Świat to za mało, czyli dorośli z ADHD cz.1

Do niedawna przypisywane wyłącznie dzieciom, dziś szacuje się, że nawet 6 proc. dorosłych cierpi na to zaburzenie. Być może ma je arogancka sprzedawczyni ze sklepu na rogu, kuzyn niepotrafiący zagrzać miejsca w jednej pracy czy nieco szalona, ale niebywale zdolna koleżanka.

Zespół nadpobudliwości psychoruchowej z deficytem uwagi to właśnie ADHD (z ang. Attention Deficyt Hyperactivity Disorder) – wyjaśnia psycholog Elwira Lenartowicz z Polskiego Towarzystwa ADHD. – Jest zaburzeniem o podłożu neurologicznym, którego objawy dotyczą nadruchliwości, impulsywności oraz trudności z koncentracją uwagi.


Za te zaburzenia w mózgu odpowiedzialne są dopamina i noradrenalina. Są to neuroprzekaźniki, których zadaniem jest między innymi regulowanie działania obszarów czołowych mózgu odpowiedzialnych za procesy uwagi i hamowania.
Dopamina pomaga skupić się na wybranym bodźcu, przetwarzać informacje oraz decydować, która z nich jest ważna, a która mniej istotna.
Noradrenalina kontroluje zaś nasze zachowanie i ocenia zagrożenie, a potem albo pobudza nas do działania, albo uspokaja.
Elwira Lenartowicz wyjaśnia, że u osoby z ADHD ten system neuroprzekaźników nie działa, jak należy.


– Skutkiem tego jest zaburzone funkcjonowanie uwagi, co powoduje łatwość rozpraszania się, utrudnia różnicowanie informacji istotnych i nieistotnych, stwarza problemy w planowaniu działań, organizowaniu się – tłumaczy mechanizm zaburzeń pani psycholog. – Upośledzenie funkcji hamowania skutkuje natomiast zachowaniem impulsywnym, trudnością powstrzymania potrzeby ruchu. Towarzyszy temu najczęściej nadpobudliwość ruchowa, z charakterystycznym nadmiarem aktywności, szybkością, hałaśliwością i nieprzewidywaniem konsekwencji.


Problem z koncentracją uwagi osoby cierpiącej na ADHD nie polega – jak się często mylnie uważa – na tym, że nie potrafi się ona skupić, ale że skupia się tak samo na kilku rzeczach jednocześnie. Dla niej nie ma rzeczy i spraw ważniejszych i mniej ważnych lub zupełnie nieistotnych. Wszystkie mają takie samo znaczenie.


Chaos w głowie i w życiu

Gdyby porównać nasz mózg pełen różnych myśli do wielkiej orkiestry pełnej instrumentów, a nas samych do dyrygentów, to zwykle nie mamy problemu z porządkowaniem myśli, tak by ze sobą współgrały, tworząc harmonijną całość. Gdy dyrygent ma ADHD, każdy instrument w jego głowie gra jak chce, każdy próbuje być zauważony, całość przypomina więc jeden wielki chaos, nad którym sam dyrygent nie jest w stanie zapanować. Momentami najchętniej uciekłby ze sceny.

Psycholog zwraca uwagę, że to dlatego dorośli z ADHD mają poważne trudności z organizacją codziennych zajęć. Wciąż odkładają sprawy na później, a kiedy już coś rozpoczną, mają trudność z dokończeniem zadania. Często chwytają się kilku rzeczy naraz, ale w żadnej nie uzyskują efektu.


– Charakterystyczna jest też dla nich niska tolerancja na nudę – podkreśla. – Żmudne i monotonne czynności bywają nie do przejścia. Zdarza im się wyłączyć w trakcie lektury, wykładu, rozmowy. Poważnym problemem jest planowanie działań z wyprzedzeniem. Z trudem dotrzymują terminów. Wielokrotnie zmieniają pracę, czasem z powodu zwolnienia wskutek niedostosowania się do panujących zasad, ale także w konsekwencji własnej decyzji, powodowanej chęcią spróbowania czegoś innego.


Psycholog przestrzega, że niestabilność i zmienność może dotyczyć także związków partnerskich. Poza tym osobom dorosłym z ADHD towarzyszy często poczucie braku osiągnięć, wrażenie chaosu, niepewności i niestabilności. Nierzadko też poszukują silnych wrażeń i mają skłonność do uzależnień od alkoholu, narkotyków, papierosów. – Te „dopalacze” dają chwilowy efekt poprawy koncentracji, której tak bardzo im brakuje – wyjaśnia psycholog.


