Po zdrowie do Norymbergii

Jeśli za kolebkę aptekarstwa zawodowego możemy uważać Królestwo Sycylii, gdzie w 1240 r. dokonano rozdziału „sztuki leczenia” od „sztuki sporządzania leku”, to bezsprzecznie pałeczkę dynamicznego rozwoju profesji aptekarskiej w XVI w. przejęła Norymberga, miasto położone w środkowej Frankonii (dzisiejsza Bawaria).

I nie można tu mówić o jakimś przypadku. To średniowieczne miasto już w latach 1152-1157 otoczone wysokim mirem i okrągłymi basztami, z wysokimi domami w stylu gotyckim i budowlami sakralnymi, wzbogacanymi ciągle we wspaniałe dzieła sztuki, w wieku XVI – w szczytowym okresie Odrodzenia, stało się miejscem działalności wielu wybitnych ludzi sztuki i nauki, których sława rozchodziła się daleko poza granice miasta. Tu urodził się i zmarł wybitny malarz niemiecki, Albrecht Dűrer (1471-1528).

Tutaj też zasłynął Hans Sachs (1494-1576), z zawodu szewc i niezwykle płodny poeta swoich czasów. Słynnym humanistą tego czasu w Norymberdze był Wilibald Pirkheimer (1470-1530), w 1497 r. rajca, a w 1499 wódz oddziałów z Norymbergi w wojnie szwajcarskiej. Innym wybitnym humanistą, który jako poseł Norymbergi brał czynny udział w ułożeniu augsburskiego wyznania wiary w 1530 r. (wraz z Filipem Melanchtonem), był Joachim Camerarius (1500-1574). Niestety, na swoją zgubę do Norymbergi ściągnął już w wieku dojrzałym słynny rzeźbiarz Wit Stwosz, twórca równie słynnego ołtarza w Kościele Mariackim w Krakowie. Wplątany w kryminalną sprawę, doznał surowości praw, zostając napiętnowany i pozbawiony wzroku. Zmarł w 1542 r. w Norymberdze.


Manuskrypy Cordusa

Jakkolwiek groźna i pewna swojej władzy Rada Wolnego Miasta Rzeszy - Norymbergi, dała się również poznać i z lepszej strony, mianowicie w zakresie dbałości o zdrowie własnych mieszkańców. To właśnie tutaj, już w r. 1505, wydano pierwszą ustawę aptekarską, porządkującą działalność miejscowych aptekarzy. W 1546 r. – na polecenie komisji miejskiej miasta Norymbergi, wydany został kodeks pt. „Pharmacorum conficiendorum ratio vulgo Dispensatorium” (często w skrócie nazywany „Dispensatorium Norimbergense”), zawierający przepisy na sporządzanie leków. Jego autorem był Walery Cordus (1515-1544).

Bardzo ciekawa jest historia opracowania i wydania tego kodeksu. Otóż w 1542 r., w czasie jednej z podróży, Walery Cordus zatrzymał się w Norymberdze, gdzie rozmawiał z kilku miejscowymi lekarzami na temat sporządzonego przez siebie notatnika recept (zresztą na prośbę swego wuja Jana Ralli z Lipska), poszerzonego i uzupełnionego notatkami powstałymi na skutek zapoznania się ze starymi oraz współczesnymi autorowi dziełami z tego zakresu (m.in. Aeginety, Andromachusa, Galena, Awicenny, Mesuego, Manliusa de Bosco i wielu innych). Przyjaciele doradzali Cordusowi, aby swój notatnik dał do dyspozycji norymberskim aptekarzom, o czym jednak Cordus w ogóle nie chciał słyszeć.

