Piękno czerpane z ziemi

Od wieków szukano prostych i szybkich metod oczyszczania skóry. Ludzie mieszkający w pobliżu morza stwierdzali, że ich skóra jest czyściejsza i zdrowsza po kąpieli w morskim szlamie. Znikały zaczerwienienia, nawet rany goiły się lepiej. I chociaż maseczka ze szlamu nie ma apetycznego wyglądu daje dobre rezultaty.

Wzdłuż całego wybrzeża Morza Północnego, w okolicach ujść rzek i na brzegach morza, szczególnie w spokojnych zatokach tworzy się słony muł. Wartościowe substancje mineralne i odżywcze, witaminy i pierwiastki śladowe są pozyskiwane w kosztownym procesie technologicznym. Znane i niezwykle cenione jest Morze Martwe, w którym od tysięcy lat powstają naturalne produkty o właściwościach pielęgnacyjnych i leczniczych. To krystaliczna sól i czarne błoto. Zawierają one między innymi związki magnezu, potasu, wapnia, krzemu, bromu, jodu, żelaza, sodu, glinu.


Przywracają witalność, wzmacniają i regenerują, opóźniają procesy starzenia skóry i tworzenie się zmarszczek. Błotne kuracje oczyszczają, zmiękczają i wygładzają skórę, pobudzają ją do regeneracji. Na cały organizm działają relaksująco, usuwają napięcie mięśni. Polepsza się mikrokrążenie i przyspiesza wydalanie szkodliwych produktów przemiany materii, dlatego też stosuje się je w zabiegach antycellulitowych, zwłaszcza w połączeniu z algami. Tak więc wbrew tradycyjnej nazwie Morze Martwe daje witalność i pobudza do życia.


Borowina

Borowina, inaczej czarne złoto, to nieodwodniony torf. Do lecznictwa wprowadzono po raz pierwszy na Orawie, w eleganckim kurorcie w Mariańskich Łaźniach. Był rok 1815. W Polsce zastosowano ją w Krynicy, w 1858 roku. Borowina zawiera niewielkie ilości składników nieorganicznych, to związki magnezu, potasu, sód, żelazo, wapń. Jednak swoje właściwości zawdzięcza przede wszystkim składnikom organicznym takim jak: woski, żywice, tłuszcze, garbniki i produkty rozkładu błonnika oraz białek roślinnych, kwasy humusowe, a także enzymy.

Polska borowina jest jedną z najlepszych w Europie. W balneoterapii leczy głównie stany zapalne narządu ruchu, ale dobrze służy pielęgnacji skóry, ponieważ zawiera wiele pierwiastków, sole mineralne oraz fitoestrogeny. Borowina pojędrnia i wygładza skórę, przywraca jej ładny koloryt, odtruwa organizm. Ponieważ jest złym przewodnikiem ciepła i oddaje swe ciepło powoli, najczęściej wykorzystuje się ją do gorących kąpieli i okładów ciała. Oczyszczające, ściągające, przeciwzapalne i bakteriobójcze działanie borowiny dobrze sprawdza się w pielęgnacji zanieczyszczonej, problematycznej skóry, zwłaszcza tej z alergią.

W przypadku zabiegów na ciało najlepiej sprawdza się technika body wrapping. Polega na nałożeniu na ciało ciepłej warstwy borowinowej, owinięciu folią i przykryciu kocem. Taki zabieg to samo zdrowie i mnóstwo przyjemności mimo, że zostajemy obłożeni w bardzo nieefektowną masą.


Ziemia wulkaniczna

Ziemia Fullera została uformowana z popiołu wulkanicznego. Występuje w Anglii, w Indiach i Stanach Zjednoczonych. Używali jej amerykańscy fullers czyli pracownicy przemysłu włókienniczego do oczyszczania i odtłuszczania wełny owczej. Jest silnym pochłaniaczem toksyn. W porównaniu do innych glinek zawiera więcej wody, chłonie oleje i inne zanieczyszczenia. Świetnie działa na cerę tłustą i przetłuszczające się włosy. Stosowana w postaci maseczek rozjaśnia przebarwienia, wyrównuje koloryt skóry, oczyszcza i lekko złuszcza skórę. W Argentynie także wydobywa się ziemię wulkaniczną cenioną w kosmetyce. Tamtejsza działa przeciwzapalnie, łagodząco, odtruwa, przyspiesza regeneracje ubytków skóry.

Natura ofiaruje nam wiele dobrych, sprawdzonych składników do pielęgnacji ciała. Może nie są one pięknie pachnące, nie podaje się ich w postaci wyrafinowanych produktów w pięknych opakowaniach, jednak nie w ich urodzie tkwi wartość. Wartością są efekty jakie uzyskujemy korzystając z surowców nieprzetworzonych, z niepoprawianej Natury, o których zapominano w czasach zachwytu chemią. Teraz gdy powracamy do źródeł, myślimy ekologiczne, odkrywamy na nowo ich prostotę i skuteczność.

mgr Barbara Włudyka- konsultant ds. badań i rozwoju branży kosmetycznej, biolog, kosmetolog, absolwentka Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Autor: Barbara Włudyka

Komentarze