Plusy i minusy popularnych diet, czyli odchudzamy się zdrowo

Kolorowe magazyny aż kipią od pomysłów na diety odchudzające. Uwaga! Większość działa! Chudniemy. Ale nie każda z nich jest zdrowa.

Zgubienie kilku nadprogramowych kilogramów to tylko połowa sukcesu. Ważne, by zrobić to zdrowo i po diecie zatrzymać efekty na dłużej. Zanim więc zdecydujemy, jak będziemy walczyć z nadwagą, warto przyjrzeć się plusom i minusom popularnych diet. Komentuje je mgr inż. Magdalena Szymańska z Poradni Dietetycznej w Warszawie.


Dieta kopenhaska

Nazywana także dietą 13 dni. Przeciętnie chudnie się 4-8 kg, ale niektórzy tracą nawet 15 kg! Można ją stosować raz na dwa lata. Zawiera sporo białka, mało węglowodanów i ograniczoną ilość tłuszczu. W diecie dominują jaja, chude mięso (kurczak, indyk), ryby (dorsz, pstrąg), wędliny (chude, gotowane) sałata, marchew, brokuł (zamiennie z kalafiorem) oraz owoce (grejpfruty, pomarańcze). Jedyną przyprawą jest sok z cytryny. Jada się trzy razy dziennie: śniadanie, obiad (najpóźniej do 14.00), kolację (najpóźniej do 17.00). Do picia: ok. 2 litrów wody z cytryną lub natką pietruszki (poprawia trawienie), kawa lub zielona herbata. Wegetarianie zamiast mięsa mogą jeść tofu.


Komentarz specjalisty:

Wady: bardzo restrykcyjna i źle zbilansowana. Ma złe proporcje białka, tłuszczu i węglowodanów! Dziennie można zjeść 500-600 kal. To sprawia, że czujemy długotrwały i uporczywy głód. Choć szybko chudniemy, ale nie ubywa nam tkanki tłuszczowej, a jedynie wody i tkanki mięśniowej. Po zakończeniu kuracji pojawia się efekt jojo.

Ta dieta osłabia organizm, może powodować omdlenia, a u młodych kobiet - zatrzymanie miesiączki. Szczególnie szkodliwa dla osób młodych, pracujących fizycznie i uprawiających sporty. Złe proporcje składników pokarmowych mogą doprowadzić do niedoborów magnezu i wapnia, witamin z grupy B. Efekt: suchość skóry, zmatowienie włosów i paznokci, rozdrażnienie, kłopoty z pamięcią i koncentracją.

Zalety: krótki okres trwania i szybkie chudnięcie. Odzwyczaja od spożywania białej mąki i cukru. Promuje warzywa ale w niewystarczającej ilości.


Dieta dr Wiliama Haya

Zwana też dietą nie łączenia. Zapewnia utratę ok. 5 kg w dwa tygodnie. Dzieli produkty na trzy grupy: białkową (mięso, ryby, sery, jogurty, fasola, soja); węglowodanową (pieczywo, kasze, makarony, ziemniaki, płatki zbożowe, ryż, kukurydza, miód) i neutralną (tłuszcze, warzywa oprócz ziemniaków, świeże owoce, masło, nasiona słonecznika, dyni, orzechy, migdały, oliwa). Produkty białkowe zjadamy z warzywami. Każdy pokarm można też łączyć z produktami z grupy neutralnej. Między posiłkiem białkowym a węglowodanowym trzeba robić trzygodzinną przerwę.

Z menu eliminuje się cukier, kawę, mocną herbatę, alkohol, białe pieczywo, tłuste mięso i wędliny, produkty konserwowe oraz fast foody. Jemy 4-5 niewielkich porcji dziennie. Pijemy między posiłkami, nigdy w trakcie. Nie smażymy potraw. Owoce jemy między posiłkami.


Komentarz specjalisty:

Wady: łączenie czy nie łączenie pewnych produktów nie ma uzasadnienia naukowego. Według dr Haya dieta powinna przywracać równowagę kwasowo zasadową, ale jest w niej za dużo białka, które tę równowagę zaburza.

Zalety: promuje warzywa, które stanowią większą część menu. Rzeczywiście, na początku diety traci się na wadze.


Dieta dr Jana Kwaśniewskiego

Zwana również żywieniem optymalnym. Jest prawie pozbawiona węglowodanów, a bez ograniczeń dopuszcza białko i tłuszcze. Jej twórca uważa, że niezbędnym dla zdrowia składnikiem jest tłuszcz (jego źródłem jest głównie mięso) i białko. Węglowodany natomiast są potrzebne tylko po to, by umożliwić niektóre reakcje w organizmie, dlatego nie trzeba spożywać ich zbyt dużo. Warzywa i owoce stanowią minimalny dodatek.

Chudnie się 1-2 kg w dwa tygodnie, ale trzeba zachować właściwe proporcje między białkiem, tłuszczem i węglowodanami. W ciągu dnia trzeba spożyć ok. 60-90 g białka, 200-300g tłuszczu oraz 30-50 g węglowodanów oraz dowolną ilość niesłodzonych płynów (woda mineralna, kawa, herbata, soki). Co jemy? Jajka, podroby, tłuste rosoły, sery, mięsa, ryby, drób, śmietanę (jak najtłustszą), masło, smalec, słoninę, warzywa o małej zawartości węglowodanów, grzyby, jeden średniej wielkości ziemniak dziennie (w postaci frytek smażonych na smalcu), owoce jagodowe, orzechy, migdały, ziarna słonecznika, majonez. Zabronione: cukier, wszelkie słodycze, dżemy, ryż i kasze, potrawy mączne (w tym pieczywo), mąka ziemniaczana, groch, fasola, mleko, sól.