Obciążenie i dar

ADHD mimo licznych uciążliwości, których jest przyczyną, ma też zalety. Brzmi to może nieprawdopodobnie, ale tak jest. Niektórzy nawet określają je nie mianem choroby, a daru. Ludzie z tym zaburzeniem są bowiem obdarzeni niezwykłą wyobraźnią, cechuje ich kreatywność i ponadprzeciętna inteligencja. Lista wielkich postaci, które miały ADHD, jest naprawdę długa i imponująca: Pablo Picasso, Salvador Dali, Tomasz Edison, Albert Einstein, John F. Kennedy, Walt Disney, Ernest Hemingway. Takie osoby wprawdzie mają problemy z koncentracją, ale potrafią doskonale skupić uwagę na tym, co pochłania je bez reszty.


– W obrazie ADHD możemy zauważyć pewne pozytywne aspekty, wynikające z owego specyficznego funkcjonowania neurochemii mózgu – mówi Elwira Lenartowicz. – Osoby z tym zaburzeniem są często obdarzone wysoką inteligencją. Mają bogatą wyobraźnię i są stosunkowo bardziej kreatywne i twórcze. Polega to przede wszystkim na umiejętności nowatorskiego spojrzenia na rzeczywistość. Fakt, że żyją niejako w nadmiarze bodźców, sprawia, że mogą być odkrywcze w odnajdowaniu nowych rozwiązań. Są też najczęściej bardziej otwarte na nowe doświadczenia, poszukują wrażeń, więc nie wahają się podążyć nowym torem. Do tego często nie zadowala je przeciętność. W tym, co je mocno angażuje i pasjonuje, potrafią osiągnąć bardzo dobre wyniki. Warto zatem dostrzegać tę pozytywną stronę i bazować na niej w organizowaniu własnego życia. Jednocześnie trzeba pamiętać, że nawet przy rozwijaniu opisanych zalet niepożądane cechy ADHD będą dawać o sobie znać i trzeba sobie z nimi radzić, czasem w prostych codziennych sprawach.


Osoby z ADHD to również niezwykle dobrzy ludzie. Mało jest wśród nich egoistów, bowiem dominującą cechą osobowości, która wiąże się z ADHD, jest ogromna empatia. Są wrażliwi na uczucia innych, chętnie podejmują się działań na rzecz innych, ale mają też olbrzymią potrzebę akceptacji, zrozumienia i bezwarunkowej miłości, która jednak nie zawsze bywa zaspokojona w relacji z drugą osobą, w związku z brakiem zrozumienia istoty problemu i narastaniem wzajemnych konfliktów i napięć. Pewnie dlatego ich związki bywają krótkotrwałe.


Ciąg dalszy artykułu – zob. CZ.2

Autor: Beata Biały

Komentarze

  • 2016-06-25 paulina

    Mnie denerwują ludzie nieposiadający zdolności czytania ze zrozumieniem i w ogóle na to zrozumienie zamknięci. ADHD to nie arogancja, brak wychowania, niezdyscyplinowanie, co "gość" by wiedział, gdyby poświęcił moment na refleksję nad tym, co czyta. Oczywiście, zdarzają się przypadki, kiedy zachowanie wykraczające poza normy - na ogół u dzieci - błędnie kojarzy się z ADHD, podczas gdy jest to "conduct disorder" albo "oppositional defiant disorder". ADHD nie jest też chorobą, a jedynie zaburzeniem. Brak takiej diagnozy skutkowałby właśnie w braku środków zaradczych, co ewentualnie mogłoby skutkować jakimś zachowaniem patologicznym, głównie ze względu na wewnętrzne cierpienie. Co więcej, te jakieś "neuroprzekaźniki" to nie jest bajka, tylko coś, co definiuje twoje codzienne funkcjonowanie i wpływa na wszystko, łącznie z kiwnięciem palcem nad klawiaturą.

  • 2016-03-30 gość

    A pani pokazuje legimatycję partyjną...

  • 2016-03-30 gość

    Autentyk, Do nauczycielki podchodzi mały chłopiec i mówi do niej. - Wie Pani a ja mam taka straszną chorobę.Pani spogląda na niego z współczuciem co może mu dolegać.- Mam ADHD mówi szeptem.Pani oddycha z ulgą, że to nic poważnego i chłopak będzie żył :)A brzdąc ciągnie dalej- Mogę Panią uderzyć krzesłem i nic mi nie zrobią :))))

  • 2016-03-30 gość

    Wydaje mi się, że ich celem powinno być raczej uświadomienie osobom z ADHD, że z ich negatywnymi cechami można walczyć i podpowiedzenie im, jak to zrobić.

  • 2016-03-30 gość

    Tak jak każdy - prawie każdy z nas to w sumie "dobry człowiek", jeśli się go lepiej pozna. Co nie zmienia faktu, że tłumaczenie pewnych zachowań w taki sposób jest idiotyczne. Czy teraz za każdym razem jak ktoś jest względem mnie bezczelny mam mówić: "och, rozumiem! masz ADHD, więc możesz się na mnie wyżywać!" Każdy powinien nad sobą pracować, bez względu na to, czy ma ADHD, czy nie. Mam wrażenie, że te teksty mają służyć przede wszystkim temu, aby ludzie patrzyli na osoby nadpobudliwe bardziej wyrozumiale.