Przyczyna takiego stanowiska wydaje się dosyć zrozumiała, z czego też sam Cordus musiał zdawać sobie sprawę. Przecież każdy aptekarz posiadał już swój własny zbiór przepisów na sporządzanie leków, które gromadził od czasu, kiedy podjął decyzję nauki w zawodzie aptekarskim. Być może zdawał też sobie sprawę, że – poza będącymi już w ogólnym użyciu przepisami – nie podaje on niczego nowego. Poza tym musiał wiedzieć, że już w 1529 r. władze miejskie zaleciły aptekarzom norymberskim stosowanie się do „Luminare majus”, wydanego po raz pierwszy w 1498 r. w Wenecji przez Manliusa de Bosco. Ten doskonały (na owe czasy) zbiór recept wyróżniał się ważną zaletą: dla sporządzenia tego samego leku przewidywał kilka przepisów, opracowanych przez różnych autorów, przy czym aptekarze mieli stosować ten przepis, który wskazał lekarz.

Jakkolwiek Cordus nie zgadzał się na nieoficjalne oddanie swoich notatek norymberskim aptekarzom, to jednak pragnął, aby zostały one wprowadzone w życie w sposób urzędowy. Dlatego też zaoferował je senatowi Norymbergi. Ten ofertę przyjął, ale... zażądał przejrzenia zbioru i zaopiniowania go przez lekarzy.

W rok później w czasie następnego pobytu w Norymberdze Cordus, po uzgodnieniu ostatecznej treści z lekarzami, otrzymał od rady miejskiej 100 złotych guldenów za swój manuskrypt. Mimo wysokiej zapłaty rajcy nie śpieszyli się z wydaniem notatek, polecając nawet Cordusowi w 1543 r., aby się nie śpieszył z ostateczną wersją tekstu. W związku z tym Cordus wybrał się w podróż do Włoch, podczas której nieoczekiwanie zmarł 25 września 1544 r. (w wyniku obrażeń odniesionych na skutek kopnięcia przez konia). Wypadek wydarzył się w Sienie, a więc Cordus do Rzymu nie dotarł. Przyjaciele dowieźli ciało do Wiecznego Miasta, gdzie mieli trudności z pogrzebem katolickim, jako że Cordus zdążył już przyjąć naukę Marcina Lutra.

Nieoczekiwana śmierć Cordusa sprawiła również, że wydanie jego notatek poszło na pewien czas w niepamięć. Dopiero w 1546 r. rada miejska zażądała od miejscowych lekarzy dokończenia dzieła. Co najdziwniejsze, sami lekarze zaczęli zwlekać z wydaniem manuskryptu Cordusa, jakby celowo dążąc do tego, aby o nim zapomniano. Jak się przypuszcza, owi lekarze musieli być bardzo zawiedzeni dziełem, kiedy wydawali opinię, że nie zawiera żadnych nowości i że prawie każdy z nich mógłby taką rzecz napisać (jak widać zawiść, zwłaszcza zawodowa, ma bardzo długie tradycje...).

Współczesny badacz zagadnienia, Ludwig Winkler, sugeruje nawet tezę, że w owym czasie nienawiść między lekarzami była na porządku dziennym i że z zazdrości nie życzono nikomu być autorem lekospisu. Można by więc twierdzić, że Manlius de Bosco ze swoim opracowaniem oparł się konkurencji. Nieoczekiwana śmierć Cordusa usunęła jednak przeszkody, co w efekcie umożliwiło wydanie jego dzieła w 1546 r.

Pierwsze dwa wydania Jana Petreiusa wydano drukiem w Norymberdze bez podania roku. Jak się miało wkrótce okazać – lekospis (Dispensatorium) Walerego Cordusa, mimo że stanowił kompilację materiałów podanych przez różnych autorów, począł się cieszyć w Europie dużym uznaniem, czego dowodem były liczne jej wydania nie tylko w Norymberdze, ale także w Antwerpii, Wenecji, Lyonie, a przede wszystkim w Lejdzie (10 wydań do końca XVI w.).

Mnogość wydań „notatek” Cordusa świadczyła o powszechnym stosowaniu przepisów sporządzania leków z tego właśnie Dispensatorium. Wkrótce inne miasta niemieckie, a także holenderskie i francuskie, poszły za przykładem Norymbergi i wprowadziły ten lekospis u siebie bądź też poczęły redagować własne spisy leków.

Należy dodać, że także w Gdańsku w 1597 r. w specjalnie wydanej „ustawie aptekarskiej” władze miejskie nakazały miejscowym aptekarzom stosowanie się do przepisów zawartych w norymberskim lekospisie. Świadczy to tylko o tym, że i Gdańsk włączył się w nurt naukowy, jaki już obejmował całą zachodnią Europę.


