Pierwsza linia obrony

Praca, jedzenie i picie, używki, uczucia, kontakty z innymi ludźmi, nasze zachowanie - wszystko to wpływa na siłę i sprawność układu immunologicznego.

Niektóre z tych czynników osłabiają układ odpornościowy, inne z kolei go wzmacniają. Dlatego dobrze wiedzieć, co mu pomaga, a co szkodzi.


Jak powstaje

Każdy wyższy organizm ma od urodzenia pewną wrodzoną odporność na choroby. Inną odporność buduje wtedy, gdy białe krwinki rozpoznają konkretny rodzaj drobnoustroju i wytwarzają określone przeciwciała, które go niszczą. Układ immunologiczny, czyli odpornościowy, zapamiętuje to zetknięcie z chorobą i przechowuje w pamięci. Gdy organizm ponownie się z nią zetknie, jest już przygotowany i błyskawicznie może przystąpić do obrony. Jest to bardzo skuteczny mechanizm. Na tej właśnie zasadzie działają szczepionki - umieszcza się w nich nie chorobotwórczy organizm lecz ten fragment jego białka, który powoduje w układzie odpornościowym powstanie przeciwciał.


Prof. dr hab. Lidia B. Brydak, kierownik Zakładu Badań Wirusów Grypy, kierownik Krajowego Ośrodka ds. Grypy, Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego PZH:

Wiele osób protestuje przeciwko szczepieniom, twierdząc, że właśnie po nich można zachorować. Czy rzeczywiście szczepionki mogą wywołać chorobę?

Odwołam się do historii grypy. W czasie epidemii hiszpanki 1918-1918 zmarło wg obecnych danych od 50 do 100 mln osób. W czasie następnej epidemii w latach 1957-1958, było tylko od 1 do 4 mln zgonów. Podobnie w czasie grypy w Hong Kongu - zmarło tylko od 1 do 4 mln ludzi na świecie. Właśnie dlatego, że zaufano szczepieniom, choć szczepionki nie były takiej jakości jak obecnie. A zachorować po szczepionkach stosowanych w Polsce nie można, ponieważ substancją jaką w niej mamy jest tylko fragment wirusa grypy. Ten fragment może spowodować to, że organizm wytworzy przeciwciała, jednak nie wywoła grypy. Niestety na tej samej zasadzie - obrony przed czynnikiem chorobotwórczym, ale podjętej niesłusznie - powstaje alergia.


Jak ją wzmacniać

Pewne witaminy i minerały mają bezpośredni wpływ na poprawne funkcjonowanie układu odpornościowego. Niedobory np. witaminy A, witamin z grupy B, witaminy C, cynku i żelaza prowadzą do zaburzeń immunologicznych, natomiast przyjmowanie suplementów diety zawierających witaminę C, witaminę E, witaminę D, mangan, selen oraz cynk może przyczynić się do wzmocnienia odpowiedzi immunologicznej u osób zdrowych.

Szczególnie witamina D uznawana jest za czynnik odgrywający kluczową rolę w poprawnym funkcjonowaniu układu odpornościowego. Niedobór witaminy D może wyjaśniać sezonowość zachorowań na grypę oraz innych infekcji górnych dróg oddechowych.


Suplementy i probiotyki

Dobrze dobrane do potrzeb organizmu probiotyki i suplementy wspomagają prawidłowe funkcjonowanie układu odpornościowego. Probiotyki - przypomnijmy - są to żywe mikroorganizmy (np. bakterie Bifido i Lactobacillus), które podane w odpowiedniej ilości, wywierają korzystny wpływ na zdrowie „gospodarza". Ze względu na to, iż błona śluzowa przewodu pokarmowego stanowi powierzchnię kontaktu z probiotykami, wydaje się oczywiste, że pierwotne działanie probiotyków związane jest z funkcjami trawiennymi i utrzymywaniem zdrowej flory jelitowej.

Niemniej jednak, w ostatnich latach coraz większą uwagę zwraca się na inną funkcję probiotyków, którą jest wzmacnianie odporności organizmu. Badania wykazują, że probiotyki wywierają korzystny wpływ na mikroflorę jelitową, usprawniając funkcjonowanie wyściółki jelitowej i regulując najważniejsze elementy układu odpornościowego.

Ale uwaga, im więcej prowadzi się badań i im więcej stosuje się analitycznych narzędzi zdolnych zbadać maleńkie zmiany w substancjach i żywych organizmach, dotychczasowa wiedza z różnych dziedzin, w tym także medycznej, okazuje się nieścisła. Na przykład zbadano, że preparaty uzyskiwane w laboratoriach nie są uniwersalne i mogą dawać szkodliwe skutki uboczne. Zarazem nauka dowiodła, że w roślinach leczniczych, ważny jest nie tylko ich skład, lecz również sposób łączenia poszczególnych elementów. Stąd generalnie powrót do ziół i rosnąca pozycja ich znawców fitoterapeutów.


