Pierwsza impreza nastolatka

Twoja pociecha po raz pierwszy idzie na imprezę. To trochę chrzest bojowy, a trochę sprawdzian waszych dotychczasowych relacji.

40-letnia Joanna Jabłońska, mama trójki nastolatków, ma już za sobą trzy "pierwsze razy" swoich dzieci. Najgorzej wspomina wyjście najmłodszego 16-letniego Kamila,. - Nie wiem, dlaczego, ale miałam w sobie jakiś irracjonalny niepokój, który okazał się niczym nie uzasadniony. Punktualnie o 23 "Mały" otworzył drzwi. Nie muszę dodawać, że z radości przez całą noc nie mogłam zasnąć - wspomina.

"Impreza nastolatków" brzmi co najmniej tak groźnie jak huragan "Catherina". W wobraźni widzimy niezapomnianą scenę z serialu "Czterdziestolatek", w której przerażony dziesięcioletni Marek dzwoni do rodziców przekrzykując niemiłosierne wrzaski i muzykę imprezującej siostry Jagody i jej znajomych.

"Tak zwane "impry z kumplami" pozwalają uśmiać się, ile wlezie, nauczyć się, że nadużywanie alkohlolu jest niebezpieczne dla zdrowia, konsumować z umiarem (...), całować się pierwszy raz z dziewczyną" - pisze Anne de Rancourt w żartobliwej książce "Hodowla nastolatka domowego. Porady".

Tak, tak, imaginacja rodziców o tym, jak się bawią nastolatki, może ich doprowadzić do siódmego kręgu piekieł. Niestety, jako głowy rodzin, nie mamy biletu wstępu na imprezy nastolatków i musimy się z tym pogodzić. Oczywiście, dużo oddalibyśmy za to, żeby schować się ukradkiem za zasłoną i obserwować czy Jaś bądź Karolina, zachowuje się w czasie blangi przyzwoicie. I mieć szansę wkroczenia w krytycznej sytuacji: odebrania kieliszka wina, wymierzenia policzka temu, kto pochyla się, żeby ją/jego pociechę pocałować i powrotnego schowania się za kotarą. Niestety, takiej możliwości nie ma, nigdy nie było i nie będzie.

Aby we względnym spokoju przetrwać pierwszą imprezę swojej nastoletniej pociechy, wystarczy przestrzegać czterech zasad:


Zero profilaktycznych kazań

Piętnastoletni syn/cóka oznajmiają, że ich najlepszy przyjaciel ma w sobotę urodziny i są zaproszeni na imprezę. Najgorsze, co można zrobić to przewrócić oczami i powiedzieć: "W twoim wieku, w soboty powtarzałam słówka z niemieckiego". Złym rozwiązaniem jest także przysunięcie jemu/jej i sobie krzesła i powiedzenie nienaturalnie spokojnym tonem: "OK, możesz iść na imprezę, ale najpierw porozmawiajmy". Pod wyrażeniem "porozmawiajmy" będzie się krył dwugodzinny wykład o: szkodliwości picia i palenia, możliwości zarażenia się wirusem HIV i zajścia w ciążę, o tym, że trawka uzależnia, bo jest nasączana kokainą, o pigułce gwałtu i że nie należy siadać na deskę klozetową w obcym mieszkaniu.

- Powinno się jak ognia unikać tego rodzaju kazań - ostrzega Joanna Sakowska, psycholożka, prowadząca szkolenia dla rodziców nastoletnich dzieci. - Nastolatek będzie ziewał, a my wyjdziemy na starych zgredów. O ryzykownych zachowaniach, takich jak seks, narkotyki, ciąża, należy rozmawiać ze swoimi dziećmi na codzień, przy okazji wspólnie obejrzanych filmów, czytanych książek lub artykułów czy nawet oglądanych reklam. W ten sposób rodzice mają szansę pokazać dziecku, jaki mają pogląd na daną sprawę i jaki wyznają system wartości.


