Rak też boli

Ból jest częstym towarzyszem choroby nowotworowej. Zazwyczaj jego przyczyną jest sam guz, ale mogą go spowodować także inne czynniki.

Natężenie bólu odczuwane przez daną osobę zależy nie tylko od siły bodźca, który go wywołuje, ale również od stanu fizycznego i psychicznego, w jakim ta osoba się znajduje. Cierpienie może być nasilone przez objawy związane ze skutkami ubocznymi leczenia oraz w wyniku złego stanu psychicznego. Nie bez znaczenia są również współwystępujące u chorego przewlekłe choroby.


Strach przed cierpieniem

Nowotworowi nieustannie towarzyszy lęk wynikający ze świadomości ciężkiego przebiegu choroby, trudnej terapii i zagrożenia śmiercią. Ta obawa związana jest również ze świadomością bólu towarzyszącego chorobie i odwrotnie - ból pogłębia uczucie lęku i sprzyja stanom depresyjnym. Leczenie przeciwbólowe zawsze powinno zmierzać do poprawy samopoczucia. Niezwykle ważne jest wsparcie ze strony całej rodziny i przyjaciół chorego oraz leczenie lęku odpowiednimi lekami przeciwdepresyjnymi i uspokajającymi.

Ból może być wywołany umiejscowieniem guza w silnie unerwionych częściach organizmu. Najczęściej są to kości, powłoki ciała, błony śluzowe i surowicze. Innym rodzajem bólu jest naciekanie na tkankę nerwową lub pośrednie jej drażnienie.


Bóle nowotworowe

U chorych na nowotwory występują zarówno bóle ostre, jak i przewlekłe. Szczególnym rodzajem bólów ostrych są tzw. bóle przebijające, które nakładają się na dolegliwości o charakterze przewlekłym.

Ostry ból jest narastającym odczuciem o silnym natężeniu. Zazwyczaj można dokładnie określić jego przyczynę i czas trwania, co zdecydowanie ułatwia przeciwdziałanie. Mogą mu towarzyszyć nudności lub wzmożona potliwość. Taki ból może być związany z zabiegami diagnostycznymi lub leczniczymi, np. zabiegami operacyjnymi.

Określenia "ból przewlekły" używa się wtedy gdy trwa on dłużej niż pół roku. Jednak w onkologii to kryterium czasowe nie musi być spełnione. Nawet krócej trwające dolegliwości, jeśli mają stały charakter, zaliczane są do bólów przewlekłych (częściej mówi się o bólu nowotworowym - cancer pain).

Ból nowotworowy najczęściej jest spowodowany postępującą chorobą, ale jego przyczyną mogą być też skutki przebytego leczenia lub neuropatia (przyp. red. stan chorobowy dotyczący nerwów), np. po chemioterapii. Bywa również następstwem zmian martwiczych powstałych w wyniku naświetlania. Ze względu na stały charakter i długi czas trwania ból ten ma istotny wpływ na wszystkie sfery życia chorego i może nawet doprowadzić do zmian w osobowości pacjenta.

Bóle przebijające charakteryzują się krótkim czasem trwania (do 30 minut) oraz dużym natężeniem. Mogą być wywołane gwałtownymi ruchami ciała chorego. W innych przypadkach pojawiają się bez uchwytnej przyczyny.

Złe samopoczucie wynikające z cierpienia nierzadko ma negatywny wpływ na wyniki terapii. Dlatego Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) podkreśla konieczność podawania leków, jeszcze zanim ból wystąpi. Kurację rozpoczyna się od możliwie małych dawek, które są stopniowo zwiększane, w miarę jak organizm uodparnia się na działanie danego preparatu. Kiedy to nastąpi, lekarz decyduje o całkowitej zmianie leku lub połączeniu go z innym.

Niezależnie od tego, na jakim etapie jest kuracja przeciwbólowa, lekarze nie powinni przerywać podawania leków poprawiających stan psychiczny pacjenta, wpływających pośrednio na zmniejszenie odczuwania bólu.


Działania niepożądane

Podawanie leków przeciwbólowych wiąże się ze skutkami ubocznymi, które mogą wystąpić zarówno w sferze fizycznej, jak i psychicznej. Najczęstsze dolegliwości to toksyczne działanie na przewód pokarmowy, nerki i układ krzepnięcia. Mogą pojawić się również zaparcia, a niekiedy nudności czy wymioty. Na początku leczenia chorzy mogą odczuwać senność lub splątanie.

Wielu chorych boi się, że przyjmowanie leków przeciwbólowych wywoła u nich uzależnienie. Lekarze zdecydowanie rozwiewają ich wątpliwości. Preparaty te stosuje się w sposób racjonalny. Najczęściej podawane są te o przedłużonym działaniu, niezwykle rzadko powodujące uzależnienie psychiczne.

W przypadku choroby nowotworowej - niezależnie, czy możliwe jest wyleczenie, uzyskanie dłuższej remisji, czy też choroba nie poddaje się leczeniu - zawsze należy minimalizować ból. Przy dzisiejszym stanie nauki medycyna stara się zapewnić maksymalny komfort psychiczny i fizyczny pacjentom, a przede wszystkim ograniczyć ich cierpienie.

Konsultacja medyczna: dr Jerzy Jarosz, kierownik Zakładu Medycyny Paliatywnej Centrum Onkologii im. M. Skłodowskiej-Curie w Warszawie.

Autor: mgr farm. Małgorzata Potocka

Komentarze

  • 2016-04-25 Mary Sia

    Badanie sie nic nie da. Mama chodzila regularnie na cytologie, ktora zawsze wychodzila w porzadku. Badania nie chronia przed rakiem. Ja juz w to nie wierze. To media probuja nam wcisnac. Bo niepowodzeniem w leczeniu najlepiej obarczyc pacjenta.

  • 2016-04-25 Mary Sia

    Mojej mamie pomagal Oxycontin

  • 2016-03-31 gość

    Nadzieja jest zawsze i trzeba ją mieć. Dzięki takiej nauce jak onkologia możliwe jest leczenie tej ciężkiej choroby. Ludzie dajcie sobie szanse - badajcie się! Wczesne wykrycie nowotworu daje większe szanse na zdrowie