Pikantna różnica wieku - gdy 20-latka pokocha 40-latka

Czasem duża różnica wieku między partnerami jest elementem przypadkowym. Ale często to właśnie ona stanowi o magnetycznym przyciąganiu się partnerów. Czy mają szansę na udany związek, mimo dzielących ich różnic?

Przez stulecia związki, w których ludzie różnili się znacznie wiekiem, nikogo nie szokowały. Ale obecnie, w naszej kulturze częściej za partnerów dobieramy sobie równolatków. Poznajemy ich w szkole, na studiach, w gronie znajomych. Łączą nas wspólne zainteresowania, sposób przeżywania świata i priorytety. Jeśli pojawia się jakaś różnica wieku, to zazwyczaj niewielka, pięć do dziesięciu lat. I częściej starszy jest mężczyzna.

Dlatego pary, w których partnerów dzieli 20, a nawet 30 lat różnicy wywołują w nas spore emocje. Chętnie dopatrujemy się w ich postępowaniu motywacji innych niż uczuciowa, bo w stereotypowym myśleniu musi chodzić głównie o seks, pieniądze lub karierę. I nie dajemy takim związkom dużych szans przetrwania. Jednak jest wiele powodów, dla których osoby znacznie różniące się wiekiem są dla siebie wyjątkowo atrakcyjne.


Młodość szuka oparcia

Dla młodej dziewczyny dojrzały mężczyzna może być pod wieloma względami bardziej atrakcyjny od rówieśnika. Jest jak gotowy produkt – gołym okiem widać, co się bierze. Ma bagaż doświadczeń, stabilną sytuację materialną i pozycję społeczną. Życie u jego boku zapewnia to, czego z rówieśnikiem trzeba dorabiać się latami. Jest dojrzalszy emocjonalnie, daje większe poczucie bezpieczeństwa. Czasem zaspokaja niespełnione dziecięce tęsknoty za idealnym opiekunem, którego brakowało jej w dzieciństwie.

Seks z nim też smakuje inaczej. Nie przypomina szybkiej jazdy metrem, a raczej dalekobieżną podróż pierwszą klasą. Doświadczony kochanek jest cierpliwy i wie, jak zadbać o potrzeby partnerki, lepiej niż młody chłopak.

Wreszcie, przez związek z nim dziewczyna może automatycznie przeskoczyć kilka pięter drabiny społecznej. Dlatego, wielu młodym kobietom wydaje się to wymarzoną drogą do osiągnięcia kilku celów jednocześnie.

Również, młodego mężczyznę pociąga w dojrzałej kobiecie wiele cech, których brak jeszcze jego rówieśnicom. Jest pewna siebie, świadoma swojej seksualności i swojego ciała. Wie czego chce i ma już za sobą wstydliwość wieku młodzieńczego. Bardziej skłonna do eksperymentowania w łóżku i u szczytu swoich możliwości seksualnych jest wymarzoną partnerką dla obdarzonego temperamentem i poszukującego wrażeń młodego mężczyzny. Ale o atrakcyjności stanowi także jej dojrzałość psychiczna i życiowa. Przez swój wiek i doświadczenie ma większy dystans do siebie i świata. Ustabilizowana życiowo, potrafi sama o siebie zadbać i jest niezależna. Często nie szuka w mężczyźnie opiekuna, czy partnera na stałe, chce jedynie urozmaicenia. A związek bez zobowiązań jest kuszący dla młodego mężczyzny, który sam nie dąży jeszcze do stabilizacji. Podczas gdy, jego rówieśnicom często zależy na czymś więcej, niż przelotna znajomość.


Dojrzałość tęskni za młodością

Wiążąc się z młodszą partnerką starszy mężczyzna ujmuje sobie lat, co często jest lekarstwem na zmagania z kryzysem wieku średniego. Czuje, że to ostatni moment, kiedy może coś zmienić w swoim życiu. Choć niekoniecznie, zależy mu na rewolucyjnych zmianach i zakładaniu rodziny. Podnosi też swoją pozycję towarzyską, bo inni mężczyźni patrzą z zazdrością na młodą, atrakcyjną kobietę u jego boku.

