Piękno stanu wyjątkowego

Ciąża - radość, oczekiwanie, niepokój, czasem zaskoczenie. Nieuchronne dziewięć miesięcy zmian szczegółowo zaplanowanych przez naturę.

Fizjologia i myślenie koncentrują się na trosce o dziecko. Zmiany ciała i psychiki trzeba zaakceptować. Ciąża to pełnia kobiecości, trudno jednak opanować huśtawkę emocjonalną, zmiany w wyglądzie nie zachwycają, w nagłych zachciankach brak logiki, zaczyna pojawiać się poczucie braku atrakcyjności. Regularne wizyty u lekarza, stosowanie zaleceń to konieczność, zaś wiedza na temat zachodzących zmian w organizmie pomoże je zrozumieć.


Pod rządami hormonów

Od momentu zapłodnienia niepodzielnie rządzą hormony, wprowadzając zamęt zwłaszcza na początku ciąży. Organizm pracuje na wysokich obrotach, ustaje miesiączkowanie, wzrasta masa ciała, powiększa się biust, zatrzymywana jest woda, puchną nogi, pogarsza się morfologia, zaskakują nudności, wymioty, senność, wzrasta diureza, perspektywa porodu niepokoi. Do tego jeszcze utracona talia i zaokrąglone biodra. Winne są estrogeny, progesteron i laktogen łożyskowy, to „dzięki" nim kobiety mają cellulit i skłonność do tycia.


Zmiany, zmiany...

Dobry wygląd daje poczucie pewności siebie. Pielęgnacja to czas odprężenia i wyciszenia, a pogodna przyszła mama to spokojne dziecko. Zadbana skóra to nie tylko przyjemność, ale inwestycja na przyszłość, by po porodzie szybko wróciła do dobrego wyglądu. Te szczególne dziewięć miesięcy ma trzy okresy, 3 razy po 3 miesiące, to trymestry. Różnią się między sobą typem zmian i wymagają pielęgnacji dostosowanej do trymestru.


Niechciane wrzeciona

W ciąży estrogeny sprawiają, że kolagen i elastyna, włókna podporowe tkanki łącznej, są bardziej rozciągliwe. Jest to niezbędne ze względu na rozciąganie się skóry na brzuchu i poród. Jednak tam, gdzie naprężenie trwa długo, włókna mogą ulec uszkodzeniu, skóra staje się mniej sprężysta i elastyczna, a to pierwszy krok do rozstępów. Powstają one u większości ciężarnych, lokalizują się na brzuchu, piersiach, udach i pośladkach. Najpierw to czerwone pasma, których można jeszcze się pozbyć, potem, gdy się zmniejszą, rozjaśnią lub zbliznowacieją, usunięcie jest trudne lub niemożliwe. I choć stają się widoczne między szóstym a ósmym miesiącem ciąży, ważne, by zapobiegać im już od pierwszych jej tygodni.

Do pielęgnacji poleca się kosmetyki poprawiające własności biomechaniczne skóry, a więc wzmacniające i odbudowujące strukturę tkanki podporowej. Wskazane są wyciągi roślinne bogate w krzemionkę, choćby ekstrakt ze skrzypu polnego oraz peptydy. Korzysta się z ekstraktów bluszczu, przywrotnika, wąkrotki azjatyckiej, znanej pod łacińska nazwą Centella asiatica.


Zaburzenia krążenia

Zmianom podlegają naczynka krwionośne. Gdy dochodzi do przerostu komórek tłuszczowych, naczynka są uciskane, a to zaburza krążenie. Tak powstaje cellulit. Skóra jest niedotleniona, nie usuwa sprawnie toksyn. Woda zatrzymana w organizmie za sprawą estrogenów jeszcze pogarsza krążenie, powstają obrzęki nóg i rąk, worki pod oczami, opuchnięcie powiek. Jednak magazynowanie wody ma uzasadnienie fizjologiczne, jest zabezpieczeniem przed utratą płynów podczas porodu. W ciąży nie należy stosować kosmetyków wyszczuplających. Obrzmiałym nogom ulgę przyniesie krem z efektem chłodzącym. Usunie uczucie ciężkości, złagodzi obrzęk, ewentualne wybroczyny czy pajączki. Poprawi krążenie, uszczelni i wzmocni ścianki naczynek.

