Specjaliści od porządków – zdrowe zęby

Piękny uśmiech to przede wszystkim zdrowe, zadbane zęby. Można o nie dbać na wiele sposobów. Producenci oferują wiele różnych szczoteczek, past i nici dentystycznych. To dobrze, bo od ich skuteczności zależy zdrowie nie tylko zębów, ale także całego organizmu.

Czynność mycia zębów wydaje się prosta i oczywista, bo każdy z nas wykonuje ją od dziecka. Jednak dentyści wiedzą najlepiej, że nie wszyscy myją je równie skutecznie. Gdyby było inaczej, brakowałoby im pracy.

Podstawowym zadaniem higieny jamy ustnej jest walka z tzw. płytką nazębną, czyli lepką warstwą utworzoną ze śliny, jedzenia i bakterii, które zbierają się na zębach i języku. Zalegająca płytka uszkadza szkliwo zębów, zwiększa ryzyko próchnicy i chorób dziąseł, a w konsekwencji prowadzi do utraty zębów. Przyczynia się do powstawania kamienia nazębnego i nieświeżego oddechu.

Dolegliwości wynikających z niewłaściwej higieny jest długa lista. Ale dotyczą nie tylko jamy ustnej. Bakterie znajdujące się w płytce nazębnej przemieszczają się po organizmie przez układ krwionośny i mogą doprowadzić między innymi do groźnych chorób serca. Dlatego tak ważna jest dbałość o higienę jamy ustnej. Zacznijmy więc od zębów. Czym najskuteczniej je czyścić?


Przede wszystkim szczoteczka

To oczywiste, że podstawowym przyrządem do mycia zębów jest szczoteczka. Pierwszy prototyp szczoteczki powstał w Chinach w 1498 roku. Do Europy sprowadził ją Marco Polo. Ale dopiero w latach 30. XX w. upowszechniła się w produkcji. W 1968 roku powstała pierwsza szczoteczka elektryczna, na początku głównie z myślą o dzieciach i osobach niepełnosprawnych.

Obecnie obydwie: manualna (tradycyjna) oraz elektryczna walczą o prymat w robieniu porządków w uzębieniu i wciąż są udoskonalane przez producentów. Czy elektryczna szczoteczka jest lepsza od tradycyjnej? Wprawdzie jedną i drugą można dokładnie wymyć zęby, ale elektryczną jest to dużo łatwiejsze. Ma zazwyczaj małą część szczotkującą, więc łatwo dotrzeć nią w różne zakamarki. Poza tym wibrująco-okrężne ruchy głowicy załatwiają za nas większą część pracy polegającej na wymiataniu osadu, z którego powstaje płytka nazębna. Przy okazji szczoteczka masuje i czyści dziąsła skuteczniej od tradycyjnej, co dobrze wpływa na ich kondycję. Myjąc tradycyjną szczoteczką musimy pamiętać, by szczotkowanie wykonywać po prostu dłużej i dokładniej.


Uwaga na rozmiary

Niezależnie od tego, na jaką szczoteczkę się zdecydujemy, warto zwrócić uwagę na rozmiar części szczotkującej. Powinna być mała – między 2,5 a 3 cm i nie szersza niż 1,2 cm, by łatwo było nią dotrzeć do wszystkich powierzchni zębów. Ważna jest też twardość włosia. Najlepiej używać tych średnio twardych lub miękkich. Twarde mogą uszkadzać dziąsła. Dobór szczoteczki może doradzić nam stomatolog, który zna stan naszych zębów i dziąseł.

Każdy powinien mieć własną szczoteczkę do zębów – ze względu na różną florę bakteryjną w jamie ustnej. Włókna szczoteczki (także elektrycznej) po jakimś czasie ulegają zużyciu. Trzeba więc wymieniać ją nie rzadziej niż co 2-3 miesiące lub po każdej poważniejszej infekcji, by uchronić się przed powtórnym zakażeniem bakteriami. Niektóre szczoteczki posiadają odbarwiające się pod wpływem używania włókna, które przypominają o wymianie jej na nową.

