Z obserwacji ponad setki dorosłych narażonych na działanie zimna i wirusów wynika, że ci o pozytywnym nastawieniu lepiej znosili niesprzyjające dla zdrowia warunki. Zdaniem naukowców dzieje się tak, dlatego że optymizm wspomaga funkcjonowanie systemu odpornościowego. W Stanach Zjednoczonych powstała nawet nowa dziedzina nauki, psycho-neuroimmunologia, która bada wpływ uczuć na działanie systemu nerwowego i odpornościowego. Zbadano, że pesymistom i znerwicowanym nie dość, że żyje się trudniej, to jeszcze częściej chorują. Stałe pobudzenie układu nerwowego wpływa negatywnie na odporność i osłabia aktywność limfocytów.
Statystyki zachodnich firm ubezpieczeniowych potwierdzają, że ludzie posiadający sześciu dobrych przyjaciół żyją średnio o sześć lat dłużej. Dobre relacje w rodzinie, przebywanie wśród bliskich, głaskanie, trzymanie za rękę, poklepywanie po ramieniu wpływa na nasz organizm jak najlepsza szczepionka.

Autor: Joanna Bartoszewicka

Komentarze