Sucha skóra nie chce wody. Pielęgnacja skóry atopowej.

Piotruś od urodzenia był pod szczególnym nadzorem lekarza, bo jego rodzice są alergikami. I rzeczywiście, miał zaledwie kilka miesięcy, gdy pojawiły się pierwsze problemy ze skórą, która niemal na całym jego ciele stała się sucha, łuszcząca.

Gdy lekarz zdiagnozował u Piotrusia atopowe zapalenie skóry, zalecił mamie karmiącej go piersią dietę i stosowanie do mycia chłopca środków nie zawierających mydła, za to mocno natłuszczających skórę. Od tej pory dawne problemy się nie powtórzyły, rodzice malca starają się jednak o nich całkiem nie zapominać. Wiedzą, że atopia skóry może być pierwszym sygnałem, że u ich synka ujawnią się kolejne uczulenia na pokarmy, a później być może niestety także na inne alergeny, w tym wziewne mogące doprowadzić do astmy oskrzelowej.


Sucha i drażliwa

Atopowe zapalenie skóry (AZS) to jedna z towarzyszących nam chorób cywilizacyjnych. Nasza skóra po prostu nie wytrzymuje zanieczyszczenia środowiska, chemikaliów zawartych w proszkach do prania i płynach do płukania, perfumowanych kosmetyków, sztucznych tkanin, z których uszyte są ubrania… Źle reaguje na niektóre potrawy, ostre przyprawy, kiepsko znosi pośpiech i stresy, z którymi się musimy borykać. I daje nam to jasno do zrozumienia. Najpierw suchością i drażliwością skóry. Dostrzec te objawy możemy już u ledwie urodzonych maluszków, których skóra robi się szorstka i zaczerwieniona.

To częste przypadki, bo – jak szacują lekarze – aż u 60 procent chorych z atopią skóry symptomy choroby pojawiają się przed pierwszym rokiem życia, u większości przed ukończeniem pięciu lat, choć znane są i przypadki zachorowania w znacznie późniejszym wieku, nawet po 50 roku życia.

Suchość skóry to pierwszy, ale ani nie jedyny objaw choroby. Szybko pojawiają się bowiem wypryski i podrażnienia. Dziecko drapie się. W miejscu potarcia skóra staje się biała, po spoceniu swędzi.
U niemowląt atopia skóry ujawnia się na kończynach, twarzy, tułowiu i szyi, u dzieci starszych i dorosłych głównie w zgięciach łokci i pod kolanami.


Temperatura, złość, przyprawy

AZS jest chorobą przewlekłą, często poprzedza wystąpienie innych schorzeń alergicznych lub występuje razem z nimi. I podobnie jak to ma miejsce w ich przypadku, wiąże się jej występowanie z wpływem czynników genetycznych. Podobieństw z innymi alergiami jest więcej, atopia skóry może się bowiem ujawniać pod wpływem czynników klimatycznych (niskich temperatur, suchego powietrza) oraz stresów, zdenerwowania, złości. Wypryski i inne objawy zapalenia pojawiają się też po spożyciu niektórych pokarmów. U dzieci – przede wszystkim dotyczy to mleka krowiego i jego przetworów, ryb, jaj, czekolady, orzechów, cytrusów, pomidorów, pszenicznego pieczywa. Pokrzywka pojawia się natychmiast po ich zjedzeniu. U dorosłych lista ta wydłuża się m.in. w związku ze spożywaniem kawy, herbaty, alkoholu, octu i innych ostrych przypraw, które objawy atopii mogą nasilać.


Tolerancja – nie koniec kłopotów

Rodzice często obserwują, że po okresie nietolerancji pokarmów dziecko zaczyna się do nich przyzwyczajać. Nie musi to, niestety, oznaczać końca kłopotów. – U dzieci mówimy o marszu alergicznym – tłumaczy dr nauk medycznych Radosława Staszak-Kowalska, specjalista chorób dzieci i chorób płuc, ordynator Oddziału Pediatrii, Pneumonologii i Alergologii Wojewódzkiego Szpitala Dziecięcego w Bydgoszczy. – Najpierw rzeczywiście pojawia się alergia pokarmowa. Często jest to skaza białkowa, która objawia się zmianami na skórze, jej łuszczeniem, także luźnymi czy zawierającymi śluz stolcami. Wywołana jest uczuleniem na mleko krowie, także zawarte w pokarmie matki, jeśli kobieta w ciąży, a potem karmiąc dziecko piersią dużo go pije.

