Słońce szkodzi i pomaga

Oto wykaz korzyści i strat, jakie może spowodować słońce, a zwłaszcza jego nadmiar.

Pięć korzyści

Większa odporność. Słońce wzmacnia system immunologiczny, gdyż pod jego wpływem zwiększa się liczba białych ciałek krwi.


Wzmocnienie kości. Pod wpływem słońca organizm wytwarza substancję, z której powstaje witamina D, nazywana witaminą ochrony kości. Od jej poziomu zależy zachowanie we krwi odpowiedniej ilości wapnia i fosforanów, koniecznych do budowy układu kostnego oraz utrzymania go w formie. Witamina D potrzebna jest nie tylko dzieciom, lecz również kobietom w wieku dojrzałym, gdyż zapobiega osteoporozie. Ważne! Wytwarzanie witaminy D zaczyna się już po 20 minutach pobytu na słońcu, a więc nie wymaga długotrwałego plażowania.


Wzrost witalności. Promienie ultrafioletowe stymulują pracę tarczycy. Jest to szczególnie ważne w przypadku jej niedoczynności, gdyż nawet tendencje do tego schorzenia powodują ospałość i apatię. Pod wpływem słońca poprawia się także obraz krwi. Wzrasta poziom hemoglobiny oraz ilość czerwonych ciałek krwi, co przeciwdziała niedokrwistości, dodaje sił i energii.


Poprawa stanu psychicznego. Słońce zwalcza depresję sezonową, wywołaną jego brakiem w jesieni i zimie. Zdecydowanie poprawia nastrój zarówno osobom zdrowym, jak i skłonnym do stanów lękowych i nerwic. Pod jego wpływem organizm zaczyna bowiem wytwarzać serotoninę i endorfiny, nazywane hormonami szczęścia.Ważne! Dla poprawy nastroju wystarczy już kwadrans codziennego pobytu na słońcu.


Lepszy stan skóry, włosów i paznokci. Powszechnie przyjmuje się, że korzystne dla wyglądu działanie słońca to opalenizna. Tymczasem nadmierne starania o nią przyśpieszają starzenie skóry. Natomiast słońce wpływa korzystnie na włosy (konieczna ochrona głowy kapeluszem, czapką lub chustką w niczym tu nie przeszkadza) oraz paznokcie. Przy odpowiedniej ochronie i pielęgnacji poprawia stan całej skóry, ożywia ją i ujędrnia.


Trzy największe zagrożenia

Najpoważniejszym zagrożeniem, jakie może wywołać nadużywanie słońca lub też brak dostatecznej ochrony przed silnymi promieniami, są nowotwory. Najgroźniejszy z nich to czerniak. Jest to nowotwór złośliwy. Może się pojawić po latach na skutek nadmiaru słońca w dzieciństwie. Dlatego jeśli na skórze pojawi się choćby najmniejsza niepokojąca zmianą, należy niezwłocznie udać się do lekarza. Bo tylko wczesne rozpoczęcie leczenia daje szansę wyleczenia. Dotyczy to również innych, mniej groźnych, lecz coraz bardziej powszechnych nowotworów skóry.


Oparzenia. Dochodzi do nich, gdy korzysta się ze słońca zbyt długo lub bez właściwej ochrony. Objawy to zaczerwienie, ból, może też wystąpić gorączka. Przy ogólnie złym samopoczuciu, najlepiej położyć się do łóżka, dużo pić (wodę mineralną, soki owocowe, zieloną herbatę). Przy stosunkowo niewielkiej i niezbyt mocno oparzonej powierzchni posmarować skórę zwykłymi preparatami typu „po opalaniu”. Gdy oparzenia są rozległe, należy udać się lekarza i stosować do jego zaleceń. Czasem po oparzeniach pozostają trwałe przebarwienia i plamy.


Zasłabnięcia, udary. Zwykłe osłabienie odczuwa każdy, kto przebrał miarę w plażowaniu. Wtedy wystarczy odpoczynek w cieniu, letni prysznic, chłodny napój. Słońce plus wysoka temperatura i duża wilgotność powietrza mogą jednak powodować groźniejsze skutki, np. porażenie cieplne lub słoneczne nazywane udarem. Objawy to m. in.: uczucie ogólnego rozbicia, ból głowy, wysoka gorączka. Gdy się pojawią, konieczna jest szybka pomoc lekarza. Ważne! Udar słoneczny jest najczęściej skutkiem nadmiernego nagrzania głowy lub karku. Te części ciała należy więc szczególnie chronić.


Jednak bez względu na ewentualne korzyści właśnie ze względu na stan zdrowia są ludzie, dla których opalanie jest przeciwwskazane. Nie oznacza to zupełnej rezygnacji, lecz wymaga dużej ostrożności i umiaru w korzystaniu ze słońca, stosowania środków ochronnych. Dr Robert Włodarczyk, internista z Centrum Medycznego Damiana w Warszawie uważa, że zalecenia te powinni sobie wziąć do serca przede wszystkim ci, którzy mają kłopoty z układem krążenia. Wysoka temperatura i nadmiar słońca mogą bowiem pogorszyć stan przy niewydolności krążenia.

Podobnie negatywne działanie obserwuje się przy nadciśnieniu i arytmii serca. Pacjenci, u których stwierdzono te schorzenia, zachowają się rozsądnie i korzystnie dla swego zdrowia, gdy będą przebywać w cieniu, nie forsować się, nie wychodzić na słońce w godzinach, gdy ono najmocniej operuje i regularnie przyjmować leki. A przy pogorszeniu samopoczucia szybko skontaktują się z lekarzem. Część tych pacjentów zdaje sobie zresztą sprawę, że nadmiar słońca im nie służy i stosuje się do profilaktycznych zaleceń. Mniej powszechna, także wśród samych zainteresowanych, jest wiedza o niebezpieczeństwach plażowania przy kamicy nerkowej. Tymczasem pod wpływem słońca i naturalnego w tej sytuacji odwodnienia organizmu może dojść do zaostrzenia choroby i ataku kolki. Jest to dolegliwość ostra, bolesna i na ogół jej opanowanie wymaga interwencji lekarza. Słońce nie zawsze jest też wskazane przy astmie, gdyż wysoka temperatura i odwodnienie może pogorszyć stan i samopoczucie. W przypadku astmy przed ewentualnym plażowaniem najlepiej skontaktować się ze swoim lekarzem i stosować do jego zaleceń.

Natomiast bez względu na przyczynę przyjmowania leków nie powinni wychodzić na słońce wszyscy ci, którzy muszą brać preparaty fotouczulające i zioła o takim działaniu. Dotyczy to również osób, które przyjmują antybiotyk . Pobyt na słońcu jest też niewskazany dla pacjentów onkologicznych, także tych chorych na białaczkę. Bez względu na stan zdrowia bardzo dużą ostrożność należy zachować przy opalaniu małych dzieci i osób, które ukończyły 65 lat. Coraz częstsze są bowiem opinie, że najlepiej by te grupy wiekowe po prostu unikały plażowania.

Autor: Ewa Łuszczuk

Komentarze