A teraz: jak myć, by zapewnić zębom właściwą higienę? Należy szczotkować je dwa razy dziennie, nie krócej niż trzy minuty (szczoteczką manualną) i dwie (elektryczną), starając się dotrzeć do wszystkich powierzchni zębów – zewnętrznych, wewnętrznych oraz żujących, ze szczególnym uwzględnieniem linii dziąseł, bo na ich styku z zębami uwielbiają gromadzić się bakterie wywołujące próchnicę. Zęby należy myć ruchem wymiatającym i kolistym, chyba że używamy szczoteczki elektrycznej, wtedy musimy zadbać głównie o to, by dotarła do wszystkich miejsc.

Jeśli to możliwe, warto myć zęby po każdym posiłku, szczególnie wtedy, gdy spożywamy produkty z dużą zawartością cukru. Co ciekawe, ta zasada ma pewien wyjątek. Kwaśne pokarmy znacznie obniżają pH jamy ustnej, co na jakiś czas osłabia szkliwo zębów. Szczotkowanie ich bezpośrednio po ich spożyciu nie jest wskazane. Warto odczekać wtedy co najmniej godzinę, zanim umyje się zęby.


Inni czyściciele

Nici dentystyczne powinny stanowić codzienne uzupełnienie mycia zębów za pomocą szczoteczki. Świetnie czyszczą przestrzenie międzyzębowe, czyli docierają tam, gdzie szczoteczka nie ma szans. Jest wiele rodzajów nici: nawoskowane i bez wosku, o różnych smakach, z dodatkiem fluoru lub bez oraz te z usztywnioną końcówką dla osób, które mają implanty, mosty lub noszą aparaty ortodontyczne.

Użycie nici jest proste. Trzeba wyciągnąć około 50 cm nici z pudełeczka, owinąć ją wokół środkowych palców, pozostawiając 5 cm naciągniętych pomiędzy nimi, jak strunę. Operując kciukami i palcami wskazującymi, należy wsuwać nici w każdą przestrzeń między zębami – delikatnie, by nie pokaleczyć dziąseł, ale by wydostać resztki pożywienia. Po każdym użyciu nić trzeba wymienić na nową. Nici znajdują się w małych pudełeczkach, które można nosić ze sobą w kieszeni lub torebce.

Świetnym uzupełnieniem dla szczoteczki jest także irygator ustny, tzw. Water Pik (często będący w komplecie ze szczoteczką elektryczną lub do kupienia jako osobne urządzenie). Skutecznie wypłukuje przestrzenie międzyzębowe przy użyciu cieniutkiego strumienia wody, płynu do płukania czy zaleconego przez dentystę roztworu środka odkażającego, który działa pod ciśnieniem.

Mniej skuteczne, ale podobne działanie mają płyny do płukania ust, które regularnie używane zapewniają częściową ochronę przed bakteriami, ale także odświeżają oddech.


Pasty – kolorowy zawrót głowy

Półki sklepowe są pełne różnych rodzajów past, co nastręcza trudności z ich wyborem. Mimo reklam, które zapewniają o wyjątkowości tej lub innej pasty, wszystkie są produkowane na bazie tych samych składników. Zwykle zawierają fluor (który chroni przed kwasotwórczymi bakteriami), pirofosforany, które chronią szkliwo przed kamieniem nazębnym oraz czynniki antybakteryjne. Mogą różnić się konsystencją, zapachem, smakiem oraz rodzajem substancji czyszczących. To, co powinno zainteresować kupującego, to zawartość komponentów, które pomagają walczyć z konkretną dolegliwością, na przykład nadwrażliwością zębów, lub mają działanie kosmetyczne – np. wybielające. W sprzedaży jest też wiele past, które łączą w sobie jednocześnie kilka funkcji. W razie wątpliwości powinniśmy poradzić się dentysty, który poleci nam właściwą.


Czas na język!

Niestety, wiele osób o tym nie wie lub nie pamięta, że codziennego czyszczenia prócz zębów wymaga również język. Ze względu na liczne brodawki na grzbiecie jest siedliskiem dużej ilości drobnoustrojów rozsiewających się po całym organizmie, szczególnie jeśli ma widoczny nalot. Procesy gnilne, które przebiegają na jego powierzchni, są często przyczyną nieświeżego zapachu z ust.

