Przegnaj jesień z twarzy - sposoby na odświeżenie cery

Widzisz to gołym okiem patrząc w lustro: twoja skóra jest przesuszona i poszarzała. Na szczęście można temu zaradzić i zrobić coś ekstra dla poprawienia urody.

Wiosennej dbałości wymaga każda cera bez względu na wiek. Przez kilka miesięcy była ona narażona na wiele niekorzystnych czynników, w tym przede wszystkim na zimno i suche powietrze pomieszczeń, gdzie działały kaloryfery czy klimatyzatory. Zdaniem kosmetyczki, Moniki Ceregro, ze Studia Profesjonalnej Kosmetyki Monique 2 w Warszawie, właśnie zimą skóra oddaje więcej wilgoci do otoczenia, niż go dostaje. – To jeden z powodów, że staje się ona wręcz matowa, szorstka, cienka i z prześwitującymi naczynkami.


Zrzuć starą skórę

Zacznij od peelingu, który o tej porze roku ma szczególnie zbawienny wpływ na cerę. W sklepach kosmetycznych jest obecnie bardzo duży wybór peelingów i kremów peelingujących (peel-off) o ciekawych nutach zapachowych i różnych właściwościach. Zawierają one na ogół granulki peelingujące i substancje złuszczające w postaci kwasów owocowych. Już po pierwszym zabiegu, a więc pozbyciu się zrogowaciałego i starego naskórka twarz odzyskuje promienny blask. Optycznie spłycają się zmarszczki i zmniejszają pory. Krem, czy maska nałożone po peelingu mogą też lepiej zadziałać i z łatwością „oddają” skórze swoje najbardziej wartościowe substancje. Jest przez to lepiej nawilżona, odżywiona i bardziej elastyczna. Jeśli masz cerę mieszaną bądź tłustą, możesz korzystać z peelingu nawet dwa razy na tydzień, właścicielce cery wrażliwej wystarczy jeden zabieg w tygodniu.

Jeśli nie masz wrażliwej cery, możesz zafundować sobie domową mikrodermabrazję, a więc zabieg dosyć intensywnie działający, ale zdecydowanie łagodniejszy od tych przeprowadzanych w gabinetach kosmetycznych.


Pobudź skórę do działania

Bardzo skutecznym sposobem na poprawienie kondycji skóry są wszelkiego rodzaju kuracje w ampułkach. Najczęściej mają one działanie witalizująco-ujędrniające lub nawilżająco-wygładzające. Każda ampułka zawiera tyle płynu, że z nawiązką starcza go na całą twarz, szyję i dekolt. Ampułkę trzeba wykorzystać do końca, raczej nie da się jej zawartości zostawić „na jutro”, ale za to eliksir jest zawsze świeży.

Bardziej tradycyjnym sposobem na pobudzenie skóry do działania jest sięgnięcie po kosmetyki z pewnymi, wyselekcjonowanymi substancjami, których nam właśnie teraz brakuje. Należą do nich witaminy, prowitaminy, mikroelementy, aminokwasy, fitosterole czy też hormony, które mogą wywierać korzystny wpływ na procesy metaboliczne komórek skóry. Zadbaj o to, aby twoje kosmetyki do pielęgnacji twarzy zawierały szczególnie potrzebne w tym okresie witaminy – A (retinol), C, E oraz D-pantenol.

Możesz też wspomóc organizm „od wewnątrz” stosując preparaty doustne zawierające je w swoim składzie. W takich wypadkach mówimy o zjawisku suplementacji, a więc połączonym działaniu np. witamin stosowanych zarówno w kremach pielęgnacyjnych, jak i w farmaceutykach. Doskonałymi preparatami w okresie wiosennym są także kosmetyki dotleniające, w których bardzo często wykorzystuje się koenzym Q10. Wpływa on na przyspieszenie metabolizmu komórkowego oraz polepsza dotlenienie. Chętnie wykorzystuje się go w preparatach kosmetycznych razem z witaminą C, gdyż połączenie to jeszcze intensywniej dotlenia skórę.

