Śladami królewskich żon i... nie żon

Często umyka nam, że królów Polski zajmowała nie tylko polityka i wojny. Niekiedy, w alkowie monarchy działy się rzeczy nie mniej ciekawie niż w sypialniach rozwiązłych królów francuskich.

Niektórzy z naszych władców nadzwyczaj gustowali w kobietach. I, niestety, rzadko były to ich własne małżonki. Wiele zabytkowych budynków w Polsce, a czasami i poza nią, było świadkami królewskich romansów. Niektórzy twierdzą, że w ich murach zachowało się echo dawnych uniesień miłosnych, szczęścia, wylanych łez i tęsknot. Może warto o tym pomyśleć podczas zwiedzania różnych miejsc w Polsce?

Swawolny Kazimierz Wielki

Wszyscy wiedzą, że Kazimierz Wielki „zastał Polskę drewnianą, a zostawił murowaną". Tajemnice alkowy króla nie są już jednak tak powszechnie znane. Tymczasem łatwo ulegał on czarowi płci pięknej - nie dość, że miał cztery żony i uprawiał bigamię, to jeszcze miał wiele kochanek. W Tarnowcu znajdował się rodzinny majątek pięknej Cudki, żony dworzanina królewskiego, Niemierzy z Gołczy. Cudka miała być pierwszą znaną z imienia królewską metresą. Z Opoczna pochodziła słynna Żydówka Esterka, która na długi czas zdobyła serce monarchy. Na starym rynku w Radomiu, w Rzeszowie i Opocznie znajdują się kamienice zwane Domem Esterki, w których ukochana królewska miała jakoby przebywać. Z osobą Esterki wiąże się także malowniczą ruinę pozostałą z zamku rycerskiego w Bochotnicy niedaleko Kazimierza Dolnego. Esterka zastąpiła przy boku króla Krystynę Rokiczankę -urodziwą mieszczkę praską, którą Kazimierz ściągnął do Krakowa i osadził na zamku w niedalekim Łobzowie. Król wziął potajemny ślub z piękną Czeszką, nie bacząc na to, że cały czas jest żonaty z Adelajdą Heską. Nieszczęsna królowa Adelajda, w odróżnieniu od wielu innych kobiet, nie zaznała wiele szczęścia przy Kazimierzu Wielkim. Nie mogła mieć dzieci, więc szybko została odsunięta od dworu i osadzona w zamku Żarnowiec nad Pilicą (niestety uległ zniszczeniu). Biedna królowa musiała przeżyć jeszcze jeden bigamiczny ślub swojego męża z Jadwigą Żagańską, nim ich małżeństwo nie zostało unieważnione.

Kochliwy Zygmunt II August

Zanim król został mężem kolejnych Habsburżanek i poznał Barbarę Radziwiłłównę, poznawał tajniki alkowy. Pierwsze romanse króla związane są z Krakowem. Tam miał schadzki z 20 lat od siebie starszą Dianą Di Cordoną, dwórką swojej matki, Bony Sforzy i Weissową, mieszczką krakowską. Jednak największą miłością jego życia była Barbara Radziwiłłówna. Szczęście królewskiej pary wiąże się z Wilnem, gdzie do dziś stoi kościół, w którym potajemnie brali ślub - była to przypuszczalnie jedna z kaplic Katedry Królewskiej. Barbara zmarła niedługo po koronacji na Wawelu i z tym właśnie miejscem wiąże się owiana tajemnicą i niedomówieniami legenda. Jest w nią zamieszany sławny pan Twardowski, który miał moc przywoływania zmarłych. Król wymusił na alchemiku obietnicę, że wywoła ducha królowej za pomocą magicznego zwierciadła. Ponoć monarsze istotnie ukazało się widmo Barbary. Niektórzy twierdzą, że król wyszedł z seansu posiwiały. Legenda podaje, że magiczne zwierciadło pękło, gdy Zygmunt August dotknął go, wyciągając ręce do Barbary. Resztki lustra znajdują się w kościele parafialnym w Węgrowie, leżącym bardzo niedaleko od wartego obejrzenia zamku w Liwie.


