Podziel się życiem

Urszula Jaworska była pierwszą Polką, która poddała się zabiegowi przeszczepienia szpiku kostnego od niespokrewnionego dawcy. Pokonała raka i zaczęła pomagać w tej walce innym.

Jej życie to dowód na to, że białaczkę można wyleczyć. Jednak jedyną szansą przeżycia jest przeszczep szpiku kostnego. Tylko 20 proc. potrzebujących ma to szczęście, że może znaleźć dawcę we własnej rodzinie. Reszta musi szukać na całym świecie.


Fundacja Urszuli Jaworskiej to przede wszystkim Bank Dawców Szpiku Kostnego, jeden z największych pod względem liczby zarejestrowanych w nim osób w Polsce. Urszula Jaworska zaczęła go tworzyć w 1997 roku, krótko po tym, jak sama przeszła nowatorski zabieg przeszczepienia szpiku od niespokrewnionego dawcy. To jej misja, bo ona sama dobrze pamięta, jak bardzo chciała żyć i jak trudno było jej znaleźć dawcę. Gdy zachorowała, w Polsce działał tylko jeden rejestr dawców szpiku, w którym zarejestrowanych było zaledwie kilkadziesiąt osób. Dla porównania, dziś Bank Szpiku Urszuli Jaworskiej zrzesza ponad 12,5 tys. dawców. Dzięki nim przeprowadzono już 32 przeszczepy, a kilku innych dawców, którzy są zgodni genetycznie z potrzebującymi, czeka na wyznaczenie terminu transplantacji.


A transplantacja może uratować życie nie tylko osobom walczącym z białaczką, ale także tym cierpiącym na zespół mielodysplastyczny, szpiczaka mnogiego, chłoniaka złośliwego, raka piersi, jajnika, płuc czy anemię wrodzoną. Znalezienie odpowiedniego dawcy to jedyna szansa, gdyż szpiku nie można wyprodukować poza organizmem ludzkim.


Pracownicy i wolontariusze z Fundacji Urszuli Jaworskiej starają się walczyć także z ludzką niewiedzą. To przez nią boimy się zapisać do Banku Dawców. Nie wiemy, czy zabieg boli i jak wygląda. Dlatego na stronie internetowej fundacji można dowiedzieć się wszystkiego, co związane jest z tym tematem: znajdziemy dokładny opis transplantacji i tego, jak będziemy się po niej czuli. Zamieszczone tu zostały także informacje o osobach, które żyją dzięki transplantacji, jak i osobach, które oddały swój szpik innym.

Autor: Sybilla Walczyk

Komentarze