Jeśli twoją skórę określa się już jako dojrzałą, sięgnij po preparaty regeneracyjne, jakimi są flawonoidy i fitohormony. Opóźniają one procesy starzenia skóry, stymulują regenerację i rewitalizację naskórka, poprawiają ukrwienie komórek skóry, podnoszą poziom jej nawilżenia, zwiększają napięcie i elastyczność, działają przeciwzmarszczkowo. Po ich zastosowaniu skóra staje się gładka i odpowiednio napięta. Składniki regeneracyjne znajdziesz między innymi w soi, chmielu, zielonej herbacie, pestkach winogron, miłorzębie japońskim czy w żeń-szeniu. Pamiętaj, że preparaty odnowieniowe nie działają natychmiast, trzeba je stosować przez minimum dwa, trzy tygodnie.


Idź do kosmetyczki

Jeśli czujesz, że tej wiosny twoja skóra potrzebuje jakiegoś mocniejszego kopa, zwróć się po pomoc do kosmetyczki. – Są różne możliwości wiosennej odnowy – mówi Monika Ceregro. – Ja proponuję zabieg Hydradermie, za pomocą którego dostarcza się skórze 54 składniki witaminowo-odżywcze. One zaś ją głęboko nawilżają, dotleniają i regenerują. Drugim jest zabieg przy użyciu zimnego lasera i zmikronizowanego kwasu hialuronowego. Przełomowym aspektem tej metody jest to, że wprowadzany do skóry kwas hialuronowy wiąże się z naszym własnym, produkowanym przez organizm każdego człowieka. Jednakże z wiekiem jego poziom spada, u 40-letniej osoby o połowę, ale u sześćdziesięciolatki zostaje już tylko 10 procent! Na skutek tego zaniku nasza skóra traci elastyczność. Jest oczywiście wiele innych sposobów na regenerację skóry po zimie, a ich wybór zależy od jej stanu, wieku pacjentki, rodzaju cery.

Każda cera, bez względu na wiek, wymaga pielęgnacji. Przez kilka miesięcy była ona narażona na wiele niekorzystnych czynników, w tym przede wszystkim na gorące i suche powietrze. Stała się więc matowa, szorstka, cienka z prześwitującymi naczynkami.


Zrzuć starą skórę

Zacznij od peelingu, który o tej porze roku ma szczególnie zbawienny wpływ na cerę. W sklepach kosmetycznych jest obecnie bardzo duży wybór peelingów i kremów peelingujących (peel-off) o ciekawych nutach zapachowych i różnych właściwościach. Zawierają one na ogół granulki peelingujące i substancje złuszczające w postaci kwasów owocowych. Już po pierwszym zabiegu, a więc pozbyciu się zrogowaciałego i starego naskórka twarz odzyskuje promienny blask. Optycznie spłycają się zmarszczki i zmniejszają pory. Krem, czy maska nałożone po peelingu mogą też lepiej zadziałać i z łatwością „oddają” skórze swoje najbardziej wartościowe substancje. Jest przez to lepiej nawilżona, odżywiona i bardziej elastyczna. Jeśli masz cerę mieszaną bądź tłustą, możesz korzystać z peelingu nawet dwa razy na tydzień, właścicielce cery wrażliwej wystarczy jeden zabieg w tygodniu.

Jeśli nie masz wrażliwej cery, możesz zafundować sobie domową mikrodermabrazję, a więc zabieg dosyć intensywnie działający, ale zdecydowanie łagodniejszy od tych przeprowadzanych w gabinetach kosmetycznych.


