Regulujący błonnik

Suplementy diety zawierające błonnik pokarmowy są ważne dla profilaktyki chorób przewodu pokarmowego. Wykazano, że niestrawne części pokarmu roślinnego nie tylko wspomagają procesy trawienne, ale także pomagają kontrolować glikemię, zapobiegają nowotworom i przyczyniają się do zmniejszenia poziomu cholesterolu we krwi. Oczywiście, tylko w przypadku kontrolowanej suplementacji.

Pod pojęciem „błonnik pokarmowy” kryje się obszerna grupa polisacharydowych składników odżywczych o niskim indeksie glikemicznym, obejmująca m.in. celulozy, hemicelulozy, gumy, ligniny i pektyny. Żywność bogata w te frakcje, poprzez wiązanie wody w przewodzie pokarmowym, zapobiega zaparciom i bólom towarzyszącym hemoroidom.

Niedobór błonnika w dziennej racji pokarmowej uważa się za jeden z podstawowych czynników decydujących o rozwoju otyłości. Potwierdzono, że spożywanie pokarmów o wysokiej zawartości włókna roślinnego powoduje, że uczucie sytości odczuwane jest znacznie wcześniej, zanim zostanie dostarczona organizmowi nadmierna ilość energii (w przybliżeniu 1 g włókna pokarmowego zmniejsza wchłanianie energii z pożywienia o 0,17 proc., zwiększając masę kału o 3,5g).

W przypadku populacji polskiej głównym źródłem błonnika pokarmowego jest zboże. Wykazano, że włókno zbożowe jest skuteczniejszym czynnikiem zapobiegającym chorobom nowotworowym w obrębie przewodu pokarmowego niż substancje balastowe pochodzące z warzyw i owoców. Uwarunkowane jest to tworzeniem znacznie większej ilości kwasu masłowego – dodatkowego czynnika przeciwdziałającego rozwojowi raka jelita grubego, a także zmniejszeniem zawartości wolnego amoniaku. Badania przeprowadzone na grupie 40 tys. mężczyzn wykazały, że codzienna, wysoka dawka błonnika redukuje o 40 proc. ryzyko wystąpienia choroby wieńcowej serca, przy czym najkorzystniejszy efekt zaobserwowano w przypadku spożywania bogatoresztkowych produktów zbożowych.

Celulozy i pektyny ograniczają również wchłanianie metali ciężkich, pestycydów i toksycznych metabolitów substancji leczniczych. Wiążą także cholesterol, co pośrednio przyczynia się do jego obniżenia poziomu w surowicy. U osób stosujących preparaty z błonnikiem odnotowano spadek nie tylko ogólnego poziomu cholesterolu czy triglicerydów, ale też korzystne zmiany w proporcjach LDL i HDL. Autorzy badań zaznaczyli, iż preparaty na bazie włókna roślinnego działały bardziej wszechstronnie niż leki obniżające poziom cholesterolu, które powodowały spadek poziomu LDL, natomiast nie wpływały na poziom HDL.

Wykazano, że niektóre rodzaje włókna pokarmowego spowalniają proces opróżniania żołądka, opóźniając tym samym nasilenie glikemii posiłkowej i zmniejszając tempo wydzielania insuliny. Jest istotne dla diabetyków, ponieważ dieta bogata w błonnik pokarmowy przeciwdziała gwałtownym spadkom glukozy, co z kolei znacznie pobudza łaknienie.


Jak dawkować błonnik?

W Polsce dzienne spożycie błonnika kształtuje się na poziomie 15 g. Warto zauważyć, że w społeczeństwach nieuprzemysłowionych (np. w krajach afrykańskich czy azjatyckich) wartość ta niemal jest czterokrotnie wyższa, czego efektem jest bardzo niska zachorowalność na nowotwory przewodu pokarmowego. Światowa Organizacja Zdrowia zaleca przyjmowanie 20-40 g włókna roślinnego na dobę. Dawki tej nie należy jednak przyjmować jednorazowo. Należy pamiętać, że w przypadku stosowania suplementów diety – jako jedynej formy dostarczania błonnika, osiągnięcie tego poziomu może okazać się niemożliwe. Wiele preparatów dostępnych obecnie na rynku zawiera bowiem niewystarczające stężenie niestrawnego włókna pokarmowego.

