Świat bez okularów – ortosoczewki

Już kilkaset lat temu w celu poprawy ostrości widzenia ludzie kładli sobie na oczy woreczki. Dziś zamiast woreczków mamy ortosoczewki.

Ortosoczewek nie można mylić z popularnymi szkłami kontaktowymi, miękkimi soczewkami zakładanymi na dzień zamiast okularów. Przede wszystkim ortosoczewki zakłada się tylko na noc, w ciągu nocnego wypoczynku spłaszczają rogówkę na tyle, by w dzień ostrość wzroku była idealna. Dzięki nocnej korekcji wzroku, pozbywamy się okularów czy szkieł kontaktowych. Początkowo soczewki zakłada się co noc, po kilku miesiącach coraz rzadziej. Ortoleczenie powoduje, że po pewnym czasie soczewki wystarczy zakładać tylko dwa razy w tygodniu. Są jeszcze i inne plusy - w przeciwieństwie do operacji laserowej metoda ta jest całkowicie odwracalna, ponadto ortosoczewki zapobiegają pogłębianiu się wady wzroku. Działają na oczy podobnie jak aparat korekcyjny na zęby, zmiany są szybkie, a dobrą ostrość widzenia uzyskać możemy już od początku ich noszenia.

Ortosoczewki polecane są szczególnie dzieciom i młodzieży w okresie dojrzewania, bowiem wady wzroku wtedy właśnie najszybciej się pogłębiają. Dzięki nocnym soczewkom można daną wadę zahamować, a nawet skorygować! Metoda ta jest doskonałym rozwiązaniem również dla sportowców oraz osób pracujących w zapylonych i zadymionych warunkach, gdzie stosowanie soczewek kontaktowych nie jest wskazane.


Nie dla każdego

Ortoleczenie najbardziej skuteczne jest u krótkowidzów z wadą do - 4,5 dioptrii i astygmatyzmie do – 1,5 dioptrii. Większe wady korygować można jedynie częściowo. Cały czas jednak trwają badania naukowe nad ulepszaniem ortosoczewek, lekarzom udaje się już skorygować wady większe niż – 6 dioptrii. Badania są żmudne, bowiem im wyższa wada tym większa ingerencja w rogówkę. Dobieranie odpowiednich soczewek jest długie i męczące. Oko musi być zdrowe, bez stanu zapalnego. W doborze szkieł przeszkodą jest zwykły katar, czy lekki ból gardła. Do ortoleczenia nie mogą być zakwalifikowane osoby ze zbyt płaską lub zbyt wypukłą rogówką. Szybkość zmian zachodzących na skutek noszenia ortosoczewek zależy od podatności tkanki rogówki na działanie soczewek, a to z kolei jest zależne od indywidualnych predyspozycji.


Jak wygląda badanie

Chcąc nosić ortosoczewki trzeba być cierpliwym i zamożnym. Badania przygotowujące nas do nocnych soczewek są długie i niestety męczące. Niebagatelny jest też ich koszt – same soczewki to wydatek rzędu 2 tys. zł, do tego dochodzi jeszcze badanie - około 150 zł. Zwykle para szkieł starcza na dwa lata.
Aby idealnie dopasować ortosoczewkę, należy wziąć pod uwagę nie tylko wielkość wady wzroku, lecz przede wszystkim geometrię rogówki oraz inne parametry zmiany jej kształtu od centrum ku obwodowi. Bardzo ważnym parametrem w doborze soczewek jest ekscentryczność rogówkowa oraz badanie szerokości źrenic.