Dla wielu dojrzałych mężczyzn kobiety w ich wieku są trudniejszymi partnerkami. Są zbyt wymagające i oczekują równorzędnych relacji. Mniej doświadczona życiowo dziewczyna chętnie przystaje na warunki, z których większość dyktuje mężczyzna. Dla niego to pozornie mniej komplikacji życiowych.

Podobnie jest z kobietami. Wiele z nich nie chce poddać się upływającemu czasowi. Czują się źle w skórze dojrzałej kobiety. Nie chcą ograniczać się do roli matki i piastunki ogniska domowego - kobiety odpowiedzialnej, która z wiekiem wycisza się wewnętrznie, szuka spokoju i stabilizacji. Zmiany kulturowe i postęp medycyny sprawiają, że czują się młodziej i atrakcyjniej niż ich babki, w ich wieku. Są też bardziej świadome, że wciąż mogą się podobać i chętnie z tego korzystają. Znajomość z młodszym partnerem pozwala przeżyć coś miłego, bez konieczności wikłania się w poważny związek.

Czasem jednak kobieta dobiera sobie nieprzypadkowo młodszych mężczyzn na towarzyszy życia. Woli być stroną dominującą, bo obawia się wykorzystania lub skrzywdzenia. Zależność od kogoś kojarzy z brakiem bezpieczeństwa. Różnica wieku daje jej przewagę w wielu dziedzinach - materialnej, towarzyskiej, czy zawodowej. To sprawia, że ma większą kontrolę nad związkiem. Czasem takie nastawienie to recepta na poprzednie zawody miłosne.

Niestety, takie relacje często kończą się ponownym rozczarowaniem. Młodszy, podporządkowany mężczyzna nawet po wielu latach chce się jednak uniezależnić i poszukać kobiety, z którą stworzy bardziej partnerski związek. Ta sama tęsknota kiełkuje w sercach wielu kobiet, związanych ze starszymi mężczyznami.


Różny wiek, różne potrzeby

Jeśli krótkotrwała znajomość dostarcza obu stronom zadowolenia, należy się tylko cieszyć. Jeśli jednak znajomość przekształca się w stały związek, warto zdać sobie sprawę ze wszystkich ograniczeń, jakie są z nim związane. Mówi się, że przyciągają się przeciwieństwa. Jednak dla trwałości związku większe znaczenie ma to, co partnerów połączy, a nie to, co dzieli. Odmienność drugiej strony, która w początkowym okresie fascynuje, z czasem może stanowić źródło niedopasowania.

Nocne szaleństwa po klubach nie będą na dłuższą metę ulubionym sposobem spędzania czasu dla starszego partnera. A dla młodej osoby, która decyduje się na taki związek oznacza to rezygnację z wielu młodzieńczych przyzwyczajeń. W ten sposób przeskakuje ona niejako pewien etap życia. Na początku wyrzeczenia wydają się niewielkie, ale po jakimś czasie może przyjść poczucie, że nuda zakrada się tylnymi drzwiami. Antidotum na to, może być wzajemna tolerancja i nie dopasowywanie się do siebie na siłę.


Co z nami będzie?

Każda miłość jest inna, jak różni są ludzie i to, co ich łączy. I każda para ma szansę zbudować bliską i trwałą relację. Ważne jednak, by partnerzy szczerze rozmawiali, jakie mają oczekiwania wobec przyszłości ich związku. I czy ich wizje są zbieżne?

Choć początkowo może deklarować inaczej, młodej kobiecie może zależeć na założeniu rodziny i posiadaniu dzieci. Ale takich chęci może nie mieć starszy partner, który odchował dzieci w poprzednim związku i nie chce wracać do etapu pieluch i nie przespanych nocy. Wiążąc się z nim, kobieta powinna mieć świadomość, że będzie musiała dzielić się nim z jego rodziną. Nie warto też liczyć na to, że po ślubie uda się kogokolwiek zmienić albo przeciągnąć na swoją stronę.