Metody naturalne

Od wielu lat lekarze medycyny naturalnej twierdzą, że zmartwienia mogą powodować choroby. A specjaliści medycyny akademickiej, przez wiele lat z lekceważeniem podchodzili do tego twierdzenia. I w końcu, okazało się, że właśnie rzetelne badania naukowców medycyny akademickiej potwierdziły, że rzeczywiście w trakcie stresu w organizmie wydziela się hormon powodujący osłabienie układu immunologicznego.

Prof. dr hab. med. Bolesław K. Samoliński, kierownik Zakładu Alergologii i Immunologii Klinicznej SP Centralnego Szpitala Klinicznego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego:

Osoby o słabym układzie odpornościowym mogą wychodzić z zaziębienia nawet dwa tygodnie, podczas gdy te o silnym układzie odpornościowym mogą nawet zwalczyć je w ciągu jednej nocy. Dlatego bardzo istotne jest dbanie, aby ten układ był sprawny. Nie żyjemy przecież w świecie sterylnym, pozbawionym wszelkich chorobotwórczych organizmów, a wręcz przeciwnie, w naszym otoczeniu jest mnóstwo bakterii i wirusów.

Jednocześnie wszyscy powinni wiedzieć, że alergia zaczyna się najczęściej do trzeciego roku życia dziecka. Bardzo rzadko zaczynają na nią chorować osoby po 50. roku życia. Tymczasem podawanie małym dzieciom antybiotyków i to najczęściej zupełnie niepotrzebnie (wszak grypa to choroba wirusowa i na nią antybiotyki nie działają), wywołuje częstsze alergie, co łagodnie mówiąc, na układ odpornościowy dobrze nie wpływa.

I jeszcze jedno, osoby chore, przeziębione powinny zdecydowanie leżeć pod kołdrą i chorować, nie chodzić. Jeśli już pominiemy sprawę przekazania choroby innym, to kolejnym zagrożeniem jest to, że sami mogą spowodować u siebie powikłania po chorobie, ponieważ chodząc z temperaturą, poważnie obciążają swój układ krążenia.


Badania naukowe

Japończycy przeprowadzili kolejne badania na temat zmartwień. Okazało się, że ludzie w 40 proc. martwią się sprawami, które kiedyś się wydarzyły, w 40 proc. tymi, które nigdy się nie wydarzą, a tylko 8 proc. problemów pojawi się faktycznie. Z najnowszych amerykańskich badań wynika, że kobiety zestresowane w codziennym życiu mają mniejsze szanse na zwalczenie zakażenia wirusem, który wywołuje raka szyjki macicy. Wiadomo, że człowiek ciężko chory może być w stanie depresji, trwać w złym nastroju całymi dniami, tygodniami, a nawet latami. Ale zależność odwrotna, że działania w umyśle wywołują zmiany w ciele - jeszcze niektórzy przyjmują z niedowierzaniem. Rozwój nauk medycznych, psychologicznych i nowy sprzęt diagnostyczny pozwolił na udowodnienie tej zależności. Przy wysokim poziomie stresu nadnercza wyzwalają duże ilości hormonów, epinefryny lub adrenaliny, kortyzolu.


Odporność u dzieci i starszych osób

Organizmy dzieci i osób starszych, zwłaszcza osłabionych różnymi dolegliwościami są szczególnie podatne na infekcje. Dzieci uczęszczające do żłobków i przedszkoli narażone są na kilkakrotnie większe ryzyko różnych infekcji, niż dzieci pozostające w domu.


Leki zaburzające odporność

Długotrwałe terapie antybiotykami, kortykosterydami i innymi środkami zwalczającymi w organizmie bakterie, odbijają się niekorzystnie na pracy układu immunologicznego. Wiemy też, że wrogami odporności są: brak ruchu, stres, niewłaściwe, nieregularne odżywianie, palenie papierosów, nadużywanie alkoholu, brak dostatecznej ilości snu, nadmiar obowiązków. Negatywny wpływ na nasz system immunologiczny, czyli obronny, mają także: przebywanie w przegrzanych, niewietrzonych pomieszczeniach, ubranie niedostosowane do pogody i... pesymizm.

Dlatego należy natychmiast przystąpić do odbudowy systemu obronnego, usuwając przeszkody w jego działaniu i dostarczając mu to, czego potrzebuje do sprawnego działania. Bo zdrowy organizm trzyma bakterie w ryzach, nie pozwalając, aby poczyniły w nim spustoszenia.

Autor: Iwonna Widzyńska Gołacka

Komentarze