Skarby z ogródka, czyli drugie życie jarzyn

Jeśli wyrwiesz sałatę z grządki i przyniesiesz do domu, sałata żyje dalej. Życie warzyw nie zatrzymuje się w okresie zbioru. Nawet w lodówce rośliny wciąż oddychają. Ponieważ są bardzo wrażliwe na to, co i jak z nimi robimy – warto poznać kilka ich tajemnic. Dopiero wtedy smak sałatki,  zupy czy drugiego dania będzie pełny.

Myślę, że wyprawę po zdrowie w kuchni należałoby zacząć od pozbycia się nagromadzonych w ciele toksyn. Jednym z najprostszych sposobów jest zastąpienie ciężkich tłustych potraw z mięsa lekkimi daniami, składającymi się w głównej mierze z warzyw i owoców. Czy warto?

W wyniku procesów przemiany materii w organizmie powstają niezwykle groźne cząsteczki, zwane wolnymi rodnikami, które uszkadzają komórki, niszczą DNA, przyśpieszają procesy starzenia i prowadzą do rozwoju wielu ciężkich chorób, w tym nowotworów. Antyoksydanty, to naturalne substancje, które wychwytują wolne rodniki i wymiatają je z organizmu. Kto w czerwcu odstawi mięso, przejdzie na chude mięso, warzywa, surówki i sałatki, wygra drugie życie.


Drugie życie

Owoce i warzywa wciąż się zmieniają, żyjąc długo po tym, jak zerwiemy je w ogrodzie czy wrzucimy do koszyka na targu. Dojrzewanie to drugi etap życia w kuchni. Żeby wykorzystać drogocenne substancje znajdujące się w skarbach z ogrodu – najlepiej jeść je na surowo lub bardzo krótko gotować! Już w siódmej minucie gotowania kolory warzyw bledną. Dlatego najlepiej gotować na parze.

Warzywa zmieniają się bardzo pod wpływem powietrza. Dzieje się tak wtedy, gdy zostaną pokrojone. Dlatego należy je bardzo szybko zjeść na surowo lub zaraz po pokrojeniu wrzucić do lodowatej wody. A co do krojenia? Stare podręczniki kucharskie zalecają, żeby sałatę rwać palcami. Współczesna nauka to potwierdziła: na styku kiepskiej stali z sałatą marnuje się najwięcej drogocennych substancji.

I jeszcze jedno. Kupując warzywa i owoce wybierajmy te, które pochodzą z lokalnych upraw.


Pokrzywa zamiast szpinaku?

Czerwcowe gotowanie to czas surówek i sałatek. Namawiam do lekkich i przyjemnych potraw na bazie warzyw i owoców, które będą smacznym i pełnowartościowym, drugim daniem.

Co można zorganizować lekkiego na czerwcowy obiad poza nieśmiertelnym bukietem z warzyw, marchewką z groszkiem czy naleśnikami ze szpinakiem?

Zacznijmy od tego, że w roli szpinaku krótko duszonego z czosnkiem i dobrą śmietaną może wystąpić młoda pokrzywa, która wymiata z naszego organizmu toksyny. Należy ją przelać wrzątkiem, osuszyć, usunąć łodyżki. Na dużej patelni z odrobiną oleju podgrzać posiekaną pokrzywę, dodać dużo czosnku, zmniejszyć ogień, dołożyć kilka kawałków masła i dusić 10 minut. Na koniec dodać śmietanę i odrobinę pleśniowego sera.

Pokrzywę warto traktować w kuchni jak natkę zielonej pietruszki i dodawać ją do sałatek oraz surówek. Na okrągło.
Ale to jeszcze nie wszystko. Młode listki są zdrowym dodatkiem do twarożków.

Świeże truskawki będą fantastycznym akcentem do sałat z serami pleśniowymi, do rukoli wymieszanej z kawałkami grillowanego kurczaka, do ryżowej sałatki z brokułami i pieczarkami, do makaronowej z cukinią. A nawet do sytej kompozycji z fetą, żółtym serem, pierożkami tortellini i kawałkami salami.

Autor: Waldemar Sulisz

Komentarze