Frywolny król Staś

Stanisław August Poniatowski znany jest z jednego tylko romansu - był kochankiem carycy Katarzyny. Nie była to jednak jedyna kobieta w jego życiu. Nic dziwnego. Zdobył łaski kobiety słynącej z niezaspokojonego apetytu seksualnego, więc sam także musiał mieć spory temperament. Stanisław August odnosił się do kobiet z prawdziwym entuzjazmem. Przez Zamek Królewski w Warszawie i Łazienki przewinął się tłum chwilowych dam serca jego królewskiej mości. Ich liczba nie jest dokładnie znana. Wiadomo jednak, że damy chętnie - a często z własnej inicjatywy - obdarzały króla swoimi wdziękami. Ceniły jego powabny wygląd i dobre maniery. Z królem związane były także kobiety nietuzinkowe. Kochanką Stanisława Augusta była, na przykład, Izabela Czartoryska. Wyjątkowa ta kobieta nieopodal swojego pałacu w Puławach zbudowała sławną Świątynię Sybilli - w niej założyła pierwsze Muzeum Polskie w kraju. Było ono zalążkiem dzisiejszego Muzeum Czartoryskich. Kolejna sławna kochanka Stanisława Augusta to Izabela z Czartoryskich Lubomirska. To właśnie ta dama doprowadziła do świetności pałac w Łańcucie. Kochanką króla była także Henrietta Lullier, która w późniejszym czasie ułatwiała Poniatowskiemu kontakty z innymi damami. Była też ponoć agentką Poniatowskiego i pośredniczyła w jego kontaktach z posłem rosyjskim Riepinem i pruskim Gedeonem Benoit. Przedsiębiorcza dama była kochanką obu. „Lulierka" otrzymała od króla kamienicę na Krakowskim Przedmieściu 371. Podobno był to sławny w Warszawie dom schadzek. W późniejszym czasie Stanisław August osadził Henriettę w Ermitażu w Łazienkach.

 

Niektórzy z naszych władców nadzwyczaj gustowali w kobietach. I, niestety, rzadko były to ich własne małżonki. Wiele zabytkowych budynków w Polsce, a czasami i poza nią, było świadkami królewskich romansów. Niektórzy twierdzą, że w ich murach zachowało się echo dawnych uniesień miłosnych, szczęścia, wylanych łez i tęsknot. Może warto o tym pomyśleć podczas zwiedzania różnych miejsc w Polsce?



Swawolny Kazimierz Wielki

 

Wszyscy wiedzą, że Kazimierz Wielki „zastał Polskę drewnianą, a zostawił murowaną". Tajemnice alkowy króla nie są już jednak tak powszechnie znane. Tymczasem łatwo ulegał on czarowi płci pięknej - nie dość, że miał cztery żony i uprawiał bigamię, to jeszcze miał wiele kochanek. W Tarnowcu znajdował się rodzinny majątek pięknej Cudki, żony dworzanina królewskiego, Niemierzy z Gołczy. Cudka miała być pierwszą znaną z imienia królewską metresą. Z Opoczna pochodziła słynna Żydówka Esterka, która na długi czas zdobyła serce monarchy. Na starym rynku w Radomiu, w Rzeszowie i Opocznie znajdują się kamienice zwane Domem Esterki, w których ukochana królewska miała jakoby przebywać.

 

Z osobą Esterki wiąże się także malowniczą ruinę pozostałą z zamku rycerskiego w Bochotnicy niedaleko Kazimierza Dolnego. Esterka zastąpiła przy boku króla Krystynę Rokiczankę -urodziwą mieszczkę praską, którą Kazimierz ściągnął do Krakowa i osadził na zamku w niedalekim Łobzowie. Król wziął potajemny ślub z piękną Czeszką, nie bacząc na to, że cały czas jest żonaty z Adelajdą Heską. Nieszczęsna królowa Adelajda, w odróżnieniu od wielu innych kobiet, nie zaznała wiele szczęścia przy Kazimierzu Wielkim. Nie mogła mieć dzieci, więc szybko została odsunięta od dworu i osadzona w zamku Żarnowiec nad Pilicą (niestety uległ zniszczeniu). Biedna królowa musiała przeżyć jeszcze jeden bigamiczny ślub swojego męża z Jadwigą Żagańską, nim ich małżeństwo nie zostało unieważnione.