Określ jasno reguły gry

Wydaje się to niemożliwe, ale nastolatki poddane ciągłej presjii swoich rówieśników, w środowisku których regułą jest to, że nie ma reguł, chcą stawiania granic. Niczym maleńkie dzieci pragną, żeby rodzice ustalili za nich, co jest czarne, a co białe. Joanna Sakowska uważa, że najskuteczniejszą metodą - choć rzadko stosowaną przez rodziców - jest odwołanie się do kodeksu karnego: - Nie należy się wdawać w dyskusję czy nasze nastoletnie dziecko może w czasie imprezy pić, palić i narkotyzować się. Odpowiedź jest prosta: PRAWO NA TO NIE POZWALA. I kropka - mówi Joanna Sakowska.

Przed wyjściem dziecka na imprezę powinniśmy się dowiedzieć, gdzie będzie i ustalić nieprzekraczalną godzinę powrotu. Najlepiej do 23-24. Powinniśmy znać adres, pod jakim nastolatek będzie się doskonale bawił i dobrze jest porozmawiać z rodzicami zapraszającego, bo to oni - pod naszą nieobecność - sprawują opiekę nad młodzieżą. Pamiętaj też, że nastolatek wcale nie musi chodzić na imprezy. - Wielu rodziców wprawia w osłupienie, gdy im mówię, że pójście na imprezę to jest przywilej ich dziecka. Można go w każdej chwili cofnąć, jeżeli pociecha nie będzie przestrzegała reguł gry, np. wróci do domu podpita albo nie o tej porze, o której powinna - uważa Joanna Sakowska.


Mów o swoich uczuciach, ale nie szantażuj

W serialu "Gotowe na wszystko" jest scena, w której Lynette i Thom Scavo czekają na powrót swoich 16-letnich bliźniaków. Są przerażeni, wściekli i kompletnie zdezorientowani, co chwila patrzą na zegarek. Chcą dzwonić na policję. Okazuje się, że spóźnienie bliźniaków wyniosło 15 minut, bo ... stali w korkach.

- Wiedzieliśmy, że będziecie się o nas martwić - mówią ich synowie wyskakując z samochodu.

I po chwili dostając potworną burę.


Rodzice, którzy mają dobry kontakt ze swoim nastoletnim dzieckiem, mogą być pewni, że ich pociecha też się trochę o martwi o ich uczucia. Dlatego dobrze jest powiedzieć: "Ufam ci, bardzo cię kocham, ale trochę się o ciebie boję, więc uważaj na siebie i w razie czego dzwoń". - Pod żadnym pozorem nie należy dzwonić co pół godziny i mówić: Tak bardzo się o ciebie boję, że muszę zadzwonić - radzi Joanna Sakowska. - To zwykły szantaż emocjonalny.

Dzwoń tylko wówczas, kiedy masz prawdziwe powody do niepokoju: np. dłuższe niż pół godziny spóźnienie. Strach o dziecko jest naturalny, ale nie należy dopuścić do tego, żeby zamienił się w lęk toksyczny.


Zaufaj i weź relaksującą kąpiel

Pierwsza impreza poza domem to także papierek lakmusowy waszych wzajemnych relacji, sprawdzian tego, na ile sobie ufacie i jaki jest wasz stosunek do siebie. Uzbrojoni w miłość i zaufanie, pozwólcie swojej wyobraźni odpocząć. Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem i syn/córka wrócą do domu cali, zdrowi i punktualnie, można będzie sobie pogratulować. W oczekiwaniu na powrót dziecka ze jego pierwszej imprezy, warto zrobić sobie relaksującą kąpiel z mnóstwem dobrych kosmetyków.

Powspominać przy tym swoją pierwszą "dorosłą" imprezę... Pamiętasz minę swoich rodziców, kiedy zapukałaś do drzwi? Ile czasu się spóźniłaś?


Warto przeczytać:

Adele Faber, Elaine Mazlish, Jak mówić do nastolatków, żeby nas słuchały. Jak słuchać, żeby z nami rozmawiały, Media Rodzina.
Anne de Rancourt, Hodowla nastolatka domowego. Porady. WAB.

Autor: Krystyna Romanowska

Komentarze