Siła komplementów

Dobre słowa mają tak wielką moc, że nawet te wypowiedziane nie do końca szczerze sprawiają, że zaczynamy bardziej lubić ich nadawcę.

Te najpiękniejsze, wyszukane i trafione zapamiętuje się na bardzo długo. Jedno z porzekadeł głosi, że na dobrym komplemencie można przeżyć dwa miesiące. Serdeczne opinie dodają wiary w siebie i są nagrodą za wysiłek włożony w pracę nad własnym wyglądem lub umiejętnościami.

Czasem jednak komplement bywa utożsamiany z pochlebstwem i wzbudza podejrzenie, że jego autor ma nieszczere intencje. Zazwyczaj wprawia rozmówcę w zakłopotanie, czasem nawet w zażenowanie.


Nowe znajomości

Miłe słowo to doskonały wstęp do przyjaźni, a to poparte ciepłym uśmiechem może zdziałać nawet jeszcze więcej. Wiedzą o tym eksperci od kształtowania wizerunku: polityków, biznesmenów, ale także tych, którzy szukają partnerki/partnera.

Mowa ciała, czyli komunikacja niewerbalna, ma ogromne znaczenie. Powiedzenie komuś, że nam się podoba, sprawia, że i my wydajemy mu się bardziej atrakcyjni. Podobnie działa nawiązywanie kontaktu wzrokowego i uśmiechanie się.

Narzekasz na brak znajomych? Pomyśl, czy przypadkiem nie czekasz z założonymi rękami, aż sami się pojawią. Wyjdź z inicjatywą i zrób pierwszy krok - tzn. pierwsza się przywitaj i z uśmiechem powiedz, że cieszysz się ze spotkania.


Skrojone na miarę

Chwalenie nie jest łatwą sztuką. Niezręczne pochlebstwo może się obrócić przeciwko nam: będziemy uznani za ludzi nieszczerych. W dodatku niektórym osobom należy prawić komplementy bardzo ostrożnie, bowiem czują się one skrępowane, gdy słyszą miłe rzeczy na swój temat, zwłaszcza kobiety.

Chociaż 89 proc. ankietowanych Polek uwielbia słuchać komplementów, jednak aż 67 proc. z nich czuje się nieswojo, jeżeli te komplementy nie pochodzą z ust ich partnerów. Większość odbiera je jako flirtowanie.

Co zatem najlepiej pochwalić u kobiety? Oczywiście urodę, a raczej wkład w jej wyeksponowanie. Więcej zdziała powiedzenie: „W tym makijażu wyglądasz olśniewająco" niż komplement typu: „Ładnie wyglądasz".

A panowie? Mężczyznom wyjątkową przyjemność sprawia komplementowanie ich sprawności. I to zarówno sprawności fizycznej - siły, szybkości, zręczności (na takie pochwały najbardziej wrażliwi są chłopcy), jak i intelektualnej (o którą dbają przede wszystkim mężczyźni). Nie trzeba tu dodawać, że również uznanie odnoszące się do sprawności seksualnej niezwykle pochlebia mężczyźnie.


We dwoje

Od początku związku, bo już na etapie randkowania, próbujemy wywrzeć wpływ na partnera. A im dłużej jesteśmy ze sobą, tym więcej wykorzystujemy sztuczek i strategii skłaniania męża czy żony, by zrobili to, na czym nam zależy. Można wpływać groźbą i prośbą. Chwalić bądź ganić partnera. Która z technik działa? Pochwały.

Należą do tzw. pośrednich technik manipulacyjnych. I, co ciekawe, częściej posiłkują się nimi te osoby, które mają słabszą pozycję w związku. To im bardziej zależy na tym, by podtrzymać więź, nie są gotowe rzucić wszystko na jedną szalę i powiedzieć: „Weź wreszcie wolne i wyjedźmy w końcu na te wakacje". Ten, kto chce zwojować coś ciepłym słowem, powie raczej: „Jesteś tak dobrze zorganizowany. Wierzę, że uda ci się nadgonić w pracy i weźmiesz wreszcie urlop".

Oczywiście nie tylko w sytuacjach konfliktowych przydają się słowa uznania. Komplementy są też nazywane magicznym środkiem, który pomaga przełamać rutynę i nudę w wieloletnim związku, a przede wszystkim podgrzewają atmosferę. Jeśli więc mąż wyprasuje ci bluzkę czy poda śniadanie do łóżka, okaż wdzięczność. Nie przyjmuj stanowiska, że po trzech czy nawet trzydziestu latach wspólnego życia wszystko ci się należy.


Patent wychowawczy

Nie tylko dorośli lubią słowa uznania. Dzieci dzięki komplementom i zachwytom rozkwitają i rozwijają się szybciej od rówieśników. Jeśli słyszą, że coś idzie im dobrze - chętniej to robią i wkładają więcej zaangażowania w działanie. Choćby to było układanie wieży z klocków czy turlanie piłeczki po podłodze. Warto doceniać trud włożony także w banalne czynności: „Jak pięknie ułożyłeś kredki, teraz już żadna nie zginie".

Chwaląc pociechę, która była grzeczna i miła, pokazujemy jej, jakich zachowań oczekujemy. To skuteczna sztuczka wychowawcza. Małe dzieci nie rozumieją, na czym polega krytyka, nawet konstruktywna. Według psychologów dopiero dziesięciolatki umieją wyciągać z niej wnioski.


W pracy

Na szkoleniach i kursach dla osób na wysokich stanowiskach często mówi się o tym, jak bardzo pochwały motywują. Nawet jeśli jest się średnio zadowolonym z danego pracownika, to lepiej i tak go pochwalić. Powiedzieć mu, że coś robi dobrze, może wtedy zacznie się jeszcze bardziej starać, bo poczuje się zauważony i doceniony.

Krytyka sprawia, że praca staje się bardziej stresująca. Ci, którzy boją się swojego szefa, z reguły pracują mniej wydajnie i nie wkładają tyle zaangażowania, co ci chwaleni od czasu do czasu. Tę zasadę można przenieść na współpracę na niższych szczeblach. Jeśli masz kłopot z jakimś współpracownikiem, zacznij rozmowę od tego, czym ci imponuje.

Skoro taką moc mają komplementy, to powinniśmy mówić je sobie każdego dnia, nawet po kilka razy dziennie. W końcu nasze zadowolenie jest bezcenne.


Bez przesady

Nie od wszystkich ludzi pochwały smakują tak samo. Jeśli jest ich zbyt dużo, traktujemy je jako mniej wartościowe. Jeżeli jednak wiemy, że dana osoba umie wyrażać swoje niezadowolenie i krytykę, to komplementy w jej ustach brzmią szczerzej i sprawiają więcej przyjemności.

Autor: Joanna Szutkowska

Komentarze

  • 2016-03-30 gość

    Z tymi komplementami jest tak,że potrafią być niezłym narzędziem manipulacji, tak jak uśmiechanie się czy próba upodobnienia się w gestach do rozmówcy. Choć takie nieszczere zachowania bardzo mi się nie podobają, to uwazam, ze ludzie powinni częściej mówić sobie miłe rzeczy-oczywiście SZCZERZE.