Kochliwy Zygmunt II August

 

Zanim król został mężem kolejnych Habsburżanek i poznał Barbarę Radziwiłłównę, poznawał tajniki alkowy. Pierwsze romanse króla związane są z Krakowem. Tam miał schadzki z 20 lat od siebie starszą Dianą Di Cordoną, dwórką swojej matki, Bony Sforzy i Weissową, mieszczką krakowską. Jednak największą miłością jego życia była Barbara Radziwiłłówna. Szczęście królewskiej pary wiąże się z Wilnem, gdzie do dziś stoi kościół, w którym potajemnie brali ślub - była to przypuszczalnie jedna z kaplic Katedry Królewskiej. Barbara zmarła niedługo po koronacji na Wawelu i z tym właśnie miejscem wiąże się owiana tajemnicą i niedomówieniami legenda. Jest w nią zamieszany sławny pan Twardowski, który miał moc przywoływania zmarłych. Król wymusił na alchemiku obietnicę, że wywoła ducha królowej za pomocą magicznego zwierciadła. Ponoć monarsze istotnie ukazało się widmo Barbary. Niektórzy twierdzą, że król wyszedł z seansu posiwiały. Legenda podaje, że magiczne zwierciadło pękło, gdy Zygmunt August dotknął go, wyciągając ręce do Barbary. Resztki lustra znajdują się w kościele parafialnym w Węgrowie, leżącym bardzo niedaleko od wartego obejrzenia zamku w Liwie.




Frywolny król Staś

 

Stanisław August Poniatowski znany jest z jednego tylko romansu - był kochankiem carycy Katarzyny. Nie była to jednak jedyna kobieta w jego życiu. Nic dziwnego. Zdobył łaski kobiety słynącej z niezaspokojonego apetytu seksualnego, więc sam także musiał mieć spory temperament. Stanisław August odnosił się do kobiet z prawdziwym entuzjazmem. Przez Zamek Królewski w Warszawie i Łazienki przewinął się tłum chwilowych dam serca jego królewskiej mości. Ich liczba nie jest dokładnie znana. Wiadomo jednak, że damy chętnie - a często z własnej inicjatywy - obdarzały króla swoimi wdziękami. Ceniły jego powabny wygląd i dobre maniery.

 

Z królem związane były także kobiety nietuzinkowe. Kochanką Stanisława Augusta była, na przykład, Izabela Czartoryska. Wyjątkowa ta kobieta nieopodal swojego pałacu w Puławach zbudowała sławną Świątynię Sybilli - w niej założyła pierwsze Muzeum Polskie w kraju. Było ono zalążkiem dzisiejszego Muzeum Czartoryskich.

 

Kolejna sławna kochanka Stanisława Augusta to Izabela z Czartoryskich Lubomirska. To właśnie ta dama doprowadziła do świetności pałac w Łańcucie. Kochanką króla była także Henrietta Lullier, która w późniejszym czasie ułatwiała Poniatowskiemu kontakty z innymi damami. Była też ponoć agentką Poniatowskiego i pośredniczyła w jego kontaktach z posłem rosyjskim Riepinem i pruskim Gedeonem Benoit. Przedsiębiorcza dama była kochanką obu. „Lulierka" otrzymała od króla kamienicę na Krakowskim Przedmieściu 371. Podobno był to sławny w Warszawie dom schadzek. W późniejszym czasie Stanisław August osadził Henriettę w Ermitażu w Łazienkach.

Autor: Joanna Wereszczyńska

Komentarze