Pokonaj cellulit

Lekarze nazywają go chorobą tkanki łącznej, kosmetyczki pomarańczową skórką. Czy jesteśmy na cellulit skazane? Raczej tak, choć nie należy załamywać rąk. Trzeba zmierzyć się z problemem i umiejętnie pielęgnować ciało.

Najczęstszym powodem braku sukcesu w walce z cellulitem jest oczekiwanie na cud. Jednorazowy i trwały. Niestety, taki nigdy nie nastąpi - po prostu skórka pomarańczowa wymaga codziennych starań, od wieku nastoletniego do późnej starości. Cellulitu można się pozbyć prawie całkowicie: stosując masaże, poddając się mezoterapii czy liposukcji. Jeśli jednak nie będziemy zwracać uwagi na dietę i ruch, to efekt takich zabiegów utrzyma się zaledwie przez kilka miesięcy i problem powróci.


Skąd ta skórka pomarańczowa?

Organizm kobiety naturalnie odkłada tkankę tłuszczową, gdyż jest ona źródłem kobiecych hormonów - estrogenów. Kiedy dziewczynki wchodzą w fazę pokwitania, cellulit pojawia się automatycznie. Paradoksalnie, może on być zmorą dla wielu młodych kobiet uprawiających sport i prowadzących aktywny tryb życia. Niestety, kiedy pomarańczowa skórka wystąpi już w tak młodym wieku, należy przyjąć do wiadomości, że będziemy z nią walczyć przez resztę życia. Najważniejsze jest to, aby nie dopuścić do jej rozprzestrzenienia się. Pojawienie się cellulitu stanowi ważny sygnał o problemach z krążeniem oraz tendencjach do zatrzymywania wody w organizmie.

Tajemnica panowania nad pomarańczową skórką tkwi w sposobie zużywania energii oraz stymulowania komórek do spalania zapasów tkanki tłuszczowej. W naszym organizmie znajdują się komórki odpowiedzialne za gromadzenie zapasów energetycznych pod postacią tłuszczu oraz ich spalanie, kiedy potrzebujemy więcej energii. Są to adypacyty. Do zlikwidowania nadmiernego tłuszczu skłania je informacja, że organizm wymaga dostarczenia paliwa. Wówczas rozbijają tłuszcz na mniejsze cząsteczki i inne związki chemiczne. Proces ten jest zwany lipolizą, a w dużym uproszczeniu - spalaniem. Aby przebiegał prawidłowo, adypocyty potrzebują tlenu i związków mineralnych dostarczanych przez krew i limfę, które odprowadzają także toksyczne substancje powstałe podczas spalania.


Nie wystarczy schudnąć

Kiedy układ krążenia sprawnie funkcjonuje, nie mamy nadwagi ani zaburzeń hormonalnych, adypocyty spalają swoje zapasy. Natomiast problem w ich spalaniu występuje wtedy, gdy jeden z tych warunków nie zostanie spełniony, np. gdy szwankuje krążenie i nie otrzymują wystarczającej dawki tlenu i mikroelementów. Wówczas nie mogą spalić zapasów. Odnowa komórkowa przebiega wolniej, usztywniają się włókna tkanki łącznej i zamykając w pułapce komórki tłuszczowe. W rezultacie powstają gąbczaste struktury, często bolesne, gdyż sztywna tkanka łączna nie tylko odcina dostęp do naczyń krwionośnych, ale często więzi też włókna nerwowe.

Dlatego lekarze nazywają cellulit chorobą tkanki łącznej. Im dłużej tolerujemy taki stan, tym bardziej będzie się pogarszać kondycja skóry. Dodatkowo nastąpi spowolnienie procesów jej regeneracji. Zmiany postępujące z wiekiem mogą zupełnie pozbawić nas szans na odzyskanie elastyczności skóry. To wystarczający powód, aby zacząć walczyć z cellulitem zbijać jego ogniska masażami, zacząć stosować różne kosmetyki antycellulitowe, które poprawiają krążenie oraz wspomagają procesy spalania tkanki tłuszczowej.

Nadwaga znacząco przyczynia się do powstawania skupisk cellulitu. Jednak wcale nie oznacza to, że po schudnięciu skórka pomarańczowa zniknie. Warto o tym pamiętać i nie narzucać sobie drakońskich diet, które prowadzą do zwiotczenia skóry. Walkę z tym wrogiem trzeba mądrze zaplanować. Im wolniej przebiega proces chudnięcia, tym lepiej skóra przystosowuje się do nowej sytuacji.


Strategia walki

Sukces w zmaganiach z cellulitem zależy od jego rodzaju. Żeby go określić, najlepiej zrobić test. Tuż pod pośladkami bierzemy skórę w palce i ściskając ją, dokładnie oglądamy. Jeśli jest nabrzmiała, w kolorze białawym, a palce się w niej zagłębiają jak w budyniu, to oznacza, że mamy do czynienia z cellulitem powstałym w wyniku zatrzymywania wody w organizmie. Jeśli skóra przy ściskaniu boli, jest zdeformowana przez jasne grudki, to cellulit zawdzięczamy nadmiarowi tkanki tłuszczowej.

Walkę z tą niechcianą skórką pomarańczową najlepiej zacząć od wizyty w gabinecie kosmetycznym. Tam wygładzimy skórę peelingiem, a masaż ujędrniający da świetną podstawę do późniejszej domowej pielęgnacji. Kosmetyczka może zaproponować nam kilka rodzajów zabiegów: masaże bańką chińską, rozbijanie tkanki tłuszczowej ultradźwiękami bądź pompami ssącymi. Dodatkowo efekt wzmocni masaż. Ważnym elementem zabiegów jest też pobudzenie mięśni, poprawa ich napięcia oraz dotlenienie.

W strategię walki z cellulitem dobrze wpisuje się drenaż limfatyczny, mający na celu pobudzenie krążenia limfy oraz wewnątrzkomórkowej przemiany materii. Zadanie tego zabiegu to eliminacja toksyn z organizmu przez przyspieszenie krążenia obwodowego. Szczególnie polecany jest osobom z nadwagą bądź skarżącym się na kłopoty z przemianą materii. Zaletami tych stymulujących masaży są: znaczna poprawa wyglądu skóry, smuklejsza sylwetka czy lepsze samopoczucie. Taki efekt odczuwa się w pełni po serii zabiegów. By zauważyć i podtrzymać osiągnięte rezultaty, należy sobie fundować pełne serie takich zabiegów przynajmniej trzy razy do roku. Nie trzeba też zapominać o codziennej pielęgnacji ciała kosmetykami na cellulit, o aktywności fizycznej oraz rozsądnej diecie.

Autor: BEBE

Komentarze