Shea butter – afrykański as w kosmetykach

W przypadku shea butter – opisywanego na opakowaniach kosmetyków także jako masło shea, masło karité, olej z masłosza – egzotyka idzie w parze z wszechstronnością i wielofunkcyjnością. Jest to bowiem surowiec cudownie działający na naszą skórę.

Masło shea wytwarzane jest z orzechów drzewa masłowego pochodzącego z Afryki. Na Czarnym Lądzie stosowane jest ono powszechnie od setek lat nie tylko do pielęgnacji skóry oraz włosów, ale także w kuchni. Masłosza spotykamy w centralnej i zachodniej Afryce, na obszarze czystej ekologicznie sawanny. To duży atut tego produktu – dzikie warunki, a nie uprawa plantacyjna przekładają się na naturalność produktu. Masłosz owocuje dopiero po 20 latach, owoce pojawiają się zaledwie na jednej trzeciej drzewa. Dojrzałe drzewo produkuje rocznie do 20 kg owoców. Z tej ilości w procesie wielostopniowego procesu tłoczenia nasion otrzymuje się do 1,5 kg czystego masła.

Cenne drzewo i zalety jego owoców opisał pod koniec XVIII wieku szkocki podróżnik Mungo Park. Nadał mu wtedy nazwę she-butter tree, a ta najprawdopodobniej wywodzi się od słowa „sii”, oznaczającego w narzeczu okolicznych plemion tyle co „święty”.


Produkcja

Zgodnie z tradycją to kobiety przygotowują masło według starej, afrykańskiej recepty. Owoce masłosza pokryte są cienką, brązową łupinką, z wyglądu przypominają duże orzechy (około 5 cm). Wewnątrz znajduje się nasiono otoczone żółto-zielonym miąższem, z którego wyrabiane jest masło. Owoce zawierają 55 proc. miąższu, reszta to tłuszcz. Początkowo poddawane są one fermentacji, następnie nasiona zostają potłuczone na jednolitą masę, a ta wrzucana jest do kotła z wrzącą wodą. Gdy woda schłodzi się, cały tłuszcz wypływa na powierzchnię i jest zbierany. Taki proces przygotowania przewiduje tradycja. Jednak współcześnie, by zwiększyć opłacalność produkcji masła shea, stosuje się rozpuszczalniki chemiczne, co niestety obniża jakość produktu. Produkuje się także syntetyczne masło shea, które jest tańsze niż to naturalne.


Wszechstronne zalety

Atuty masła shea zostały odkryte i docenione przez przemysł kosmetyczny już dawno temu. Doskonale nadaje się ono zarówno do pielęgnacji ciała, jak i włosów. Mogą go stosować dorośli i dzieci. Masło wytwarzane tradycyjną, afrykańską metodą to w pełni naturalny środek zmiękczający, świetny do pielęgnacji skóry suchej, wrażliwej lub podrażnionej. Masło karite (shea) znane jest ze swoich właściwości gojących, odżywczych i regenerujących, działa na skórę odmładzająco i nawilżająco. Zawiera ono liczne kwasy tłuszczowe: oleinowy, linolenowy, palmitynowy, stearynowy. To kwasy prawie identyczne z tymi obecnymi w warstwie rogowej naskórka. To niewątpliwa zaleta surowca, który dzięki temu podobieństwu nie wywołuje podrażnień i dobrze się wchłania. Regeneruje powierzchniowe warstwy skóry i znacznie przewyższa pod tym względem inne znane naturalne składniki. Wygładza i odnawia.

Dzięki obecności witamin E i F regeneruje naskórek, chroni przed działaniem zewnętrznych czynników starzeniowych, takich jak słońce, wiatr i zimno. Nadaje się do stosowania w przypadku podrażnień spowodowanych nadmiernym opalaniem, bo jest naturalnym filtrem UV. Należy jednak pamiętać, że jego stopień ochrony jest niski i nie wystarczy jako samodzielny filtr. Specyficzna konsystencja powoduje, że masło shea sprawdza się jako kosmetyk do masażu ciała. Emulsje zawierające ten surowiec nie zostawiają lepkiego wrażenia tłustości. Masło przywraca elastyczność skórze, dzięki czemu opóźnia procesy starzenia skóry.


Kto powinien sięgnąć po shea butter?

Kosmetyk ten (albo kosmetyki zawierające masło shea) służą do nawilżania i natłuszczania skóry suchej, skłonnej do zmarszczek, masło dobrze sprawdza się w produktach liftingujących. Poza tym stosowane jest ono w łagodzeniu oparzeń, podrażnień, opryszczek, trądziku, łuszczycach. Przyspiesza także proces gojenia się niewielkich ran czy siniaków.


Do zadań specjalnych

Dodajmy, że jest ono ważnym surowcem w recepturach preparatów na rozstępy czy cellulit. U kobiet w ciąży pozwoli uelastycznić skórę, zapobiegnie rozstępom. Mamom karmiącym piersią pomoże uniknąć podrażnienia brodawek. Kosmetyk wmasowany po karmieniu w brodawki nawilży i zmiękczy skórę wokół nich. Dzieci i niemowlęta ochroni przed podrażnieniami ich delikatnej skóry.


Nie tylko dla skóry

Natłuszczające i odżywcze właściwości pozwalają na wykorzystanie masła jako odżywki do zniszczonych włosów i regeneracji suchej skóry głowy. Podczas kąpieli słonecznych można je nakładać na końcówki włosów, by nie przesuszyły się pod wpływem słońca i słonej wody. Ale można je stosować nie tylko latem. Warto nałożyć warstwę masła na włosy na godzinę przed umyciem, potem spłukać i tradycyjnie umyć głowę. Taki zabieg uelastyczni i odżywi suche włosy, a przetłuszczające się wzmocni i przywróci im równowagę. Szampony z masłem shea nadają witalność, objętość i połysk. Wykazują działanie odżywcze i nawilżające. Regenerują włókno włosa, odbudowują od cebulek po końcówki i wygładzają ich powierzchnię, przez co włosy odzyskują blask.


A zimą…

Masło działa łagodząco i ochronnie na wargi w okresie zimy. Nada ono im połysk podobnie jak błyszczyk. Zaczerwieniony nos, otarte płatki nosa – częsty problem podczas kataru – to także powód do użycia masła shea. Smarowanie nim podrażnionych miejsc kilka razy dziennie przyśpieszy gojenie się uszkodzeń. Zlikwiduje też przesuszenie i zrogowacenia naskórka, gdy podczas sportów zimowych, zabaw i spacerów na mrozie i słońcu podziałają szkodliwe promienie UV. Jak widać, zalety tej niezwykłej substancji sprawiają, że jest uniwersalnym kosmetykiem dobrym do stosowania przez cały rok, niezależnie od pogody.

Autor: Barbara Włudyka, kosmetolog

Komentarze