Prysznic czy wanna?

Każde z nich ma swoje zalety i wady: w pewnych sytuacjach lepsze jest wylegiwanie się w ciepłej wodzie, w innych szybki tusz.

Wyobraźmy sobie: upalne popołudnie, na dworze gorąco i parno. Co w takiej sytuacji najlepiej przyniesie odświeżenie? Oczywiście chłodny prysznic. Ale już, gdy na dworze jest ciemno i zimno, a my wracamy z długiego spaceru, zziębnięci i przemoczeni, pełna gorącej, parującej wody wanna, wydaje się większą pokusą.

Niestety, większość mieszkających w miastach ludzi dysponuje małymi łazienkami i musi wybierać: wanna albo prysznic taki wybór to trudny orzech do zgryzienia, bo zarówno wanna, jak i prysznic, mają swoje zalety.


Oswojony wodospad

Prysznic jest idealnym początkiem dnia. Natrysk działa bowiem pobudzająco, niezależnie od temperatury. Powinien jednak trwać dość krótko – nie dłużej, niż 5 minut. Na zakończenie dnia też dobrze jest spłukać skórę z potu i innych zanieczyszczeń, które się na niej nagromadziły. I tu także prysznic sprawdza się doskonale. W odróżnieniu od kąpieli w wannie, skóra nie ma kontaktu ze spłukiwanymi zanieczyszczeniami, które natychmiast trafiają do odpływu.

Utrzymywanie czystości i higieny przy pomocy natrysków oszczędza czas – podczas gdy kąpiel zwykle trwa dość długo, każdy tusz zajmuje zaledwie kilka minut. Stąd można pozwolić sobie na wskoczenie pod prysznic nawet dwa, trzy razy dziennie, w zależności od potrzeby. To ważne dla osób żyjących bardzo aktywnie lub dla rodzin, w których z łazienki musi w krótkim czasie skorzystać kilka osób. Prysznic jest też przyjazny dla tych, którzy nie mają zasobnych kieszeni – podczas natrysku zużywa się wielokrotnie mniej wody, nic podczas kąpieli w wannie. Nowoczesne głowice pryszniców można ustawić w taki sposób, że rozpraszają wodę na bardzo cieniutkie strumyczki lub wręcz delikatną mgiełkę – to pozwala dodatkowo na spore oszczędności wody.

Warto wspomnieć także o tym, że dostęp do kabiny prysznicowej jest łatwiejszy, niż wanny. To ważne zwłaszcza dla osób niepełnosprawnych lub starszych, mających problemy z poruszaniem się. W takim przypadku w prysznicu mocuje się specjalnie siedzenie, na którym myjący się może spocząć podczas natrysku.

Dodatkową zaletą prysznica jest to, że można go wziąć bez dodatków chemii czy środków myjących, a wciąż pozostanie odświeżający. W ten sposób nasza skóra unika podrażnień czy wysuszenia, które grożą jej, jeśli kapiemy się często, zawsze przy pomocy mydła czy płynu.

Minusem prysznica jest to, że nie nadaje się dla niemowląt, ale już nieco starsze dzieci bardzo lubią przygodę ze strugami wody.


Pełne zanurzenie

Kąpiel w wannie jest nie tyle zabiegiem higienicznym, co terapeutycznym. Dzięki niej osiągamy wspaniałe odprężenie, zwłaszcza po ciężkim dniu lub gdy jesteśmy zestresowani. Ciepło wody, opływające i masującej nasze członki rozluźnia mięśnie, przyspiesza regenerację tkanek, łagodzi nerwobóle, przynosi odprężenie. Szczególnie wartościowa jest kąpiel z dodatkiem olejków aromaterapeutycznych lub soli kąpielowych, które ułatwiają drenaż tkanki tłuszczowej, przyczyniając się do zmniejszenia celulitu, wspomagają krążenie w skórze, rozluźniają mięśnie, naprężają i wygładzają skórę, działają przeciwreumatycznie. Co jakiś czas dobrze jest pozwolić sobie na szczególną kąpiel – z kadzidełkiem, świecami, pachnącymi olejkami – to najlepsze lekarstwo na stres i napięcie.

Wanna powinna stać w łazience rodziny wielodzietnej – dzieci uwielbiają kąpiele w wannie pełnej piany, a bywa i tak, że tylko porządnie „odmoczone” dziecko można naprawdę dokładnie domyć… Aby kąpiel w wannie byłą zdrowa, trzeba przestrzegać pewnych warunków. Pierwszy, to temperatura: powinna wynosić 28-37 stopni Celsjusza – wtedy ma działanie uspokajające. Temperatura powyżej ciepłoty ludzkiego ciała niekorzystnie wpływa na krążenie, osłabia organizm i nie jest przyjazna dla skóry. Druga sprawa: czas trwania. Nie powinniśmy siedzieć w wannie dłużej, niż 20 minut. Choć kąpiel w wannie jest bardzo przyjemna, ma też swoje minusy. Jednym z ich jest fakt, że nie powinniśmy fundować sobie tej przyjemności zbyt często, bo wylegiwanie się w ciepłej wodzie rozpulchnia skórę i może powodować osłabienie jej bariery ochronnej. W dodatku rozpulchniony naskórek, np. między palcami, jest podatniejszy na zakażenia grzybicą, trzeba go bardzo dokładnie wysuszyć. Poza tym ludzie starsi i niepełnosprawni mogą mieć problem z wdrapaniem się do wanny i wydostaniem z niej. I jeszcze jeden minus – kąpiel jest przyjemna, gdy w wannie jest dużo wody, a to w czasach wodomierzy kosztowna przyjemność.

Autor: Hanna Mądra

Komentarze