Nierozpoznana skaza lub nieleczona może prowadzić do wystąpienia innych objawów alergicznych: kaszlu i duszności, obturacyjnego zapalenia oskrzeli, astmy wczesnodziecięcej, a w późniejszym czasie – do pyłkowicy. Dlatego bezdyskusyjnie najlepsze jest jak najdłuższe karmienie dziecka piersią, a potem wprowadzanie nowych pokarmów zgodnie z zaleceniami, pojedynczo i w pewnych odstępach czasu. Te starania dawać będą efekty nie tylko w dzieciństwie, ale przez całe życie.


Dieta i płyn do płukania

Skóra osób z AZS w każdym wieku jest bardzo wrażliwa. Mając to na uwadze warto zapamiętać kilka rad, które pozwolą zmniejszyć uciążliwości związane z atopią. Przede wszystkim trzeba pilnować diety. Jeśli wiemy, że szkodzi nam żółty ser albo krewetki – musimy z nich zrezygnować. Po drugie warto wprowadzić zasadę, że nie zakładamy żadnej nowej rzeczy prosto ze sklepu. Każde nowe ubranie trzeba wyprać, by pozbyć się chemikaliów wykorzystywanych w procesie produkcji i impregnacji tkanin.

Do prania należy wykorzystywać wypróbowane proszki, które nie działają drażniąco na skórę. Można sięgnąć po specyfiki dla dzieci. O intensywnie pachnących środkach do płukania lepiej w ogóle zapomnieć. Całkowicie zrezygnować należy z ubrań z tworzyw sztucznych i wełny, bo to właśnie czysto wełniany golf lub szalik zostawiają często na szyi chorego palącą, czerwoną plamę. Nawet wbrew modzie trzeba też unikać ubrań bardzo obcisłych i wybierać rzeczy luźne i przewiewne.

Nie dajmy sobie wmówić, że ładna jest tylko mocno opalona skóra. Ostre słońce, zwłaszcza w przypadku małych dzieci również może działać drażniąco. – Małe dzieci w ogóle nie powinny być opalane – podkreśla dr Radosława Staszak-Kowalska. – W ich skórę należy więc wcierać specyfiki całkowicie blokujące opalanie. No i nie wyjeżdżać z nimi na wczasy do tropikalnych krajów, jak to obecnie robi wielu młodych rodziców. Blokując oddziaływanie słońca na skórę trzeba jednak pamiętać o tym, że jednocześnie blokuje się wytwarzanie w organizmie malucha witaminy D3, która jest bardzo ważna dla jego prawidłowego rozwoju i z tego względu jej podawanie jest zalecane w naszym klimacie.

Nie od przypadku do przypadku, ale systematycznie warto też odżywiać atopową skórę. Nieocenione będą odpowiednie specyfiki do mycia i kremy. Zacząć warto jednak od tego, by zrezygnować z długiego wylegiwania się w wannie na rzecz prysznica. Sucha skóra po prostu nie lubi wody, bo to ją dodatkowo wysusza. Nie lubi też perfumowanych mydeł. Znacznie lepiej toleruje środki myjące niezawierające mydła, działające nawilżająco i natłuszczająco. Stosowane po umyciu kremy lub balsamy powinny dawać podobny efekt. Sięgać warto w tym celu po specyfiki z apteki, które są skuteczne, a przy tym niekoniecznie mają wysokie ceny.

Autor: Małgorzata Grosman

Komentarze

  • 2016-03-31 gość

    a co sadzicie o leczeniu tym jedwabiem dermasilk? przymierzamy sie z mezem by kupic naszej Antosi body. W Limie nam polecano ale ja wole uzupelnic wiedze o Wasza opinie. Katrin