Pieter Bruegel a efekt jo – jo

Moda na odchudzanie sprawia, że wiele osób stosuje cud diety i w niebywałym tempie zbija kilogramy. Jeśli jednak w odchudzaniu zabraknie wytrwałości i konsekwencji waga może wrócić równie szybko jak spadła. Mamy wówczas do czynienia z efektem jo-jo.

Otyłość to poważny problem współczesnego świata. Jednocześnie moda lansowana w mediach promuje szczupłe, wręcz chude sylwetki. Wiele osób chcąc dorównać idolom z kolorowych pism, stosuje drakońskie diety. Problem z tym, że nie zawsze dieta jest odpowiednia i właściwie stosowana.


Nie zawsze też wystarcza determinacji i po okresie spadku wagi następuje jej gwałtowny wzrost. Część z tych osób, po jakimś czasie, podejmuje ponowną próbę odchudzenia. Tak więc w ciągu kilku lat waga może się kilkakrotnie zmienić odchylając się nawet o 10% od normy w jedną lub drugą stronę.

Efektem jo jo najbardziej zagrożone są osoby, które stosują złe metody odchudzania oraz mają naturalne skłonności do tycia. Im szybsza jest metoda odchudzania tym łatwiej powrócimy do poprzedniej wagi. Znacznie skuteczniejsze są metody trwające w czasie, w których tracimy ledwie 0,5 – 1 kg masy ciała miesięcznie. Wówczas wystąpienie efektu jo jo jest mniej prawdopodobne.

Najlepsze efekty daje dieta, która uwzględnia wszystkie rodzaje produktów, należy je stosować w mniejszych ilościach. Niezwykle ważny jest czas po zakończeniu diety – chodzi o płynne i powolne przejście do normalnego żywienia. Okres przejściowy powinien trwać tak samo długo jak dieta.


Walka karnawału z postem

Na słynnym obrazie Pietera Bruegela zestawione są bujność karnawału z surowością postu. Z jednej strony horda grubasów, obżartuchów i opijusów, z drugiej prowadzony przez księdza i zakonnicę orszak kościstych postaci niosących postne placki i śledzie. Z której strony obrazu znalazłaby się osoba odchudzająca? Pewnie z prawej za kościstą jędzą, ale najgorsze co z pewnością wywoła efekt jo jo, to naprzemienne życie w karnawale i poście, następowanie po sobie okresów obżarstwa i głodzenia. Tego nasz organizm nie zniesie, więc lepiej od razu opowiedzmy się, po której stronie obrazu dawnego mistrza chcemy się znaleźć.

Jednak efekt jo jo można pokonać. Najważniejsza jest świadomość spożywanych pokarmów i ich wartości odżywczej. Definitywnie trzeba skończyć z podjadaniem słodyczy, kalorycznymi deserami oraz fast foodami.

Należy jeść częściej, nawet pięć razy dziennie, ale za to niewielkie porcje. W utrzymaniu wagi i dobrej sylwetki pomogą z pewnością ćwiczenia fizyczne, w szczególności bieganie, podczas którego spalamy najwięcej kalorii.

Konieczna jest również stała kontrola wagi, by nic nie wymknęło się spod kontroli. Najważniejsze jest jednak to, by po skończonej kuracji odchudzającej nie powrócić do dawnych, złych nawyków żywieniowych, bo wówczas grozi nam upodobnienie się do postaci siedzącej na beczce z obrazu Bruegela.

Autor: Daria Kaczmarek

Komentarze