Słodka grypa

Przeziębienie dopada nas niemal każdej zimy. Jednak, jeśli mamy pecha, możemy zachorować na grypę. Choroba ta może wprowadzić trochę zamieszania w dotychczas prawidłowo kontrolowaną cukrzycę.

Grypa zaczyna się nagle, atakuje w porze jesiennej, wczesną zimą i podczas przesilenia wiosennego. Jest zaraźliwą chorobą układu oddechowego, powoduje ją RNA wirusów z rodziny Orthomyxoviridae. Od przeziębienia różni się między innymi cięższym przebiegiem. Tak więc przez pierwsze dni czujemy się bardzo chorzy, mamy wysoką gorączkę, dreszcze, kaszel, ból głowy i mięśni. Za to powrót do zdrowia następuje zwykle dość szybko. Wydawać więc by się mogło, że to nic takiego. Groźna jest bowiem nie sama choroba, ale jej liczne powikłania. Diabetycy są na nie szczególnie podatni.


Kto może zachorować?

Grypa jest jedną z najbardziej demokratycznych chorób. Dotyka wszystkich, niezależnie od wieku i pochodzenia. Jednak największe ryzyko zachorowania obserwujemy u dzieci między 6 a 23 miesiącem życia, osób po 65 (a nawet już 50) roku życia, osób z osłabioną odpornością oraz astmatyków i diabetyków. W tych grupach WHO zaleca szczepienie przeciw grypie.


Grypa u cukrzyka

Wirus grypy jest furtką, która ułatwia przenikanie do naszego organizmu bakterii. U diabetyków jest to niezwykle groźne, ponieważ ich skłonność do zakażeń jest większa niż w populacji ogólnej. Dlatego częstym powikłaniem grypy u cukrzyków są infekcje dolnych dróg oddechowych takie jak zapalenie oskrzeli i zapalenie płuc.

U dzieci zmorą są infekcje ucha środkowego i zatok, które przebiegają z dużym bólem. Jednymi z najgroźniejszych są natomiast powikłania sercowe i zapalenie opon mózgowych.

Grypa i gorączka mogą zwiększyć zapotrzebowanie na insulinę i rozregulować dotychczas prawidłowo kontrolowany poziom glukozy we krwi. Dlatego ważne jest, aby w czasie choroby częściej kontrolować się za pomocą glukometru. (dotyczy to także pacjentów z typem drugim). Każdy przypadek grypy powinien być skonsultowany z lekarzem! Pomoże on także odpowiednio dobrać dawkę insuliny, jeśli pacjent ma z tym problem.

Czasem infekcja przebiega z objawami ze strony układu pokarmowego. Przy silnych torsjach i niechęci do jedzenia, diabetycy często zmniejszają dawkę insuliny. Jest to działanie zrozumiałe, ale nieprawidłowe. Należy zadbać o przyjmowanie pokarmów i dążyć do utrzymania ilości jednostek, bo przecież zapotrzebowanie organizmu na ten hormon wzrasta. Niekiedy, jeśli przyjmowanie pokarmów jest znacznie utrudnione, lub występuje duże odwodnienie, konieczne są kroplówki.

Grypa u cukrzyka jest schorzeniem poważnym. Znacznie zwiększa ryzyko hospitalizacji, a śmiertelność z jej powodu w tej grupie sięga nawet 12 procent! Te dane pokazują bardzo wyraźnie, że „przechodzenie” infekcji jest złym pomysłem. Już pierwsze objawy powinny nas skłonić do leczenia. Jeśli mamy wysoką gorączkę, warto wezwać lekarza do domu, a po leki wysłać kogoś bliskiego. Najważniejsze aby grypy nie przeziębić. Nie rezygnujmy natomiast z wietrzenia pomieszczeń. Na ten okres wyjdźmy jednak do drugiego pokoju. Pamiętajmy też, że przeziębienie, choć przebiega łagodniej, też może powodować powikłania.


Szczepić czy nie szczepić?

Dane są jednoznaczne – szczepienie przeciwko grypie zmniejsza liczbę hospitalizacji spowodowanych chorobą u diabetyków. Spada również śmiertelność. Jednak tego typu profilaktyka nie jest w naszym kraju popularna.

Jeśli zdecydujesz się zaszczepić, warto razem z lekarzem rodzinnym wybrać odpowiedni ku temu moment, gdyż sama wakcynacja też może wiązać się z pewnymi powikłaniami. Jeśli odczuwamy objawy infekcji (nawet bardzo lekkie) lub niedawno jakąś przechodziliśmy, należy od szczepienia odstąpić i wykonać je w bardziej dogodnym momencie. Najlepiej jednak przed sezonem największych zachorowań. O wszelkich nietypowych reakcjach na szczepienie, trzeba powiadomić lekarza.

Warto także pamiętać, że uodparniający zastrzyk nie gwarantuje stuprocentowej ochrony przed wirusem. Ale u osób, które zachorują mimo szczepienia, grypa zwykle przebiega łagodniej i znacznie rzadziej daje powikłania. A o to przecież nam chodzi.

Mimo szczepienia należy zachować ostrożność, być wyczulonym na pierwsze objawy choroby i w wypadku ich wystąpienia, od razu skonsultować się z lekarzem.

Autor: Marta Mozol-Jursza

Komentarze