System norymberski

Z Norymbergi wyszedł również system miar i wag stosowanych w aptekarstwie, zwany norymberskim (Pondus medicinalis noricum). Był on aż do końca XIX w. powszechnie używany w aptekach europejskich (zachowując się dalej – z pewną odmianą jednostek – w państwach anglosaskich).

System norymberski składał się z następujących jednostek: 1 libra – 12 uncji, 1 uncja – 8 drachm, 1 drachma – 3 skrupuły, 1 skrupuł – 20 granów, 1 gran – to odpowiednik ziarna jęczmienia (tj. 0,0625 g). Nazwa „gran” powstała od łacińskiego „granum”, oznaczającego „ziarno zboża”.

Norymberskie przepisy (ogłoszone 20 czerwca 1555 r.) określiły również warunki, jakim mają odpowiadać ciężarki (odważniki), a mianowicie: wszystkie ciężarki miały być sporządzone z mosiądzu lub innego trwałego metalu, aby przez częste używanie zbyt szybko nie uległy zużyciu.

To była oficjalna decyzja władz miejskich w Norymberdze. Ale przecież już wcześniej Walery Cordus w swoim „Dispensatorium” (Farmakopei) na wstępie podał informację – „Notae ponderum quae hodie in usu sunt” – o systemie wagowym. Były to: „Grani, Scrupuli, Drachmae, Unciae, Quadrantis, Librae i Semis”.

Jeśli przyjąć, że lekospis Cordusa obowiązywał norymberskich aptekarzy już od roku jego wydania, czyli 1546, to także z podanym tam systemem wagowym. Jeśli 9 lat później władze miejskie Norymbergi musiały wydać zarządzenie przypominające aptekarzom, jaki system wagowy obowiązuje w aptekach, to należy mniemać, że aptekarze tego właściwego nie przestrzegali (być może ten nie aptekarski, ale handlowy system wagowy był dla aptekarzy bardziej opłacalny?). Że coś tu jest na rzeczy – przypomnę piąty artykuł gdańskiej ustawy aptekarskiej (Apotheker Ordnung) z 1597 r. W artykule 5-ym czytamy:

„... ponieważ zostały również ujawnione nieporządki w medycznych wagach, a mianowicie, że w kraju stosowana jest waga chełmińska niższa aniżeli gdzie indziej, mogą z tego powodu wyniknąć nieporozumienia, które tak lekarzom jak i pacjentom przynieść mogą szkodę i spowodować niejasną sytuację, kiedy to obcy lekarz, nie posiadający znajomości obowiązującej w kraju wagi chełmińskiej zaordynuje dozowanie leków czyszczących według wagi medycznej takiej, której używa i trzyma się większa część świata, a które sporządzone zostaną według powszechnie tu używanej wagi mniejszej (chełmińskiej), mogą z tego powodu nie wywierać zamierzonego efektu (skutku), przez co reputacja lekarza może być narażona, pacjenci zaś (zmuszeni) do powtórzenia dawki.

W celu więc uniknięcia ewentualnych nieporozumień w tej materii Czcigodna Rada zarządza, że odtąd we wszystkich aptekach, przy wszystkich pospolitych, odręcznych zakupach, mogą aptekarze, tak jak i kramarze, mieć możliwość sprzedawania według dotychczasowej, normalnej wagi miejskiej. Natomiast dla leków, sporządzanych według recept lekarskich, ma być stosowana i używana norymberska waga medyczna (jak jest ona używana prawie w całych Niemczech”.

Czy podobna sytuacja miała miejsce w Norymberdze? Trudno dziś przesądzać. Niemniej postępowanie władz miejskich w Gdańsku sugeruje, że podobne praktyki mogły mieć miejsce i na terenie Europy. Stąd to przypomnienie władz miejskich Norymbergi z 1555 r. o stosowaniu się do „aptecznego systemu wagowego” (a więc... Pondus medicinalis noricum).

Autor: dr hab. n. farm. Aleksander Drygas

Komentarze