O ile, partnerzy szczerze nie omówią i nie przemyślą wielu kwestii przed podjęciem decyzji dotyczących ich związku, później może stać się to przyczyną ogromnego rozczarowania dla jednej lub obu stron.

Ale na szczerość trzeba się zdobyć przede wszystkim wobec siebie. Zadać sobie pytania, jak będzie wyglądał nasz związek, gdy partner się zestarzeje, a ja będę jeszcze w kwiecie wieku? Czy starczy nam porozumienia we wszystkim momentach życia? Co będzie, gdy wcześnie stanę się wdową i samotną matką?

Ci, którzy nie zlękną się takiego wyzwania powinni pamiętać, że dla prawdziwego uczucia warto podjąć to ryzyko, ale wraz ze wszystkimi tego konsekwencjami.

Autor: Eliza Koźmińska-Sikora

Komentarze

  • 2017-03-13 truskawka

    cześć :) mam podobnie... tylko że ja mam 26 lat, on 46.... jak przetłumaczyłyście najbliższym że to miłość a nie jakiś chory układ?

  • 2016-12-18 in

    Cześć, jestem w podobnej sytuacji, jak chciałabyś pogadać to odezwij sie na maila inchainss@o2.pl ;)

  • 2016-12-09 xxx

    Witam. Poznalam faceta, ma 39 lat, ja niedlugo 19scie. Gdybym nie dowiedziala sie, ile ma lat, w zyciu nie przypisalabym mu takiego wieku. Bardzo mi na nim zalezy, mu na mnie z reszta też. Traktuje mnie jak swoją ksiezniczke. Czasem czuje w nim ojca, którego nigdy nie miałam, odpychal mnie. Wiem, ze ma obiekcje w stosunku do mnie, ale nie ze względu na lek przed niewiernoscia, czy jakimikolwiek innymi wadami spotykania się z (nie oszukujmy sie) szczeniara, gdyż mnie tak nie traktuje. Boi się tego, ze zabierze mi najlepsze lata mojego życia. Nie terazniejszosci.. Przyszłości. Tego, ze za dziesiec lat nie będzie mogl mi dac tego, co chciałaby mloda dziewczyna. Mysle, ze to rowniez jego czas na dziecko, którego oboje pragniemy, ale niestety tymczasowo mieszkam kątem u kolezanki, uczę się i nie mam na nie warunkow, a nie chce być jego utrzymanka. On martwi się o to, ze gdy nasz maluch mialby 10 lat, on już 50. Z mojej strony zaś pojawia się obawa przed srodowiskiem. Mieszkamy w małym miescie, boję sie, ze nikt tego nie zrozumie. Wiem, ze liczymy sie my, ale ciezko będzie to przetlumaczyc. Każdy tu wie wszystko o każdym.. Jak przekonaliscie srodowisko, ze małolata nie chce tylko pieniedzy, a dużo starszy facet tylko seksu? Pozdrawiam.

  • 2016-08-31 Jula Julciunia

    To piękne ze się tak bardzo kochacie !!! Poznałaś swojego ukochanego jak miałaś 14 lat ?
    Jak mu to w yznalas ze go kochasz ?

  • 2016-03-31 gość

    Mam 30 lat on 50. mamy dzieci z poprzednich małżeństw, ale to nam nie przeszkadza. Ja kocham jego dzieci on kocha moje. Jestesmy bardzo szczęśliwi. Dużo rozmawiamy. On daje mi poczucie bezpieczeństwa czuję sie kochana i potrzebna. Mam nadzieje, ze to co jest miedzy nami bedzie trwało wiecznie. Polecam kobietom takie związki jesli potrzebują stabilizacji życiowej. Mysle, ze z młodym meżczyzną nie jest to osiągalne.