Do czyszczenia języka stosować można specjalne przyrządy zwane „zamiataczami języka”, dostępne w aptece. Także wiele szczoteczek posiada na spodniej stronie główki specjalną pokarbowaną płaszczyznę, służącą właśnie do czyszczenia języka (włosia szczoteczki nie powinno się stosować w tym celu). Zamiataczem przesuwamy kilka razy po wysuniętym języku, od środka do zewnątrz, im głębiej, tym lepiej, a następnie płuczemy przyrząd. Czynność powtarzamy raz dziennie, najlepiej przed snem. Stosować go także mogą dzieci powyżej 6 roku życia.


Pod specjalnym nadzorem


• Niemowlęta i starsze dzieci

Dbać o higienę jamy ustnej trzeba od momentu, gdy wyrzynają się pierwsze ząbki. Najlepiej przecierać je wilgotną gazą lub szczotkować po posiłkach i przed snem małą i miękką –specjalną dla niemowląt – szczoteczką. Należy też leciutko szczotkować lub wycierać język. W tym okresie dziecko nie potrzebuje jeszcze pasty. Chyba że jest to pasta niemowlęca, bez fluoru lub z niską jego zawartością, której niewypłukanie z buźki nie narazi zdrowia dziecka (nadmiar fluoru w organizmie jest szkodliwy).

W każdym wieku należy pilnować, by dziecko dobrze płukało zęby (szczególnie wtedy, gdy pasta jest smaczna) i stosować szczoteczki oraz pasty dostosowane do wieku dziecka. Te z dużą zawartością fluoru można używać od momentu, gdy mamy pewność, że dziecko dobrze radzi sobie z płukaniem buzi. Szczoteczką elektryczną (z końcówką dla dzieci) możemy myć ząbki dziecka właściwie od momentu, gdy będzie tolerowało jej użycie (niektóre dzieci źle znoszą hałasującą i drgającą główkę). Wczesne przyzwyczajanie dziecka do korzystania ze szczoteczki jest korzystne ze względu na wyrobienie właściwych nawyków higienicznych.

Dbałość o zęby dziecka to także odpowiednia dieta. Zmorą dla dziecięcego szkliwa są wszelkie słodkie napoje, mleko pite przed snem, słodycze. Lepiej więc podawać dziecku na noc do picia wodę, słodyczami częstować rzadko (lepiej dać jeden raz większą porcję, niż często małe) i najlepiej zaraz po głównym posiłku, a nie między nimi, bo wtedy mniej szkodzą zębom. Ważne, by po ich zjedzeniu szybko umyć zęby. Niedbałość i brak higieny prowadzą do próchnicy, która jest chorobą zakaźną. Bakterią streptococcus mutans można zarazić dziecko przez oblizywanie smoczka czy jedzenie tymi samymi sztućcami. Dlatego rodzice powinni się tego wystrzegać.


• Kobiety w ciąży

Stan zdrowia matki przekłada się bezpośrednio na stan zdrowia rozwijającego się w jej łonie dziecka. Istnieje wiele dowodów na to, że kobiety, które podczas ciąży cierpią na choroby dziąseł, z powodu osadzania się bakterii w łożysku i płynie owodniowym, są bardziej narażone na przedwczesny poród i urodzenie dzieci z niedoborem wagi.
Niestety, choroby dziąseł to dość częsta przypadłość ciążowa. Zapada na nią około 60-75 proc. pań. Pod wpływem hormonów ciążowych dziąsła są szczególnie wrażliwe na czynniki drażniące, znajdujące się w płytce nazębnej.

Objawia się to zaczerwienieniem i krwawieniem dziąseł. Dlatego najlepszym rozwiązaniem jest wyleczenie wszelkich problemów zdrowotnych jamy ustnej przed planowaną ciążą, a potem ogromna dbałość higienę – regularne szczotkowanie, nitkowanie, przestrzeganie zdrowej diety oraz wizyty kontrolne u dentysty, co najmniej dwa razy podczas trwania ciąży, chyba że sytuacja wymaga tego częściej.

Autor: Eliza Koźmińska-Sikora

Komentarze