Ruch po czterdziestce

Ukończenie kolejnych okrągłych rocznic urodzin wpływa zwykle na nas refleksyjnie. Dla wielu kobiet czterdziestka to wręcz  prawdziwy próg. Moment, w którym zaczynają rozumieć, że jednak też się kiedyś zestarzeją.

Jednocześnie jest to świetny czas, by po odchowaniu dzieci, zdobyciu pozycji zawodowej, zacząć wreszcie znów choć trochę dbać o siebie. By poświęcić chwilę swojemu zdrowiu i wyglądowi. Jednak nie tylko ubraniu, ale i swemu ciału, jego kondycji i… wymiarom.


W pośpiechu

Dietetycy, do których trafiają panie po czterdziestce, często mają podobne spostrzeżenia. Mówią, że są to często osoby jedzące w biegu, cokolwiek wpadnie w rękę, bo po podaniu posiłku dzieciom i mężowi, nie mają już czasu, by same usiąść do stołu. Ten pośpiech i lekceważenie własnych potrzeb ma wpływ i na inne sfery życia. To właśnie z tych powodów panie po czterdziestce zwykle wypoczywają przed telewizorem lub nie czynią tego w ogóle. O jakiejkolwiek aktywności fizycznej nie ma więc mowy.


Samodzielnie i z trenerem

Tymczasem możliwości mają naprawdę sporo. Już zwykły spacer, zwłaszcza po latach bez jakiegokolwiek wysiłku fizycznego, może zdziałać wiele. Pozwoli wzmocnić mięśnie, serce, dotlenić organizm. Doda też humoru i radości życia, bo przy wysiłku uwalniają się w organizmie endorfiny, zwane hormonami szczęścia. Osoby nienawykłe do spacerowania, nie lubiące go, nie rozumiejące sensu chodzenia po parku lub lesie mogą wesprzeć się kijkami. Popularny nordic walking można bowiem potraktować jako prawdziwy trening. Chodzi z nimi już spora grupa osób i to właśnie nie najmłodszych. Na leśnych dróżkach w pobliżu miast coraz częściej spotkać można dwu-, trzy-, pięcioosobowe ekipy z kijkami. Są też grupy maszerujące razem z trenerami.


W basenie

Nadwaga, pierwsze kłopoty z kręgosłupem czy stawami powinny natomiast zachęcić panie po czterdziestce do zajęć w basenie. Od samodzielnego pływania począwszy, po zajęcia z trenerem, w tym także po aqua aerobic. Ich wielkim plusem jest to, że ćwicząc nie odczuwa się ciężaru własnego ciała, nie obciąża się więc kręgosłupa i stawów.


Na konkretne problemy

Doskonałymi ćwiczeniami dla pań, które nie są już zainteresowane intensywnym wysiłkiem na zajęciach z aerobicu są stretching i callanetics. Świetne będą też joga, tai chi lub pilates. Mogą też uczestniczyć w zajęciach odbywających się w klubach fitness. Niektóre z nich mają za zadanie wzmocnienie organizmu, zwiększenie wydolności i wytrzymałości mięśni, inne pozwalają ćwiczyć konkretne partie ciała, te partie, z którymi kobiety mają zwykle najwięcej problemów, a więc brzuch, biodra, pośladki, uda.

Autor: Małgorzata Januchowska

Komentarze