Dla błonnika pokarmowego z powodu braku danych nie została oznaczona bezpieczna maksymalna dawka niepowodująca ryzyka efektów ubocznych, dlatego też, aby nie dopuścić do możliwości przedawkowania, zakłada się, że kluczowym źródłem składnika powinna być jedynie żywność.

W cukrzycy typu 2 oraz chorobie niedokrwiennej serca polecane są produkty będące źródłem rozpuszczalnej frakcji włókna roślinnego (warzywa i owoce zawierające pektyny, gumy i śluzy). Nie ma konieczności uzupełniania diety w zbyt dużą ilość płynów, gdyż mogą one przyspieszać tworzenie żeli oraz powodować wzdęcia, a w skrajnych przypadkach niedrożność przewodu pokarmowego. Podobne niebezpieczeństwo istnieje przy jednoczesnym spożywaniu błonnika z alkoholem.


Środki ostrożności

Preparaty z błonnikiem zmniejszają skuteczność statyn i doustnych leków przeciwzakrzepowych, a także znacznie ograniczają przyswajalność wapnia, magnezu, miedzi i cynku oraz witamin z grupy B. Co ciekawe, pierwiastki te powszechnie występują w złożonych suplementach diety zawierających włókno roślinne. Wykazano jednak, że zmiany w bilansie składników mineralnych i witamin mogą po pewnym czasie ustępować, co związane jest z adaptacją układu pokarmowego do diety wysokobłonnikowej.

Połykanie dużych ilości tabletek z błonnikiem może być niebezpieczne. Po zbyt małym nasyceniu wodą zwiększają one swą objętość i mogą utkwić w gardle lub w jelitach, co w konsekwencji powoduje wzdęcia, bóle brzucha i podrażnienie żołądka. Dodatkowo, jeśli nie ma wystarczającej ilości wody, stolec będzie twardy i gęsty, co sprzyja pojawieniu się zaparć. Aby zoptymalizować skuteczność suplementów, powinno dostarczać się przynajmniej 2 litry wody dziennie.

Szczególne środki ostrożności powinni zachować również pacjenci ze zdiagnozowanymi stanami zapalnymi wątroby, trzustki, woreczka żółciowego i żołądka, a także osoby w podeszłym wieku z objawami nietolerancji na składniki mineralne. Jest to jednak grupa zagrożona rozwojem chorób cywilizacyjnych, dlatego niewskazane jest całkowite wyeliminowanie włókna roślinnego. Kluczowe jest stopniowe wprowadzanie błonnika (również w postaci suplementów diety) do codziennych racji żywieniowych, a także zwrócenie uwagi na właściwą obróbkę termiczną i rozdrobnienie spożywanych produktów.

Wiele kontrowersji budzi zastosowanie rozpuszczalnego błonnika w kuracjach odchudzających. Okazało się, że nie pomógł on schudnąć żadnemu pacjentowi w przeprowadzonych badaniach opartych na ocenie skuteczności suplementów diety. Warto zaznaczyć, że samo pobudzenie nerwu błędnego nie wystarcza, by poczuć się najedzonym. Łączenie chromu z błonnikiem, który teoretycznie wspomaga wchłanianie pierwiastka, także wywiera negatywny wpływ na organizm pacjenta. Niekontrolowana podaż minerału przez cukrzyków w istotnym stopniu nasila działanie insuliny, co sprzyja rozwojowi zagrażającej życiu hipoglikemii.

Autor: mgr farm. Michał Pstrągowski

Komentarze