Przyjemność z debetem, czyli zakupoholizm

Gdy zakupy stają się sposobem na stres i wywołują stan przyjemnego „haju”, gdy Twoja karta kredytowa pod koniec miesiąca jest pusta, a Ty nie masz za co kupić podstawowych produktów, to sygnał, że stałeś się zakupoholikiem.

Warunki w społeczeństwach konsumpcyjnych bardzo sprzyjają temu, by paść ofiarą zakupoholizmu. Reklama obiecuje szczęście, a co najmniej błogostan po zakupieniu jakiegoś towaru podczas wycieczki po supermarkecie.


Sposób na stres

Dla osób dotkniętych patologicznym kupowaniem, możliwość robienia zakupów jest sposobem na odreagowanie konfliktów z bliskimi, na problemy w pracy oraz na pogarszająca się coraz bardziej sytuację finansową. Żadna inna strategia odwracania uwagi nie wydaje się tak skuteczną i prostą ucieczką od problemów.

Zakupoholicy zdają sobie sprawę z ponoszonych strat, ale niestety nie na tyle, by zapanować nad pragnieniem zrobienia kolejnych zakupów. Sytuacja ta jest o tyle trudna, że rozwija się w czasie, doprowadzając ostatecznie do uzależnienia.


Uzależnienie jak każde

Zakupy ani nie szkodzą zdrowiu, ani nie wpędzają w delirium. Ale tak samo jak każdy nałóg, potrafią zrujnować dorobek całego życia. Najważniejszy i najtrudniejszy dla takiej osoby jest moment uświadomienia sobie, że nie panuje nad tą sfera życia, ma problem i potrzebuje specjalistycznej pomocy. Zakupoholik traci kontrolę nad swoimi zakupami, często kupuje rzeczy zupełnie niepotrzebne. Potrzebują natomiast samego procesu kupowania, które odbierają jako zaspokojenie, przyjemność. Człowiek uzależniony od zakupów robi tak zawsze w sytuacji stresowej, często wręcz obsesyjnie rozmyśla nad zdobyciem czegoś nowego. Zakupoholicy regularnie przekraczają stan swojego konta, brną z kredytu w kredyt.


Słabość kobiet i mężczyzn

Na zakupoholizm narażone są równie często kobiety, jak i mężczyźni i to nie tylko ci najbogatsi. Zdarza się, że nałóg dopada panie i panów, którzy bardzo mało zarabiają. Wolą nie jeść, a kupić sobie jakiś ciuch lub inną rzecz.


Pułapka kart kredytowych

Najbardziej narażone na zakupoholizm są osoby posługujące się kartami kredytowymi. Ta forma płatności utrudnia kontrolowanie środków na koncie i w efekcie powstaje debet, który przeistacza się w ogromne zadłużenie. Leczenie takiej manii jest szczególnie trudne, bo nie można się obejść bez zakupów.


Gdzie szukać pomocy?

Najlepsze efekty w leczeniu takich uzależnień daje wsparcie coraz liczniejszych grup samopomocy. Pojawiają się także pierwsze sukcesy terapii kognitywnej, skupiającej się na ćwiczeniu właściwych zachowań konsumenckich oraz na zarządzaniu finansami.

Autor: Andżelika Korczak-Urban, psycholog

Komentarze