Piękno z ula

Już nasze prababki wiedziały, że miód służy nie tylko do słodzenia herbaty, ale także do ratowania spierzchniętych ust. W ten sposób szybko trafił z kuchni do salonów kosmetycznych.

Miód nie jest żadną nowością ani w medycynie naturalnej, ani w kosmetologii, ponieważ został bardzo wcześnie odkryty dla świata nauki. Ojciec medycyny, Hipokrates, słodził nim gorzkie wywary z ziół, a jego uczniowie opracowali ponad 300 recept z miodem. Nieoceniony okazał się jako naturalny kosmetyk. Wiedziały już o tym mieszkanki starożytnego Egiptu – sama Kleopatra kąpała się w oślim mleku z dodatkiem miodu. Z kolei żona Nerona, Poppea, stosowała mieszaninę mleka i miodu, którą nakładała na twarz w celu zachowania młodości.

Miód wchodził też w skład… pierwszych środków antykoncepcyjnych. W starożytnym Egipcie jako środek zapobiegający zapłodnieniu stosowano masę z utartej kory akacji, daktyli i miodu. Równocześnie był używany jako afrodyzjak. Chyba jednak niewiele się zmieniło od tych czasów w kwestii zastosowania miodu, skoro współczesne firmy kosmetyczne sięgają po stare, sprawdzone receptury starożytnych piękności i przygotowują całe serie miodowych kosmetyków.


Słodki kosmetyk

Miód zajmuje ważne miejsce w kosmetyce leczniczej. To nieocenione źródło witamin: A, B1, B2, B5, B6, C, D, PP, K oraz ponad 30 składników mineralnych (m.in. krzmu, cynku, żelaza, manganu, kobaltu, magnezu i jodu). Ponadto zawiera substancje bakteriobójcze. Ma działanie antybiotyczne, przeciwzapalne i przeciwbólowe, a dzięki flawonoidom, antocyjanom i ksantofilowi doskonale radzi sobie z usuwaniem toksyn. Przyspiesza również gojenie się ran, a zawarte w nim cukry proste likwidują obrzęki. Katechiny z kolei opóźniają starzenie się komórek.

Jest wysoce energetyczną substancją, szybko przenika przez skórę i dostarcza organizmowi glukozy. Dzięki wysokiej zawartości substancji odżywczych jest naturalnym wspomagaczem w nawilżeniu i utrzymaniu odpowiedniej wilgotności skóry. Dostarcza jej również substancji biologicznie aktywnych, w tym glikogenu. Poprawia ukrwienie skóry, a to dlatego, że zawarta w nim rutyna przyczynia się do lepszego wchłaniania witaminy C. W ten sposób skóra staje się bardziej napięta i elastyczna. Miód działa zbawiennie na skórę o rozszerzonych porach, gdyż usuwa złuszczony naskórek i działa oczyszczająco. Poza tym miód to doskonały antyoksydant, który zapobiega starzeniu się skóry, dlatego bardzo często jest głównym składnikiem preparatów przeciwzmarszczkowych.

Kosmetologia nie poprzestała jednak na miodzie, postanowiła rozszerzyć obszar swoich zainteresowań także na inne produkty pochodzenia pszczelego. Doceniono lecznicze i pielęgnacyjne właściwości propolisu, mleczka i wosku pszczelego.


• Propolis

Propolis to nic innego jak kit pszczeli, za pomocą którego pszczoły przytwierdzają plastry i uszczelniają ściany ula. Z racji właściwości bakteriobójczych i bakteriostatycznych zapobiega szerzeniu się chorób wśród pszczół oraz procesom gnilnym w ulu. W starożytności stosowano go do leczenia chorób skóry, w tym także stanów zapalnych. W kosmetyce wykorzystywany jest do produkcji preparatów przeciwtrądzikowych. Sprawdza się także jako składnik kremów przeciwzmarszczkowych.


• Mleczko pszczele

Ma kwaśnawy smak, konsystencję gęstej śmietanki i nazywane jest eliksirem młodości. To zapewne zasługa obecności „pierwiastka młodości” – krzemu, a także ponad dwudziestu makro- i mikroelementów (m.in. magnez, potas, żelazo, mangan, nikiel, kobalt), aminokwasów, enzymów i innych składników. Dzięki nim mleczko pszczele reguluje nawilżanie skóry i poprawia jej elastyczność, przyczyniając się równocześnie do odnowy biologicznej komórek. W ten sposób staje się doskonałym składnikiem kremów dla starzejącej się skóry. Normalizuje też wydzielanie gruczołów łojowych i ma działanie tonizujące, doskonale sprawdzając się w leczeniu schorzeń dermatologicznych: łojotoku skóry, liszajów czy opryszczki. Stosuje się je również w leczeniu trudno gojących się ran oraz wrzodów żylakowych i troficznych.


• Wosk pszczeli

Dzięki obecności karotenoidów i nienasyconych kwasów tłuszczowych wosk pszczeli posiada właściwości lecznicze, które są wykorzystywane głównie w problemach dermatologicznych. Jest składnikiem m.in. kremów, maści i mydeł dla każdej skóry, nawet tej najbardziej wrażliwej. To właśnie woskowi pszczelemu kremy, mleczka i balsamy, a zwłaszcza pomadki do ust zawdzięczają jedwabisty połysk oraz konsystencję, która umożliwia łatwe rozsmarowanie. Dzięki woskowi pszczelemu kosmetyki te łatwo się wchłaniają, a skóra staje się gładka i delikatna.

Autor: Karina Bonowicz

Komentarze