Prawdy i mity na temat hartowania

Podnoszenie odporności dziecka to temat, na który młodzi rodzice słyszą chyba najwięcej rad. Często bywa, że porady te znacznie się różnią, a nawet  wykluczają. Poznajmy więc najpopularniejsze prawdy i mity na temat hartowania.

Zaskakujące fakty:

1. Latem nie należy ustawiać klimatyzacji w samochodzie czy mieszkaniu na 20 stopni Celsjusza.

DLACZEGO:Temperatura w aucie powinna być o max. 3 stopnie niższa niż atmosferyczna. Im większa bowiem ta różnica, tym większy szok dla organizmu, w momencie wsiadania czy opuszczania pojazdu. Taka gwałtowna zmiana najczęściej kończy się bólem gardła, ale może być też przyczyną poważnej infekcji.


2. Po kąpieli warto spłukać nóżki dziecka chłodną wodą, a następnie złożyć mu ciepłe skarpetki.

DLACZEGO: To domowa wersja „brodzenia”, które jest znanym od wieków sposobem podnoszenia odporności. Dzięki tej metodzie organizm malucha uczy się prawidłowo i szybko reagować na zmiany temperatury. Im ten mechanizm lepiej wykształcony, tym rzadziej dziecko choruje.


3. Już kilkulatka można przekonać do przyjmowania tranu.

DLACZEGO: Można i warto, bo obecnie dostępne są preparaty zawierające tran w kapsułkach lub specjalnie aromatyzowany. Dzięki temu nie czuje się jego przykrego smaku, który wielu z nas pamięta z dzieciństwa.


4. Zmiana klimatu pozytywnie wpływa na organizm.

DLACZEGO: Nie jest to żadna nowość, bo mówi się o tym od lat. Jednak w wielu kręgach wciąż panuje przekonanie, że nie należy z dzieckiem wyjeżdżać, bo powoduje to niepotrzebny stres, który może się skończyć infekcją. Oczywiście dalekie, egzotyczne podróże wiążą się z pewnym ryzykiem. Jednak zmiana klimatu na morski lub górski pozytywnie wpływa na zdrowie malucha. Pamiętajmy, że najlepszy efekt uzyskamy, jeśli wyjazd będzie trwał co najmniej 3 tygodnie.


5. Zwierzęta domowe mają pozytywny wpływ na zdrowie dziecka.

DLACZEGO: Posiadanie co najmniej dwóch kotów zmniejsza ryzyko astmy. Mali właściciele zwierzaków rzadziej też są alergikami. Codzienny spacer z psem zapobiega otyłości u nieco starszych pociech. Zwierzaki doskonale działają także na psychikę dzieci, co nie pozostaje bez wpływu na zdrowie. Pamiętajmy jednak, że domowi pupile mogą być potencjalnym źródłem chorób pasożytniczych, dlatego powinni być regularnie odrobaczani i badani przez weterynarza.


Mity:

1. MIT: Hartowanie to wymysł z poprzedniej epoki. Jeśli dziecko jest szczepione według kalendarza szczepień, to w dzisiejszych czasach nie wymaga już hartowania.

PRAWDA: Hartowanie to rozwijanie odporności dziecka. Dzięki niemu układ immunologiczny uczy się walczyć z drobnoustrojami. Dziś jest potrzebne tak samo jak 50 czy 100 lat temu, bo dzięki niemu Twoje dziecko będzie mniej chorować.


2. MIT: Otwieranie okien w pokoju dziecka powoduje choroby.

PRAWDA: Pokoik, w którym przebywa Twoje maleństwo, powinien być codziennie wietrzony przez co najmniej 30 minut (w jednej lub kilku turach). Zapewni to odpowiednią wilgotność powietrza. Jeśli jest ono przesuszone, dziecko łatwiej „łapie” przeziębienia. Jeśli na dworze nie jest bardzo zimno, okno może być uchylone nawet kilka godzin w ciągu dnia.


3. MIT: Jeśli pada deszcz lub jest zimno, nie należy chodzić z maluchem na spacer.

PRAWDA: Tylko ulewny deszcz i mróz poniżej minus 10 są dobrym powodem do rezygnacji ze spaceru. Maluch powinien wychodzić, przy różnorodnej pogodzie, bo wzmacnia to jego odporność. Jako uczeń będzie musiał opuszczać mieszkanie w różnych warunkach atmosferycznych. Teraz jest czas, aby go na to przygotować.


4. MIT: Dziecko trzeba ciepło ubierać. Lepiej żeby się spociło, niż gdyby miało zmarznąć. W jego sypialni należy utrzymywać wysoką temperaturę.

PRAWDA: Przegrzewanie jest częstą przyczyną infekcji. Grubo ubrane dziecko łatwo się poci, co przy wychłodzeniu zwiększa ryzyko zachorowania. Bardzo ważne, aby w sezonie zimowym pamiętać o rozebraniu dziecka po wejściu do sklepu. Optymalna temperatura w pokoju dziecka to 19-21 stopni Celsjusza w ciągu dnia i 18-20 w nocy.


5. MIT: Cukier krzepi.

PRAWDA: Nadmiar słodyczy osłabia odporność dziecka. Rafinowany cukier nie jest w ogóle potrzebny w diecie malucha. Jego organizmowi wystarczą węglowodany naturalnie występujące w posiłkach.

Autor: Marta Mozol-Jursza

Komentarze