Pobudź skórę do działania

Bardzo skutecznym sposobem na poprawienie kondycji skóry są wszelkiego rodzaju kuracje w ampułkach. Najczęściej mają one działanie rewitalizująco-ujędrniające lub nawilżająco-wygładzające. Każda ampułka zawiera tyle płynu, że z nawiązką starcza go na całą twarz, szyję i dekolt. Ampułkę trzeba wykorzystać do końca, raczej nie da się jej zawartości zostawić „na jutro”, ale za to eliksir jest zawsze świeży.

Bardziej tradycyjnym sposobem na pobudzenie skóry do działania jest sięgnięcie po kosmetyki z pewnymi, wyselekcjonowanymi substancjami, których nam właśnie teraz brakuje. Należą do nich witaminy, prowitaminy, mikroelementy, aminokwasy, fitosterole czy też hormony, które mogą wywierać korzystny wpływ na procesy metaboliczne komórek skóry. Zadbaj o to, aby twoje kosmetyki do pielęgnacji twarzy zawierały szczególnie potrzebne w tym okresie witaminy – A (retinol), C, E oraz D-pantenol.

Możesz też wspomóc organizm „od wewnątrz” stosując preparaty doustne zawierające je w swoim składzie. W takich wypadkach mówimy o zjawisku suplementacji, a więc połączonym działaniu np. witamin stosowanych zarówno w kremach pielęgnacyjnych, jak i w farmaceutykach. Doskonałymi preparatami są także kosmetyki dotleniające, w których bardzo często wykorzystuje się koenzym Q10. Wpływa on na przyspieszenie metabolizmu komórkowego oraz polepsza dotlenienie. Chętnie wykorzystuje się go w preparatach kosmetycznych razem z witaminą C, gdyż połączenie to jeszcze intensywniej dotlenia skórę.

Jeśli twoją skórę określa się już jako dojrzałą, sięgnij po preparaty regeneracyjne, jakimi są flawonoidy i fitohormony. Opóźniają one procesy starzenia skóry, stymulują regenerację i rewitalizację naskórka, poprawiają ukrwienie komórek skóry, podnoszą poziom jej nawilżenia, zwiększają napięcie i elastyczność, działają przeciwzmarszczkowo. Po ich zastosowaniu skóra staje się gładka i odpowiednio napięta. Składniki regeneracyjne znajdziesz między innymi w soi, chmielu, zielonej herbacie, pestkach winogron, miłorzębie japońskim czy w żeń-szeniu. Pamiętaj, że preparaty odnowieniowe nie działają natychmiast, trzeba je stosować przez minimum dwa, trzy tygodnie.


Idź do kosmetyczki

Jeśli czujesz, że skóra potrzebuje jakiegoś mocniejszego kopa, zwróć się po pomoc do kosmetyczki. – Są różne możliwości wiosennej odnowy – mówi Monika Ceregro. – Ja proponuję zabieg Hydradermie, za pomocą którego dostarcza się skórze 54 składniki witaminowo-odżywcze. One zaś ją głęboko nawilżają, dotleniają i regenerują.

Drugim jest zabieg przy użyciu zimnego lasera i zmikronizowanego kwasu hialuronowego. Przełomowym aspektem tej metody jest to, że wprowadzany do skóry kwas hialuronowy wiąże się z naszym własnym, produkowanym przez organizm każdego człowieka. Jednakże z wiekiem jego poziom spada, u 40-letniej osoby o połowę, ale u sześćdziesięciolatki zostaje już tylko 10 procent! Na skutek tego zaniku nasza skóra traci elastyczność. Jest oczywiście wiele innych sposobów na regenerację skóry, a ich wybór zależy od jej stanu, wieku klientki, rodzaju cery.

Autor: Olga Oswaldo

Komentarze

  • 2016-03-31 gość

    Skóra szara i przesuszona? Tak, to zwykle problem nas - palaczek papierosów. Dlatego ja pewnego dnia postanowiłam, że muszę coś z tym zrobić. Zastosowałam Silk Glow Earthnicity i już po kilku dniach było widać rezultat:) Gładka, pełna blasku cera, na którą aż chce się patrzeć w lustrze:))