Komentarz specjalisty:

Wady: jest wręcz niebezpieczna dla zdrowia, gdyż zawiera zbyt dużo tłuszczu zwierzęcego, który jest przyczyną miażdżycy, chorób serca i nowotworów dietozależnych, czyli jelita grubego i piersi. Zawiera bardzo mało warzyw i owoców, źródła witamin, mikroelementów i błonnika, co także sprzyja nowotworom. Brak węglowodanów powoduje, że podczas spalania tłuszczów powstają tzw. ciała ketonowe, które wyrządzają wiele złego w naszym organizmie, m.in. go zakwaszając, co powoduje złe samopoczucie i próchnicę zębów.

Zalety: można jeść i pić aż do zaspokojenia głodu. Jednak absolutnie jej nie polecam.


Dieta South Beach

Polega na zastąpieniu złych tłuszczów nasyconych (zwierzęcych) zdrowymi tłuszczami wielonasyconymi (oliwa z oliwek, ryby morskie, orzechy, nasiona) oraz złych węglowodanów o wysokim indeksie glikemicznym tymi o niskim indeksie. Te ostatnie bardzo powoli podnoszą stężenie cukru we krwi, eliminują więc napady głodu, powodowane przez produkty o wysokim indeksie, czyli białą mąkę, biały ryż, słodycze, słodkie napoje.

Ma trzy etapy. Pierwszy jest dość rygorystyczny, ale tracimy od 4-6 kg. Zjada się trzy średniej wielkości posiłki plus dwie przekąski (drugie śniadanie i podwieczorek), których podstawą jest chude białko, ryby, jaja, rośliny strączkowe, oliwa z oliwek, niektóre warzywa. Niedozwolone są produkty mleczne, owoce oraz produkty zbożowe.

Etap drugi jest mniej rygorystyczny i trwa do momentu osiągnięcia wymarzonej wagi. Zwiększa się spożycie węglowodanów o wyższym indeksie glikemicznym. Do jadłospisu włącza się owoce, buraki, kukurydzę, marchew, ziemniaki, produkty zbożowe, a także okazjonalnie czerwone wino i słodycze, dżemy niskosłodzone, lody, miód, gorzką czekoladę.

Trzeci etap to wprowadzenie nowych nawyków na stałe.


Komentarz specjalisty:

Wady: eliminacja przetworów mlecznych i zbożowych w pierwszej fazie może powodować niedobory wapnia w organizmie i zaburzać proporcję miedzy białkami, a węglowodanami. Zbyt duże spożycie białka jest niekorzystne u osób z dną moczanową i z kamicą nerkową.

Zalety: spora ilość warzyw i owoców sprzyja zdrowiu i stałej zmianie menu, co zapobiega efektowi jojo.


Dieta strukturalna

Oparta na bardzo wartościowych, a jednocześnie niskokalorycznych produktach. Chudnie się na niej 2-3 kg w ciągu tygodnia.

Podstawą tej diety jest podział posiłków na pięć w ciągu dnia, trzy podstawowe i dwie przekąski (kolację zjadamy nie później, niż o godzinie 18.00). Od stołu powinno się wstawać z uczuciem lekkiego niedosytu. W diecie tej znajdują się prawie wszystkie produkty, we właściwych proporcjach, ale królują w niej wieloziarniste przetwory węglowodanowe, niskotłuszczowe białko i nabiał oraz mnóstwo warzyw i owoców, z dodatkiem orzechów i pestek. Pije się napar ze skrzypu, wodę mineralną, zieloną i czerwoną herbatę, kakao, sok brzozowy oraz wino czerwone.


Komentarz specjalisty:

Wady: można ją stosować najwyżej przez dwa tygodnie. Jest za mało kaloryczna, dostarcza jedynie 800 kalorii w ciągu dnia, nie wskazana dla rosnących organizmów. Nie pokrywa zapotrzebowania na białko. Powoduje wprawdzie proces chudnięcia, ale organizm ma za mało energii i czerpie ją z tkanki mięśniowej, zamiast tłuszczowej. Może wręcz prowadzić do niedożywienia.

Zalety: oparta na bardzo wartościowych produktach, które zapewniają prawidłową przemianę materii. Nie daje uczucia głodu. Pozwala schudnąć bez efektu jojo. Oczyszcza i odmładza organizm.

Autor: Hanna Mądra

Komentarze

  • 2016-03-31 gość

    ja stosowalam dukana w tamtym roku zmienilam tabletki i w 3 miesiace 8 kg.mi przybylo stosowalam ja 3 miesiace 3-ciego etapu calego nie przeszlam doszlam do swej wagi jo jo nie bylo i nie ma a lubie jesc jestem mieso-zerna spagetti duzo parmezanu itd..Od 1-go marca znowu zastosuje dukana ida swieta potem lato zabezpieczam sie.Polecam

  • 2016-03-31 gość

    A co z dietą Dukana?

  • 2016-03-31 gość

    O wiele więcej diet rozpoczyna się w pracowni u krawcowej niż w gabinecie lekarza :)

  • 2016-03-31 gość

    Najlepsza jest metoda Allena Carra! Najpierw rzuciłam dzięki niemu palenie, a teraz patrzę jak znikają kilogramy, bez wyrzeczeń. Mogę cieszyc się jedzeniem i nie tyc, to tylko 1 kg miesięcznie,ale jak cieszy!Zaczęłam we wrześniu to znaczy ,że na plaży się pokażę bez 10 kg ,bez planowania ,głodówek ....itp.

  • 2016-03-30 gość

    Ja myślę, że to nie jest czysty marketing, ale... ubarwień nie brakuje. ;-)