Przed 1 września - dziecko i rodzice w szkole

Możemy i powinniśmy pytać nauczycielkę naszego dziecka o to wszystko, co pozwoli nam określić jej sylwetkę jako wychowawczyni! To ona tak naprawdę stanie się dla dziecka drugą mamą albo po prostu jeszcze jednym opiekunem bardzo silnie wyposażonym w instrumenty władzy wychowawczej (psychicznej, ale i fizycznej).

- Czym powinni kierować się rodzice przy wyborze szkoły dla dziecka?


Najprostsza odpowiedź brzmi - przede wszystkim dobrem własnego dziecka. Wybór odpowiedniej szkoły to ciekawe zagadnienie, ale ze strukturalną pułapką. Polega ona na myśleniu o edukacji własnego dziecka w szkole rozumianej instytucjonalnie. A przecież wybór pierwszej szkoły może dotyczyć tej, jaką niektórzy rodzice sami mogą zorganizować własnemu dziecku w domu. Nie ma przecież w Polsce obowiązku posyłania dzieci do szkoły. Jest obowiązek szkolny, który można realizować we własnym, przyjaznym dziecku środowisku rodzinnym.

Każde dziecko jest administracyjnie przypisane już do tzw. szkoły rejonowej. Rodzice najstarszych przedszkolaków dowiadują się o tym w tej właśnie placówce. Jeśli nie chcą posyłać dziecka do przysługującej mu szkoły publicznej, stają przed dylematem: czy ma to być inna szkoła publiczna (spoza rejonu), czy niepubliczna. Jeśli wybierają inną szkołę publiczną, to muszą wcześniej sprawdzić u jej dyrektora, czy dysponuje wolnym miejscem dla dzieci spoza rejonu. Jeśli ktoś decyduje się na placówkę prywatną, to ewidentnie poszukuje szczególnych warunków dla dziecka.


- Rodzice, poszukując szkoły, interesują się, czy jest w niej pedagog, psycholog, lekarz, świetlica. Jak można dowiedzieć się czegoś o placówce?


Najważniejszy jest nauczyciel, a nie budynek z całą infrastrukturą. Rodziców powinno zatem interesować tylko to, kim będzie pierwszy nauczyciel wychowawca: jakim jest typem człowieka, jaką ma osobowość, czy nie posiada wady wymowy, realizuje własny program, a może powszechnie obowiązujący. O tym możemy przekonać się jedynie w trakcie spotkania rodziców przyszłych pierwszoklasistów z przewidzianymi do pracy z danym rocznikiem nauczycielami jeszcze przed wakacjami.

Powinno ono się odbyć w każdej szkole publicznej, bo w niepublicznej jest oczywistością. Natomiast to, czy w szkole są lekarz, pielęgniarka, psycholog, pedagog szkolny, nauczyciele w świetlicy, ma dla rodziców znaczenie o tyle, o ile chcą z tych specjalistów korzystać. Obecność pielęgniarki niewątpliwie umacnia poczucie bezpieczeństwa. Równie dobrze jednak szkoła może mieć bardzo dobrą sieć interwencyjną w sytuacjach kryzysowych (wypadek, nagła choroba dziecka, itp.).


- O co jeszcze należy pytać nauczyciela podczas spotkania?


Czy sam jest rodzicem? Jaki ma staż pracy? Co daje mu w niej najwięcej satysfakcji? Czego oczekuje od rodziców? Jaki zamierza stosować system wspierania dzieci, nagradzania, a jak zamierza radzić sobie z sytuacjami braku ładu czy niewłaściwego zachowania niektórych dzieci? W jaki sposób można się z nim kontaktować? Co zrobić, by nie nadużywając jego cierpliwości, a móc jednak liczyć na wyjaśnienia, opinie czy sugestie dotyczące zachowań naszego dziecka w szkole lub w czasie zajęć pozalekcyjnych? Jak nauczyciel zareaguje, kiedy uczniowie zgłoszą w trakcie zajęć własne pomysły i projekty dotyczące uczenia się (treści, form czy metod)? Czy dziecko mające trudności będzie mogło liczyć na wsparcie? Na co uczulić własne dziecko, by nauczyciel miał w nim sojusznika procesu uczenia się?

Możemy i powinniśmy pytać nauczycielkę naszego dziecka o to wszystko, co pozwoli nam określić jej sylwetkę jako wychowawczyni! To ona tak naprawdę stanie się dla dziecka drugą mamą albo po prostu jeszcze jednym opiekunem bardzo silnie wyposażonym w instrumenty władzy wychowawczej (psychicznej, ale i fizycznej).


- Często rodzice są przekonani, że decydując się na prywatną placówkę, zapewniają dziecku lepszą edukację.


Naturalnie, inaczej nie lokowaliby w tę edukację własnych środków. To jest główny motyw kierowania dziecka do szkoły niepublicznej. Część posyła jednak dziecko do szkoły prywatnej z troski o siebie, o własną wygodę, spokój, o rozwiązanie jakiegoś, własnego problemu życiowego. Chcą zatem, aby szkoła zajęła się opieką i wychowaniem, niczego od nich nie oczekiwała, ale dała im święty spokój, za który właśnie płacą, albo wybierają szkołę z internatem położoną daleko od domu, jeśli chcą zapewnić sobie jakąś izolację.

W rankingach wyników egzaminów zewnętrznych na najwyższych pozycjach znajdują się jednak szkoły niepubliczne, których jest przecież niewielki odsetek w naszym kraju. Rodzice o bardzo wysokich aspiracjach edukacyjnych mają zatem do wyboru albo tzw. renomowane szkoły publiczne i dofinansowanie rozwoju własnego dziecka w ramach korepetycji, dodatkowych konsultacji, wzbogacania jego wiedzy i doświadczeń przez zakup bardzo drogich pomocy dydaktycznych (na które najczęściej nie stać szkól publicznych), albo wybór renomowanych szkół niepublicznych, które mają prawo do przeprowadzania międzynarodowej matury! Wówczas poniesione koszty będą równoważne tym, jakie musieliby ponieść, gdyby dziecko uczęszczało do szkoły pierwszego typu.


- A co przemawia za wyborem szkoły publicznej?


To, że jest pod większym nadzorem władz, ma często lepszą - bo stałą kadrę nauczycielską, jest względnie bezpłatna i w pobliżu miejsca zamieszkania.

Autor: Anna Rogala

Komentarze

  • 2016-03-31 gość

    Myśmy kierowali się opinia dziecka, po drzwiach otwartych, obserwowaliśmy również zachowanie Maxa w szkołach, czy czuł się swobodnie oraz czy coś go w niej zainteresowało. Najbardziej spodobała mu się szkoła Meridian, na wejściu wszyscy byli bardzo uprzejmi, zagadywali i próbowali zainteresować dzieci jak i rodziców.