Pranie bez niespodzianek

Wkładasz do pralki ubrania, nastawiasz odpowiedni program i po określonym czasie… wyjmujesz odzież jeszcze brudniejszą niż przed praniem. Dziwne? Owszem, ale takie sytuacje zdarzają się bardzo często.

Dopiero co wyjęte z pralki białe koszule szpecą żółte plamy, na ciemnych rzeczach można zauważyć jaśniejsze, nieregularne smugi. Jesteś pewna, że przed praniem nie było ich na ubraniach. W dodatku zabrudzenia pojawiają się nieregularnie. Raz po praniu wyjmujesz zabrudzoną odzież, potem przez kilka prań nie ma problemu, by nagle znowu się pojawił. Z taką sytuacją zmierzyła się już niejedna pani domu.

Co gorsza, plamy tego rodzaju zazwyczaj trudno się spierają, niektórych przebarwień już nigdy nie da się usunąć. Wezwana do wyjaśnienia „złota rączka” nie potrafi powiedzieć jednoznacznie, skąd się wzięły smugi. Zanim zapłacisz majątek za nowe części albo nową pralkę, uzbrój się w cierpliwość, ocet, sodę i zabierz się za czyszczenie pralki. Warto poświęcić trochę czasu na regularne serwisowanie tego sprzętu własnymi siłami, jeszcze zanim pojawi się problem z dziwnymi plamami powstającymi na ubraniach po praniu.


Resztki proszku

Przebarwienia powstające w trakcie prania są zazwyczaj winą naszych zaniedbań, tego, że nie dbamy należycie o pralkę. A ta, jak każdy sprzęt, zużywa się szybciej, jeśli nie jest regularnie czyszczona. Może się wydawać, że pralka nie potrzebuje mycia, przecież sama doskonale oczyszcza się w trakcie swej pracy. Nic bardziej mylnego! Pralki ładowane od góry oraz te tradycyjne, pakowane z boku, mają tendencję do kumulowania brudu za gumowym kołnierzem (zwanym także fartuchem). Zgromadzone tu zanieczyszczenia stają się pożywką kolonii bakterii. Dlatego profilaktycznie raz na jakiś czas należy dokładnie umyć z każdej dostępnej strony kołnierz. Najlepiej zrobić to wodą. Jeśli zauważymy na kołnierzu zabrudzenia, które nie dają się usunąć, albo jest on bardzo brudny, możemy wezwać fachowca i poprosić o jego wymianę.

Inną przyczyną zabrudzeń może być brud zgromadzony w dozowniku do proszku, płynu do prania i płukania tkanin. Czasem myślimy, że ilość zaaplikowanego proszku do prania przełoży się na czystość. Nie jest to prawdą. Nie powinno się przesadzać z detergentami, gdyż pralka ma ograniczone możliwości i woda może nie wypłukać z komory całego proszku. Część pozostanie w dozowniku, a jest to miejsce idealne dla rozwoju bakterii. Z czasem warstwa niewykorzystanego proszku w dozowniku będzie rosnąć, a z powodu wilgoci powstanie klejąca, żółta papka, która w końcu może zacząć brudzić ubrania.


Lepiej bezpośrednio do bębna

W wielu rodzajach pralek dozownik można wyjąć i dokładnie umyć. Najlepiej włożyć go na godzinę do miski z ciepłą wodą, by „odmoczyć” stare zanieczyszczenia. Potem dokładnie czyścimy go pod bieżącą wodą. Trudno dostępne miejsca w dozowniku domyjemy np. szczoteczką do zębów czy patyczkami do uszu.

Tutaj jedna uwaga. W przypadku pralek ładowanych „od góry” warto sypać proszek bezpośrednio do bębna, nie zaś do dozownika. Mają one bowiem tendencję do niedokładnego wypłukiwania proszku z szufladek. Jeżeli używamy żelu do prania, można do bębna włożyć po prostu nakrętkę z cieczą.

Po umyciu gumowego fartucha i dozownika należy nastawić pralkę na program gotowania, a do dozownika i bębna pralki wlać litr octu i dodać paczkę sody oczyszczonej. Po praniu zostawiamy pralkę otwartą, by mogła wyschnąć. Dotyczy to przede wszystkim sprzętów ładowanych „od góry”, w których otwarty bęben jest bardziej problematyczny i z tego powodu bywa zbyt szybko zamykany. W przypadku pralek tradycyjnych po praniu należy zostawić otwarty także dozownik.


Soda, ocet, woda utleniona

Te zabiegi zazwyczaj pozwalają rozwiązać problem brudzącej pralki. Gdyby jednak było inaczej, należy zmienić na jakiś czas proszek i płyn do płukania tkanin. Także one mogą być przyczyna tajemniczych zabrudzeń. Niestety, jeśli i to nie pomoże, trzeba będzie wezwać fachowca, którzy sprawdzi, czy nie należy wymienić np. łożysk.

Jak pozbyć się plam powstałych w trakcie prania? Od razu uprzedzamy, że nie zawsze jest to możliwe, ale warto spróbować. Pierwsza zasada – zanim nie pozbędziemy się całkowicie plamy, nie prasujemy ubrania. Pod wpływem wysokiej temperatury zabrudzenie utrwali się. Warto kupić wybielacz (do tkanin białych lub kolorowych), jeśli on nie pomoże, możemy poratować się domowymi sposobami. Plamy na białych tkaninach posyp sodą oczyszczoną i polej octem. Zostaw na kwadrans, a następnie upierz. W przypadku białych tkanin może pomóc także delikatne natarcie plamy wodą utlenioną, a jeśli ubrania szpecą świeże plamy z rdzy, potraktujmy je kwaskiem cytrynowym lub sokiem z cytryny.

Autor: Sybilla Walczyk

Komentarze