Pierwsze badanie obejmuje:

- badanie refrakcji i keratometrii
- komputerowe badanie topografii rogówki i stworzenie jej mapy
- badanie ostrości wzroku
- badanie oka w lampie szczelinowej


Na podstawie tych badań optometrysta dobiera odpowiednią soczewkę, zakłada ją na oko i sprawdza jej ułożenie na rogówce w lampie szczelinowej. Następnie zakłada, na około dwie godziny, próbny komplet ortosoczewek (możemy wtedy np. iść na zakupy). Po tym czasie okulista zdejmuje ortosoczewki i przy pomocy topografu ocenia zmiany kształtu rogówki. Jeżeli stwierdzi, że efekt mógłby być jeszcze lepszy, to na oko zakładana jest inna soczewka. Takie dobieranie ortosoczewek trwać może nawet kilka godzin. Ponieważ soczewka jest bardzo twarda z początku czujemy duży dyskomfort w oku, pojawiają się łzy i nierzadko ból.

Gdy ortosoczewki zostaną dobrane trzeba wpłacić połowę ich ceny, dopiero wówczas uruchomiona zostanie procedura ich wykonania. Zlecenie zostaje wysłane do Stanów Zjednoczonych, gdzie na podstawie sporządzonej przez okulistę mapy oka robione są ortosoczewki (dokładnie na wymiary rogówki). Pierwsza wizyta kontrolna następuje po tygodniu od założenia soczewek. Kolejne badanie ma miejsce po miesiącu, następnie po 3 i 6 miesiącach.


Powikłania

Generalnie ortosoczewki są bardzo bezpieczne, powikłania są rzadkością. W niektórych przypadkach zdarzyć się może zapalenie spojówek, adhezja lub decentracja soczewki oraz erozja rogówki. Przyczyną tych powikłań może być niedostateczne nawilżenie nabłonka rogówki, wcześniejsze używanie miękkich soczewek, stosowanie środków antykoncepcyjnych oraz leków przeciwalergicznych, błędny dobór krzywizny soczewki, próba korekcji krótkowzroczności powyżej minus 5,5 dioptrii oraz zła pielęgnacja soczewek.


Trochę historii

Ortokeratologia, czyli nauka o działaniu soczewek ortokeratologicznych pojawiła się w Stanach Zjednoczonych w latach sześćdziesiątych. Jednak dopiero w ciągu ostatnich 10 lat, dokonał się ogromny postęp w tej dziedzinie nauki. Pierwszym, który zauważył zmiany refrakcji u krótkowidzów używających soczewek twardych był George Jessen. Proponowane przez niego soczewki, zdaniem współczesnych specjalistów, miały wiele wad, a efekt korekcji był krótkotrwały i mało przewidywalny.

Dziś ortokeratologia cieszy się coraz większym zainteresowaniem okulistów. Trwają wieloośrodkowe badania naukowe w tej dziedzinie. Przez ostatnie czterdzieści lat naukowcy głowili się nad stworzeniem specjalnego materiału, który będzie niezwykle lekki, a jednocześnie nadawać będzie rogówce właściwy kształt. Miał też przepuszczać tlen, zapewniając rogówce właściwy metabolizm. Ortosoczewki zrobiono więc z materiału, który zapewnia wystarczającą transmisję tlenu do rogówki (gazoprzepuszczalnego). Równocześnie trwały prace nad stworzeniem urządzenia do sporządzania komputerowej mapy rogówki oraz specjalistycznych oprogramowań, pozwalających dopasować kształt ortosoczewek do kształtu rogówki oka konkretnego człowieka.

Ostatnio tworzone są też ortosoczewki do korekcji dalekowzroczności i większego astygmatyzmu. Istnieje kilkanaście modeli nowoczesnych ortosoczewek. Te najnowszej generacji mają bardzo skomplikowaną geometrię, złożoną z kilku stref o różnych krzywiznach, dzięki czemu możliwy jest dokładniejszy dobór ortosoczewki, dopasowanie i stabilność jej działania.

Autor: Daria Kaczmarek

Komentarze

  • 2016-03-31 gość

    Szkoda, że tego NFZ nie finansuje...

  • 2016-03-31 gość

    Gość: jaka jest cena takich soczewek? jest napisane "same soczewki to wydatek rzędu 2 tys. zł""Zwykle para szkieł starcza na dwa lata. "