Razem, amazonki

Kobieta, która i usłyszała „Ma Pani raka piersi" wie, jak potężny lęk i ciężar nagle spadł na jej barki. A kiedy po mastektomii oswaja się z myślą, że odjęto jej pierś, docenia każdą pomoc i wsparcie. Na szczęście w tej trudnej chwili znajduje oparcie w Amazonkach.

Wszystko zaczęło się ponad ćwierć wieku temu. Kilka dzielnych kobiet, którym odjęto pierś, postanowiło nie dać się chorobie. Zrozpaczone, nieszczęśliwe i pełne lęku tęskniły za odrobiną nadziei i otuchy w walce z chorobą. Na szczęście jedna z nich znalazła odważną trenerkę, która podjęła się ich gimnastycznej rehabilitacji. Grupa, jaka powstała w ten sposób, stała się źródłem wsparcia i radości.

Pokonywanie trudności ramię w ramię z innymi zbliżyło kobiety, sprawiło, że odreagowały stres związany z chorobą i obciążającym leczeniem. Nabierały optymizmu i zaczynały wierzyć, że przed nimi jest jeszcze jasna i szczęśliwa przyszłość. Kiedy specjalistka rehabilitacji, Krystyna Mika, zaproponowała, by zorganizowały się w klub, wszystkie uczestniczki przyjęły pomysł z entuzjazmem. Nazwały się Amazonkami. Był to rok 1987. Dziś ruch Amazonek liczy ponad 30 tysięcy kobiet zrzeszonych w 186 rozsianych po całym kraju klubach i filiach.


Popatrz, nam się udało

Federacja Stowarzyszeń „Amazonki" to ruch na rzecz kobiet z rakiem piersi. Powstał pod patronatem Zakładu Rehabilitacji Centrum Onkologii w Warszawie oraz Obywatelskiego Komitetu Zwalczania Raka. Jego celem jest dostarczanie wsparcia emocjonalnego i praktycznego kobietom z nowotworem piersi. Kiedy dotyka nas tak poważna choroba, często brakuje nam nadziei i energii, by walczyć o życie. Wsparcie kobiet, które mają ją już za sobą, pomaga łatwiej podejmować trudne decyzje, znieść trudy leczenia czy w najczarniejszych momentach znaleźć w sobie motywację do walki. Amazonki to prawdziwe przyjaciółki chorych kobiet, ich pomoc jest nieoceniona.


Siostry

Rodzina często nie potrafi pomóc kobiecie z nowotworem piersi, jest bezradna wobec jej cierpienia. Medycyna najczęściej ogranicza się do operacji, rehabilitacji i podania leków. To inne Amazonki radzą: jak znieść chemioterapię, jak ćwiczyć, by odzyskać sprawność, gdzie kupić specjalny biustonosz i protezę piersi i jak się z nią obchodzić.

Już sama obecność drugiej kobiety - Amazonki jest dowodem na to, że warto zacisnąć zęby i się nie poddawać bo ta obecność mówi: „Zobacz, mnie się udało, uda się i tobie. Naprawdę można wygrać tę walkę o życie!" Niosą przesłanie, że rak to nie koniec świata trzeba tylko współpracować z lekarzami i wierzyć, że zdrowie powróci.

Autor: Agata Domańska

Komentarze