Pierwsza pomoc dla diabetyka

Wśród poważnych powikłań, jakie powoduje cukrzyca, bezpośrednim zagrożeniem życia jest śpiączka. Przy braku pomocy może szybko dojść do śmierci chorego.

Przyczyną śpiączki jest zbyt niski poziom glukozy we krwi, wywołujący hipoglikemię, czyli niedocukrzenie. Przed odkryciem insuliny w latach dwudziestych XX wieku cukrzyca była często przyczyną zgonu. Również dzisiaj, gdy organizm chorego nie otrzyma odpowiedniej ilości insuliny lub gdy dojdzie do nieoczekiwanych reakcji wewnętrznych organizmu, skutek może być równie dramatyczny jak kiedyś. Tak samo groźna jak hipoglikemia jest hiperglikemia, czyli nadmiar cukru we krwi, który prowadzi do zatrucia organizmu, określanego kwasicą ketonową. Ten stan może wywołać wstrząs i śpiączkę. Tak więc i w tym przypadku liczy się szybka, specjalistyczna pomoc.


Jak można pomóc?

Bliscy chorego na cukrzycę na ogół wiedzą o tych zagrożeniach. Również sam chory z reguły potrafi rozpoznać objawy zbliżającego się niebezpieczeństwa i w porę mu zapobiec. Zdarza się jednak, że gwałtowny atak hipoglikemii lub hiperglikemii zaskoczy chorego w miejscu obcym lub publicznym. Może wówczas dojść do sytuacji, w której otoczenie uzna go za pijanego lub znarkotyzowanego. Po to, by do takich sytuacji nie doszło, lekarze oraz stowarzyszenia chorych na cukrzycę zalecają, by zawsze nosić przy sobie jakiś rodzaj wyróżnika, np. opaskę na nadgarstku, kartę cukrzyka, a także informację o właściwym sposobie postępowania. W przypadku utraty przytomności lub wyjątkowo złego samopoczucia nawet przypadkowe osoby będą w stanie skutecznie pomóc cukrzykowi.

Warto wiedzieć, że drżenie rąk, trudności z utrzymaniem równowagi, czasem bełkotliwa mowa lub agresja, wreszcie utrata przytomności mogą oznaczać dramatyczny incydent cukrzycy. Od człowieka, który właśnie znalazł się w takiej sytuacji, nie czuje się alkoholu. Ponadto póki jest przytomny, może poprosić o podanie zestawu insulinowego (który ma przy sobie) lub czegoś słodkiego. Natomiast, gdy stan taki spowodowała hiperglikemia – o wodę, najlepiej słoną. Jeśli jednak chory jest nieprzytomny, najlepszą formą pomocy jest zapewnienie mu spokoju i niezwłoczne wezwanie pogotowia ratunkowego.


Niepokojące sygnały

Z reguły każdy chory na cukrzycę jest dokładnie poinformowany przez lekarza o objawach, które poprzedzają śpiączkę. Wielu potrafi tę wiedzę praktycznie wykorzystać, nie dopuszczać do zagrożenia. – Ale tak jest w przypadku dorosłych – mówi dr Ewa Pańkowska diabetolog-pediatra z Warszawskiego Uniwersytety Medycznego. – W znacznie gorszej sytuacji są chore dzieci. Są wśród nich i maluchy, które jeszcze nie mówią. W takich przypadkach wszystko zależy od rodziców, od tego, czy zorientują się w porę, że jeśli dziecko wciąż chce pić, mocno się poci, boli je brzuszek, jest osłabione i marudne, to należy jak najszybciej nawiązać kontakt z lekarzem. Wówczas można wyrównać poziom cukru i stan dziecka, zlecając rodzicom pewne działania przez telefon lub też od razu skierować ich do szpitala. U dorosłych hipoglikemia często pojawia się nagle. Sygnalizuje ją gwałtowne uczucie głodu, stan pobudzenia, drażliwość, drżenie mięśni. Jeśli chory wypije wtedy słodki napój, sok z cukrem, zwykłą coca-colę lub popije wodą glukozę czy zje cukierka i położy się, dość szybko poczuje się lepiej. Potem powinien zjeść przekąskę zawierającą cukier złożony, np. banana, jogurt, kanapkę, ziemniaki. To powinno wystarczyć, by nie doszło do utraty przytomności. Oczywiście, potem należy skontaktować się z lekarzem.