Estrogeny ograniczają wydzielanie sebum, co dla właścicielek cery tłustej i mieszanej jest korzystne. Natomiast posiadaczki cery suchej narzekają na pogorszenie stanu, a więc na ściągnięcie, dużą wrażliwość, utratę elastyczności, złuszczanie, zaczerwienienie, szorstkość. To wynik uszkodzonego płaszcza hydrolipidowego, złego stanu powierzchniowych oraz międzykomórkowych lipidów i małej ilości substancji wiążących wodę. Dochodzi do nadmiernej utraty wody odpowiedzialnej za elastyczność, sprężystość i miękkość skóry, niezbędnej też dla prawidłowych procesów fizjologicznych i reakcji biochemicznych.


Nawilżanie i natłuszczanie

Skoro woda zapewnia właściwą strukturę przestrzenną skóry, sprężystość włókien podporowych oraz jej plastyczność, powinny wkroczyć kosmetyki nawilżające. Ich składniki mogą działać dwutorowo: absorbować wodę na powierzchni skóry lub wiązać ją w głębi. To kwas hialuronowy i jego pochodne, witamina E, pantenol, mocznik, kwas mlekowy, mleczan sodu, kolagen, PCA-Na, gliceryna, sorbitol, glikole, aloes, związki cukrów, ekstrakty ziołowe, algi, aminokwasy, osmoregulatory. Dają uczucie komfortu pod warunkiem, że w recepturze będą jeszcze emolienty, czyli składniki tworzące na powierzchni skóry warstwę okluzyjną. Dzięki niej wilgoć wolniej odparowuje ze skóry, a działanie ochronne jest dłuższe. Do naturalnych emolientów zalicza się oleje, tłuszcze i woski roślinne, mineralne lub zwierzęce.


Olej może pomóc

Bardzo dobrze trzymają się na rynku produkty z olejami parafinowymi i wazelinowymi, dobre odczucie na skórze dają syntetyczne ciekłe woski, „suche oleje" w postaci stearynianów i izostearynianów, syntetyczne trójglicerydy i silikony. Ekologiczny kierunek w kosmetyce promują oleje roślinne, które są mieszaninami naturalnych trójglicerydów, źródłem niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych. To bogata oferta: olej sojowy, lniany, konopny, słonecznikowy, kukurydziany, z dzikiej róży, z orzechów laskowych, z kiełków pszenicy, pestek winogron, nasion wiesiołka, z czarnej porzeczki czy ogórecznika. Stosuje się wiele olejów egzotycznych, choćby olej macadamia, avocado, arachidowy, sezamowy, ryżowy, jojoba, migdałowy, rokitnikowy, z pestek moreli, brzoskwiń, masło shea, oliwę z oliwek.

Działanie emoliencyjne mają też syntetyczne silikony, szczególnie płynne oleje silikonowe. Rozpowszechniona jest też wazelina oraz lanolina i jej pochodne. Lanolina przez pewien czas miała niekorzystną opinię jako potencjalny alergen, jednak gdy ulepszono technologię jej otrzymywania, notowania tego składnika rosną.


Trądzik i przebarwienia

Ciąża może zaostrzyć objawy trądziku, dobrze więc używać do mycia produktów o pH poniżej 7, a nie tradycyjnego mydła. Trzeba też unikać produktów wysuszających. Dodatkowo pojawiają się plamy pigmentacyjne, czyli ostuda. To naturalna reakcja związana z gospodarką hormonalną, a nie wynik działania tylko ze słońca. Ciąża aktywizuje produkcję melaniny, a takie przebarwienia zwykle znikają jakiś czas po porodzie. Jednak by chronić skórę przed przebarwieniami słonecznymi, należy stosować zasady bezpiecznego opalania i właściwie dobrane, bezpieczne kosmetyki ochronne. Muszą chronić skórę zarówno przed promieniowaniem UVB, jak i UVA i być wodoodporne.

Autor: Barbara Włudyka

Komentarze