Sposób na przesilenie - wiosenna depresja

Znużenie, zmęczenie, apatia, osłabienie fizyczne i psychiczne, senność, kłopoty z koncentracją obniżona odporność - to mogą być objawy toczonej przez Twój organizm walki, która jest reakcją na zmiany w świecie, a więc i w Tobie.

Przesilenie wiosenne nie jest jednostką chorobową, tylko zbiorem objawów nasilających się wraz ze zmianą jaką jest przejście z okresu jesienno – zimowego do wiosenno - letniego. Kiedyś, gdy żyliśmy bliżej natury, było to dla ludzi łatwiejsze – zdobycze cywilizacyjne, takie jak. m.in. ogrzewanie centralne, klimatyzacja, przetworzone pożywienie utrudniają nam łagodne przejście przesilenia.


Nie wymagaj od siebie zbyt wiele

Gwałtowne zmiany pogody – wahania temperatury, skoki ciśnienia atmosferycznego, ekstremalne zjawiska atmosferyczne (słońce, deszcz i śnieg na zmianę) – choć typowe dla rozpoczynającej się wiosny, mogą być przyczyną naszego pogarszającego się stanu fizycznego i psychicznego. Problemy mogą mieć osoby ze schorzeniami sercowo-naczyniowymi, także meteoropaci i osoby ze skłonnościami do stanów depresyjnych. Zmiany w pogodzie mają duży wpływ na nasze samopoczucie, w wielu krajach, np. w Anglii problem ten traktuje się bardzo poważnie – meteorolodzy współpracują z lekarzami w klinikach szpitalach, uprzedzając ich, że np. za trzy dni może pojawić się więcej pacjentów skarżących się na dolegliwości związane z sercem.

Przesilenie wiosenne jest dużym wyzwaniem dla naszego „zahibernowanego” zimą organizmu. Łatwiej do tych zmian przystosowani są ludzie żyjący na wsi, bliżej natury. Mieszczuchy podczas zimy zażywają mniej ruchu, ich organizmy są mniej zahartowane.

Pierwsze wiosenne promienie zachęcają nas do większej aktywności, do częstszego przebywania na świeżym powietrzu, do zbyt optymistycznych założeń sprostania nowym zadaniom. Tego, zmęczony okresem zimowym organizm może nie wytrzymać. Nasza odporność psychiczna i fizyczna jest osłabiona - najpierw musimy ją wzmocnić.


Zrównoważona dieta

Jesteś tym, co jesz. To prawda – sposób odżywiana oraz składniki pożywienia wpływają na stan naszego organizmu i wygląd naszego ciała, a co za tym idzie - na nasze samopoczucie. Zbyt duża ilość „złych” węglowodanów (ziemniaki, chipsy, frytki, pszenne pieczywo, biały ryż, słodycze), które spożywamy zimą z powodu małej dostępności „dobrych” węglowodanów – m.in. świeżych warzyw i owoców - ale także, by podnieść sobie nastrój i dostarczyć szybko energii, spowalnia metabolizm, sprawia, że stajemy się bardziej leniwi, ociężali, mamy mało energii i zapału do działań. Zimą ponadto owoce i warzywa są na ogół szklarniowe lub importowane, a więc chronione przed zepsuciem środkami chemicznymi, no i bardzo drogie. Zanim jednak sięgniemy po nowalijki, skuśmy się na dostępne, wartościowe jedzenie, które pobudzi metabolizm i wyzwoli energię.


Kasze – mają właściwości odżywcze i lecznicze, bowiem zachowują w sobie wszystkie składniki potrzebne do wzrostu rośliny (w końcu to nasiona i ziarna). Rozdrobnione ale nieprzetworzone ziarna zawierają m.in. Wit. B1, B2, B6, Wit. E, PP, kwas foliowy, potas, fosfor, magnez, cynk, żelazo, wapń i krzem. Są też bogate w błonnik, a ten, jak wiadomo, wymiata z układu pokarmowego zbędne produkty przemiany materii. Obecna w kaszach skrobia rozkłada w organizmie glukozę potrzebną do funkcjonowania organizmu.

Kasze są lekkostrawne, odżywcze, dostarczają energii nie obciążając przewodu pokarmowego. Pod warunkiem jednak, że nie zalejemy ich ciężkim sosem. Polecane są osobom z nadciśnieniem tętniczym, anemią, osobom cierpiącym na zaparcia, diabetykom, jednak osoby z wrzodami żołądka, refluksem i cierpiące na zgagę powinny uważać z jej spożywaniem, kasze bowiem podrażniają śluzówkę jelita osób chorych.


Ryż brązowy i dziki – ryż dziki jest w rzeczywistości wodną trawą (zwaną też wodnym owsem), którą żywili się rdzenni Indianie, „ryż” ten ma niezwykłe właściwości odżywcze, jest bardzo bogaty w białko, potas i fosfor a także witaminy z grupy B (odpowiedzialne m.in. za dobry nastrój). Ryż brązowy ma nieprzetworzone ziarna, co gwarantuje większe wartości odżywcze od ryżu polerowanego (białego) - więcej białka, żelaza, wapnia i witamin z grupy B.


