Syndrom włocha

Są dorośli, pracują, zarabiają pieniądze, mają pasje - mają swoje życie. Z drugiej strony to mama im gotuje, pierze, sprząta. Dlaczego dorośli faceci mieszkają z mamami?

Boją się odpowiedzialności

Dorosłe życie kojarzy się z obowiązkami, chodzeniem na kompromisy, często rezygnacją ze swoich potrzeb na rzecz kogoś innego. Mężczyźni, którzy często pomimo swoich 30 lat, nadal mieszkają z rodzicami, boją się tego. Decydują się na życie bez zobowiązań, pozbawione poważnych relacji z kobietami. Nie chcą tworzyć własnych rodzin z obawy przed wysiłkiem, jaki temu towarzyszy. Wybierają realizację swoich egoistycznych planów.


Lubią wygodę

Przygotowane kanapki przed pracą, dwudaniowy obiad po pracy, wysprzątany pokój, pachnące świeżością uprane ubrania to tylko kilka korzyści, z których czerpią dorośli faceci mieszkający z mamami. Nie da się ukryć, że jest to bardzo wygodne i naturalnie trudno z tego zrezygnować. Czas, który zyskuje się nie wykonując wszystkich tych powyższych czynności, jest najczęściej przeznaczany na realizację własnych potrzeb.


Przyzwyczaili się

Zyski, jakie czerpie się z mieszkania razem z rodzicami dla większości z tych mężczyzn są tak atrakcyjne, że minimalizują straty, które w tym samym czasie ponoszą. Przyzwyczajenie się do wygody jest tak silne, że dopóki to ktoś z zewnątrz nie wyrwie ich z takiego stanu rzeczy, dopóty będą w nim tkwili. Zdarza się, że taką osobą jest kobieta, która oczekuje samodzielności od swojego partnera. Może to być także ktoś z rodziny, kto dostrzega problem i chce pomóc w jego rozwiązaniu.


Mówią, że ich nie stać

Jednym z wielu powodów braku samodzielności jest zła sytuacja finansowa. Często używają argumentów, że nie opłaca się wynajmować mieszkania, bo płaci się wtedy za coś, co nigdy nie będzie własnością. Mówią, że za mało zarabiają, żeby dostać kredyt, żeby zaoszczędzić pieniądze na kupno nowego mieszkania, że gdyby wyjechali zarabiać za granicę, to by było lepiej.


Mają nadopiekuńczych rodziców

Niestety rodzice takich dorosłych chłopców, mimo że często narzekają na to, że muszą więcej pracować, by utrzymać całą rodzinę, wolą to niż zachęcać dzieci do odejścia. Strach przed samotnością i byciem niepotrzebnym jest dla nich tak silny, że często uzależniają dzieci od siebie, by się z nim nie konfrontować. Dzieciom natomiast tylko czasem przychodzi do głowy, że rodzice traktują je wciąż jak dziecko.

Autor: Andżelika Korczak-Urban, psycholog

Komentarze