Po lekarstwa i po test

Testy na obecność przeciwciał wirusów HBV i HCV we krwi powinny być darmowe i dostępne w aptekach – alarmują specjaliści w Wielkiej Brytanii. Pilotażowy program przeprowadzony na terenie Zjednoczonego Królestwa dowiódł, że dzięki takim badaniom wykrywalność wirusowego zapalenia wątroby może znacznie wzrosnąć, co pozwoli uchronić wielu pacjentów przed śmiercią.

„Byłeś na imprezie, upiłeś się, tylko raz w życiu spróbowałeś narkotyków, używałeś jednej strzykawki razem z innymi. Możesz być zakażony hepatitis C. Zbadaj się”. Kampania społeczna przeciw wirusowemu zapaleniu wątroby w Wielkiej Brytanii zatacza bardzo szerokie kręgi. Przytoczony wyżej spot radiowy można usłyszeć w wielu młodzieżowych stacjach, m.in. w bardzo popularnym w Londynie rockowym XFM Radio. Kampania widoczna jest na billboardach i w gazetach.

Co więcej, w promowanie badań włączyły się nawet meczety. Imamowie nawołują do poddawania się testom. W świątyniach islamskich dostępna jest edukacyjna lektura, mówiąca o tym, jakie jest zagrożenie i jakie są drogi zakażenia WZW typu B i C. Okazuje się jednak, że działania są niewystarczające. Śmiertelność z powodu chorób wywołanych wirusami wzrasta. Natomiast wykrywalność zakażeń jest wciąż na tym samym, niskim poziomie.


Pomocni farmaceuci

W ubiegłym roku pięć regionów Wielkiej Brytanii objęto pilotażowym programem przeprowadzania darmowych testów na obecność przeciwciał wspomnianych wirusów. Do projektu przystąpiło 19 aptek. Farmaceuci prowadzili akcję informacyjną i proponowali darmowe testy. Opublikowane w tym roku wyniki okazały się zatrważające. Przebadano 236 osób. U trzydziestu pięciu pacjentów wykryto WZW typu C i u czterech WZW typu B. To – odpowiednio – 15 proc. i 2 proc. ogółu przebadanych. Tymczasem odsetek wykrytych przypadków podczas badań zleconych przez lekarzy rodzinnych wynosi zaledwie 4 i 2 procent. Liczby mówią same za siebie.

− To prawdziwy dramat, że liczba zgonów z powodu zakażeń WZW typu C i B wzrasta, najczęściej z powodu raka wątroby, do którego obie nieleczone choroby prowadzą – mówi Charles Gore, dyrektor Hepatitis C Trust. – Jest to tym bardziej tragiczne, że większość osób żyła latami bez wiedzy o własnym zakażeniu. Gdyby tylko poddali się testom, mieliby szansę na skuteczne leczenie. Dlatego desperacko potrzebujemy nowych dróg, którymi moglibyśmy dotrzeć do niezdiagnozowanych pacjentów. Pilotażowe badania jasno pokazują, że testy szeroko dostępne w aptekach mogą być tym, czego potrzebujemy.

Specjaliści uważają (także ci z Królewskiego Towarzystwa Farmaceutycznego), że NHS (brytyjski odpowiednik NFZ) powinien znaleźć pieniądze, aby zapłacić aptekom za darmowe testy oferowane dla ich klientów.


Kontynuacja na wyspie Wight

Część z ubiegłorocznych testów przeprowadzono na wyspie Wight. Tamtejsze władze zadecydowały nie tylko o kontynuowaniu programu, lecz jeszcze poszerzyły jego ramy o kolejne testy – na wirusa HIV oraz syfilis. − Farmaceuci są w stanie wyłowić osoby, które nie odwiedzają lekarza rodzinnego i przekonać je do poddania się badaniom – twierdzi Gary Warner z Regents Pharmacy, jednej ze zlokalizowanych na wyspie aptek. – Wyniki mówią same za siebie. Przez ten program nastąpiło u wielu ludzi przebudzenie, pozwolił on uwidocznić skalę problemu. Dzięki temu możemy pracować z instytucjami zajmującymi się uzależnionymi od narkotyków w bardziej zintegrowany sposób, niż miało to miejsce dotychczas.

Największym problemem, jaki dotyka pacjentów zakażonych WZW typu B i C, jest bezobjawowy przebieg choroby. Fatalne skutki mogą się uwidocznić dopiero po wielu latach, kiedy jest już za późno. Dlatego tak istotne jest upowszechnienie testów. Obecnie dostępne jest bowiem skuteczne leczenie, które pozwala na wyeliminowanie wirusa u więcej niż połowy pacjentów.

Autor: Jerzy Dziekoński
hiv

Komentarze