Orzechy – choć wysokokaloryczne, są źródłem wielu bogactw – zbawiennie wpływają na naczynia wieńcowe, mają dużo Wit. E „walczącej” ze złym cholesterolem, zawarte w nich nienasycone kwasy tłuszczowe działają przeciwzakrzepowo, a kwas foliowy wpływa korzystnie na pamięć. Samopoczucie poprawiają też obecne w orzechach witaminy z grupy B, fosfor, miedź i magnez.


Chleb pełnoziarnisty – jest bogaty w błonnik, który wiąże i usuwa z organizmu zbędne lub szkodliwe substancje, pęcznieje wchłaniając płyny co daje poczucie sytości i ułatwia trawienie.


Ryby - zamieńmy choćby trzy mięsne posiłki w tygodniu rybami. Ryby bowiem dostarczają kwasów tłuszczowych Omega-3, które zmniejszają ryzyko zachorowań na nowotwory, poprawiają kondycję i wygląd skóry, wzmacniają układ odpornościowy, dobrze tez wpływają na wzrok, pamięć i układ nerwowy.

Jedzmy też dostępne o tej porze roku warzywa i owoce.


Aktywność fizyczna nie boli

Ale nie rzucajmy się od razu na wielki wysiłek. Nie ma sensu odbywać od razu wielokilometrowych wycieczek rowerowych czy kilkugodzinnych wspinaczek górskich. Zacznijmy od spacerów, fitnessu, jogi. Z czasem można pomyśleć o basenie, wycieczkach rowerowych czy bieganiu. Najlepiej w małych dawkach, ale systematycznie. Gdy już organizm przyzwyczai się do zwiększonego wysiłku, możemy – jeśli starczy nam zapału starczy – zwiększać aktywność.

Ważny jest też zdrowy sen i umiejętność odpoczywania. Zamiast siedzieć w domu, przed telewizorem, wyjdźmy na spotkanie do znajomych, pograć w kręgle, potańczyć, zagrać w koszykówkę lub pozwiedzać okolice.


W zdrowym ciele zdrowy duch

Zbilansowana dieta, odpoczynek, sen i ruch pomogą nam odzyskać energię. To powinno też wpłynąć na poprawę naszego samopoczucia. Jeśli jednak złe samopoczucie zniechęca nas do aktywności, jakiejkolwiek, zastanówmy się, czy problem nie sięga głębiej, bo, jak mówi psycholog Paweł Droździak, istnieje generalna zasada, zgodnie z którą jeśli odbieramy niewiele bodźców i nagle otrzymujemy ich dużą dawkę, reakcją jest wycofanie się. - Podczas zimy więcej przebywamy w pomieszczeniach zamkniętych, oglądamy mniej kolorów i poruszamy się w bardziej ograniczony sposób – mówi psycholog. - Wiosna oznacza pojawienie się dużej liczby nowych bodźców. Część osób przyjmuje to z radością, ale część reaguje chęcią wycofania się, czyli właśnie przejściowym nastrojem depresyjnym.

Co robić? Zdrowo się odżywiać, ruszać się i otaczać przyjaznymi ludźmi. Doraźnie można poprawiać sobie humor oglądaniem komedii i szukaniem pozytywnych stron każdego zdarzenia, ale jeśli nastrój nie chce się poprawić przez 3, 4 tygodnie – udajmy się po pomoc do specjalisty, który pomoże nam poradzić sobie z niełatwym okresem przesilenia wiosennego.

Autor:

Komentarze

  • 2016-03-31 gość

    W tym suplemencie macie poki co najlepiej zbilansowany suplement jesli chodzi o zawartość vit K http://aliness.pl/pl/p/Witamin... ją teraz zaczełam przyjmowac.

  • 2016-03-31 gość

    To taki zestaw witamin też w tym przypadku na pewno okaze sie bardzo pomocne http://aliness.pl/pl/p/Witamin...

  • 2016-03-31 gość

    Gdy mnie dopada wiosenne przesilenie sięgam po destresan max koleżanka mi poradziła i świetnie się sprawdza. Melisa z magnezem ma rewelacyjne właściwości.

  • 2016-03-31 gość

    trudny temat...pewnie sporo ludzi się z nim boryka, ja jakoś sobie radzę w ciągu dnia, staram się dobrze odżywiać, sport tez jak najbardziej, pływam regularnie, ale problem pojawia się wieczorem jak mam spać, dlatego sporadycznie wspomagam się destresanem noc http://oleofarm24.pl/product-p... polecam

  • 2016-03-31 gość

    Trudna sprawa czasem człowieka stres nadmiar pracy czy problemy zdołują i trudno sobie radzić, w takich chwilach biorę destresan max i wracam do gry.