Seks biznesmenów

Biznesmeni są bardziej aktywni seksualnie i dążą do zwiększenia atrakcyjności współżycia, ale częściej też podejmują ryzykowane zachowania seksualne - wykazały badania w niedawno opublikowanej książce "Seks u ludzi biznesu".

Pod pojęciem "biznesmeni" w publikacji określane są osoby prowadzące samodzielną działalność gospodarczą. Zdecydowana większość z nich to mężczyźni (68,8 proc.) w wieku co najmniej 25 lat (72 proc.). 41,1 proc. badanych legitymowało się wykształceniem wyższym. Prof. Zbigniew Izdebski, jeden ze współautorów ksiązki, zastrzega, że te badania nie mogą być odnoszone do całej populacji polskich biznesmenów, ale przyznaje, że ich aktywność seksualna ma swoją specyfikę.

Za pośrednictwem Internetu Centrum Badań Marketingowych INDICATOR ankietowano dość dużą grupę 871 osób. Zadeklarowali oni, że na ogół uprawiają stosunki 2-3 razy w tygodniu. Mężczyźni częściej przeżywają orgazm niż kobiety, ale najczęściej przeżywają go osoby w wieku 36-40 lat.

Według prof. Izdebskiego, biznesmeni częściej przyznają się do używania środków urozmaicających życie seksualne, takich jak wibrator (45,4 proc.), pierścienie, nasadki lub nakładki wibrujące (42 proc.) oraz bielizna erotyczna (64,1 proc.). Nieco częściej uprawiają także seks oralny (89,9 proc.) i analny (58,4 proc.). "Odbywanie kontaktów seksualnych z osobami tej samej płci deklaruje co dziesiąty badany internauta - zdecydowanie częściej kobiety niż mężczyźni - pisze prof. Izdebski. - Wiek też różnicuje występowanie tego typu kontaktów - osoby poniżej 35. roku życia wskazują je częściej niż starsi wiekiem badani".

Według uczonego, 95 proc. mężczyzn i 85 proc. kobiet przyznało się do zachowań autoerotycznych. Dodaje, że biznesmeni częściej niż osoby w całej populacji wybierają odpowiedź "masturbowałem się i nadal to robię. "Wyraźny spadek odsetka masturbujących się następuje wśród osób powyżej 40. roku życia" - podkreśla prof. Izdebski.

Z badań wynika, że biznesmeni częściej też zmieniają partnerów seksualnych. Wielu z nich przyznało się do 2 lub 3 partnerów seksualnych, ale część badanych osób miała ich znacznie więcej. Kobiety średnio miały 6,6 partnerów, a mężczyźni - 10 partnerek. Do niektórych z tych kontaktów doszło na skutek zdrady. Przyznało się do nich ponad 40 proc. badanych, głównie mężczyźni.

"Biznesmeni są świadomi wiążących się z takimi zachowaniami zagrożeń - częściej niż inni korzystają z testowania w kierunku obecności wirusa HIV, a w razie problemów związanych ze współżyciem seksualnym częściej poszukują pomocy u specjalistów, a nie w internecie, czy u przyjaciół" - twierdzi prof. Izdebski. Dodaje, że biznesmeni rzadziej niż inni internauci obawiają się oceny swego wyglądu przez partnera seksualnego, jak też tego, że nie sprawdzą się podczas zbliżenia. Jednocześnie tylko jedna trzecia z nich przyznała, że nie miała problemów związanych z seksem. Częściej zgłaszali takie kłopoty, jak zbyt mała chęć współżycia ze strony partnera (42,9 proc.), zbyt duże własne potrzeby seksualne (39,5 proc.) oraz niepełny wzwód członka przed lub podczas stosunku (21,9 proc.).

Z badań wynika, że biznesmeni częściej sięgają do internetu w poszukiwaniu treści erotycznych. Czterech na pięciu szuka informacji o seksie, głównie materiały o charakterze erotycznym oraz porady dotyczące technik seksualnych. Za pośrednictwem internetu chętnie też poszukują osób, z którymi mogliby się umówić na randki (40,6 proc.), a także płatnych usług seksualnych (16,6 proc.) oraz sklepów z akcesoriami erotycznymi (51,7 proc.).

Autor: Świat Zdrowia, PAP

Komentarze