Natomiast objawy związane z ostrym epizodem hiperglikemii narastają wolniej. Skóra chorego staje się sucha, odwodniona, oddech szybki, a w wydychanym przez niego powietrzu czuć zapach kwiatowo- acetonowy. Następnie pojawiają się nudności, wymioty, senność. By nie doszło do niebezpiecznej śpiączki, należy podać choremu do wypicia wodę z solą. I oczywiście zawiadomić lekarza.


Przyczyny przykrych epizodów

Nie zawsze daje się dokładnie stwierdzić, dlaczego doszło do ostrych objawów hipoglikemii czy hiperglikemii. Jednak z reguły obie fatalne przypadłości są związane z błędami dietetycznymi, trybem życia lub interakcją z przyjmowanymi lekami. I tak hipoglikemia zwykle pojawia się po przyjęciu niewłaściwej dawki insuliny lub innego leku stosowanego przy cukrzycy. Może też do niej doprowadzić nadmierny wysiłek fizyczny, zbyt mało węglowodanów w codziennej diecie, nie- zjedzenie w porę posiłku, a także niektóre leki. Groźne może się też okazać wypicie alkoholu. Natomiast hiperglikemię najczęściej wywołuje zbyt mała dawka leku, który ma obniżać poziom cukru we krwi. Sprzyja jej nadmiar węglowodanów w posiłkach, brak ruchu czy umiarkowanego wysiłku fizycznego. A także stres, nadmierne emocje.

Na specjalne potraktowanie zasługuje alkohol. Generalnie lekarze są mu przeciwni. Jednak dopuszczają możliwość wypicia od czasu do czasu niewielkich ilości napojów wyskokowych. Przy czym dozwolona dawka powinna być ustalana indywidualnie, jak również rodzaj towarzyszących posiłków. U chorego przyjmującego insulinę spożywanie alkoholu wzmaga jej działanie. Stąd prosta droga do nawet ostrej hipoglikemii, która jest wtedy szczególnie niebezpieczna, bo wątroba zajęta neutralizacją alkoholu słabiej odpowiada na próby wyrównania poziomu cukru, nawet gdy chory połknie porcję glukozy. W takim przypadku konieczne jest jej dożylne podanie. Oznacza to konieczność natychmiastowej specjalistycznej pomocy. Również u chorych nieleczonych insuliną alkohol może spowodować fatalne skutki. Dlatego poza wspomnianymi już ograniczeniami obowiązuje żelazna zasada – chory na cukrzycę nie może spożywać alkoholu w jakiejkolwiek postaci na czczo. Stąd przed planowanym np. towarzyskim spotkaniem przy alkoholu należy wcześniej spożyć posiłek zawierający węglowodany. Hipoglikemia po alkoholu, zwłaszcza wypitym na pusty żołądek, może się ujawnić po upływie 2 do 6 godzin.

Warto wiedzieć, że diabetyk może mieć kłopoty, gdy prowadzi samochód, a policja postanawia sprawdzić jego trzeźwość alkomatem. Urządzenie to bowiem reaguje nie tylko na alkohol w wydychanym powietrzu, ale również na ciała ketonowe, które mogą się pojawić w oddechu cukrzyka. Alkomat może wówczas wykazać od 0,3 do 0,5 promila alkoholu, choć kierowca nie wypił ani kropli. Wtedy w uwolnieniu się od podejrzeń pomóc powinno okazanie karty cukrzyka i zbadanie krwi.

Autor: Ewa Łuszczuk

Komentarze