Skóra też marznie

O tym, że nadeszła już zima, możemy przekonać się na… własnej skórze. Mróz, śnieg, zimny wiatr, a także gwałtowna zmiana temperatury i uderzenie suchego klimatyzowanego powietrza – to wszystko wymusza na nas wyjątkową troskliwość wobec naszej skóry. Dotyczy to nie tylko twarzy, ale także tego, co skrywamy pod grubymi swetrami, skarpetami i rękawiczkami.

Co jest podstawą zimowej pielęgnacji skóry?


W okresie zimowym, pod wpływem czynników atmosferycznych, skóra często jest przesuszona, podrażniona, zaczerwieniona. Suchość cery dodatkowo powoduje ciepłe powietrze w pomieszczeniach i klimatyzacja. Tracąc wilgoć, skóra staje się nadwrażliwa, a więc przede wszystkim trzeba zapewnić jej solidną ochronę. Pierwszy etap to prawidłowa pielęgnacja domowa. Pamiętamy o tym, aby preparaty do demakijażu nie zawierały alkoholu, a pielęgnacyjne były odżywcze i nawilżające. Regularnie stosujemy także maski zawierające np. lipidy, ceramidy, aminokwasy, wielonienasycone kwasy tłuszczowe omega-3 i omega-6, działające liponormalizująco, odżywczo i ochronnie. Przed każdym wyjściem z domu zabezpieczamy twarz kremem, który oprócz np. lipidów, gliceryny, witamin z grupy B, witaminy A i E musi zawierać filtry UVA i UVB.


Czym różni się od siebie pielęgnacja skóry suchej, tłustej i mieszanej?


Mróz i wiatr najmniej szkodzą skórze tłustej i mieszanej, ponieważ mają one grubą warstwę ochronną w postaci wydzieliny gruczołów łojowych. Nie znaczy to jednak, że możemy wychodzić na mróz bez nałożenia kremu. Sięgajmy po kremy o lżejszej konsystencji, np. tzw. półtłuste. Skóra sucha wymaga specjalnej troski w postaci kremów bardziej odżywczych, o bogatszej teksturze, przeznaczonych specjalnie na zimę.


Podobnie jak skóra twarzy, wrażliwe są usta. Jak o nie dbać zimą?


Skóra ust jest bardzo delikatna, ponieważ nie posiada gruczołów łojowych, w naturalny sposób zabezpieczających przed działaniem wiatru i niskich temperatur. Aby wargi nie pierzchły, należy używać specjalnych pomadek i sztyftów ochronnych, często powtarzając ich aplikację. Pamiętajmy, aby oprócz składników ochronnych zawierały również filtry. Zapewnią one skórze ust prawidłowe nawilżenie i natłuszczenie, a dodatkowo sprawią, że wargi będą pełne i gładkie.


Jak chronić przed zimą skórę dłoni, które zazwyczaj chowamy w rękawiczkach?


Skóra dłoni jest delikatna, ponieważ pozbawiona jest podskórnej tkanki tłuszczowej, a cienki naskórek ma często trudności z utrzymaniem prawidłowego nawilżenia. Dodatkowo prawie całkowity brak gruczołów łojowych znacznie redukuje wydzielanie sebum, które tworzy warstwę ochronną na powierzchni skóry. W zamian w skórze dłoni znajduje się wiele gruczołów potowych, które znacznie zwiększają utratę wody. Dlatego też pielęgnacja chroniąca dłonie przed szkodliwym wpływem czynników zewnętrznych jest szczególnie ważna. Pod wpływem mrozu, wiatru i zimna skóra dłoni pozbawiona naturalnego płaszcza hydrolipidowego staje się odwodniona, szorstka i spierzchnięta. Powstają w niej mikrourazy, a nawet pęknięcia naskórka.

Ochronną pielęgnację rozpoczynamy już w domu. Pamiętamy, aby ręce myć w letniej, a nie gorącej wodzie, delikatnym mydłem o obojętnym lub kwaśnym pH, z dodatkiem np. olejków roślinnych, które natłuszczą naskórek. Następnie dokładnie osuszamy dłonie i nie szczędzimy kremu, przeznaczonego specjalnie do rąk. Zimą należy sięgnąć po preparaty z większą zawartością tłuszczu, bogate w glicerynę, aloes, proteiny jedwabne, alantoinę, pantenol. Dla intensywniejszej regeneracji i ochrony powinny one zawierać także np. olej z awokado lub pestek winogron.

Na noc możemy dłonie odrobinę rozpieścić, aplikując odżywki zawierające składniki regenerujące i ułatwiające wiązanie wody w naskórku, które zabezpieczą skórę dłoni przed niekorzystnym wpływem czynników zewnętrznych. Ochronny krem do pielęgnacji dłoni oprócz składników natłuszczających i nawilżających powinien zawierać filtry UVA i UVB – zimowe słońce bowiem może również powodować przebarwienia. Aplikujemy go przed każdym wyjściem z domu i nosimy zawsze przy sobie.


W czasie zimy zaniedbujemy zwykle skórę stóp, które ukrywamy w grubych skarpetach czy rajstopach. Jak powinna wyglądać ich pielęgnacja w tym czasie?


Zima to ciężki czas dla naszych stóp, uwięzionych w grubych skarpetach i ciężkich butach, narażonych na stały stres klimatyczny: zmiany temperatury, nadmierne wysuszenie, wilgoć. Dyskomfort powoduje również brak dostępu powietrza, który sprzyja rozwojowi bakterii i grzybów. Dlatego właśnie zimą tak ważne jest stosowanie preparatów
zapewniających odpowiednią ochronę, nawilżenie i odżywienie stóp. Stopy cierpią często także z powodu odcisków, pęknięć na piętach, nadmiaru zrogowaciałego naskórka.

Podstawą zimowej pielęgnacji stóp powinna być codzienna kąpiel i usuwanie zrogowaciałego naskórka, a następnie wmasowanie solidnej porcji kremu, zawierającego między innymi mocznik, który zmiękczy naskórek i powstrzyma jego odbudowę, a także zwiąże wodę w głębszych jego warstwach. Oleje roślinne, tj. olejek z awokado, rozmarynu czy lawendy dostarczą suchej skórze brakujących lipidów, a alantoina wspomoże regenerację. Równie ważne są dodatki, które będą działać antybakteryjnie, przeciwgrzybiczo oraz te, które ograniczą potliwość stóp i zniwelują przykry zapach, jak np. fursenol, triclosan, tlenek cynku. Regularne stosowanie kremów do pielęgnacji stóp zapewni skórze ochronę, naturalną elastyczność i odporność.


Czy osoby z chorobami skóry: łuszczycą, atopowym zapaleniem skóry itp. powinny w sposób szczególny przygotować się na zimę?


Skóra atopowa jest skórą szczególnie wrażliwą i suchą, wymagającą, potrzebującą nawet na co dzień silnego nawilżenia i szczególnej pielęgnacji. Osoby borykające się z takim problemem powinny używać specjalnych kosmetyków przeznaczonych właśnie do tego typu skóry. Warto również skonsultować się z lekarzem dermatologiem, który najlepiej doradzi, jak pielęgnować tego typu skórę.

Autor: Karina Bonowicz

Komentarze