Perypetie z naczynkami

Dotąd niczego podobnego nie zauważyłaś, a teraz ze zdziwieniem oglądasz czerwoną siateczkę na twarzy. Co robić? Od czego zacząć pielęgnację cery naczyniowej?

Kłopotów z rozszerzonymi naczyniami możesz się spodziewać niezależnie od rodzaju cery. Początki wyglądają niewinnie, nagle pojawia się pod skórą zaczerwieniona żyłka. Nie należy jednak tego pierwszego sygnału lekceważyć i koniecznie trzeba zrobić rachunek sumienia. Czy nie za dużo papierosów, używek, opalania, sauny i solarium? Od momentu pojawienia się pierwszej siateczki do pokrycia nią całej twarzy mija nie więcej niż dwa, trzy lata.


Po prostu pajączki

Sieć rozszerzonych naczynek, nazywana przez dermatologów teleangiektazją, a potocznie pajączkiem, widoczna jest najczęściej w środkowej partii policzka, na nosie i wokół jego skrzydełek, rzadziej w dolnych partiach policzków i wzdłuż kości szczękowej. Czasem pojawiają się też czerwone punkty przypominające pryszcze. Wskutek opalania można je spotkać również na dekolcie czy na skórze pod biustem. Do trwałego rozszerzenia naczynka dochodzi wówczas, kiedy jego ścianki tracą naturalną elastyczność, np. na skutek zmiennego ciśnienia krwi. Coraz więcej z nich pęka, tworząc podskórne wylewy lub widoczne czerwone krostki. Przyczyn tego zjawiska jest wiele, ale najbardziej obwiniane są za to promienie ultrafioletowe oraz zaburzenia hormonalne (nadmiar estrogenów w organizmie) lub HTZ, czyli hormonalna terapia zastępcza. Efekt tych uszkodzeń ma charakter trwały i niestety stopniowo będzie naczynek przybywać. Dlatego ważnym elementem pielęgnacji skóry naczyniowej jest wzmacnianie ścianek naczyń krwionośnych, by zapobiec ich pękaniu.


Pielęgnacja w domu

Demakijaż, mycie i oczyszczanie: należy rozgrzać mleczko kosmetyczne w dłoniach, a następnie masować nim twarz, tak aby połączyć podkład, cienie i tusz. Na koniec delikatnie oczyścić skórę zmoczonym w ciepłej wodzie wacikiem lub płatkiem kosmetycznym. Nakładając na twarz ciepły kosmetyk, eliminujemy szok termiczny zabójczy dla cery naczyniowej. Z kolei wilgotny wacik lub płatek nie powoduje dodatkowego podrażnienia skóry. Do mycia najlepiej stosować delikatne żele. Nigdy nie należy myć twarzy gorącą lub zimną wodą, ale zawsze letnią. Po demakijażu trzeba nałożyć na skórę odpowiednio dobrany tonik, a do oczyszczania używać peelingów enzymatycznych.

Należy zrezygnować z tradycyjnych mydeł i detergentów, szczoteczek do mycia twarzy, gorących kąpieli i natrysków, z peelingów ziarnistych, masek typu peel-off czy silnie ściągających.


Kremy pielęgnacyjne i ochronne

Należy stosować specjalne kremy wzmacniające z rutyną oraz witaminą C i R miłorzębem japońskim, czyli substancjami zwiększającymi elastyczność ścianek naczyń krwionośnych. Latem używać kremów z filtrami, zimą zaś sięgać po kremy natłuszczające i chroniące przed nagłą zmianą temperatury. Stosowanie kremów na bazie retinol i kwasów owocowych powinno być konsultowane z dermatologiem. Trzeba unikać także kosmetyków zawierających alkohol.


Należy zrezygnować z opalania, a szczególnie z wizyt w solarium, przebywania w przegrzanych pomieszczeniach lub na silnym mrozie. Należy też pamiętać, że nieodpowiednio dobrane kosmetyki i nieprawidłowa pielęgnacja mogą nasilić objawy oraz zwiększyć niebezpieczeństwo, że w przyszłości skłonność do rozszerzania naczyń przerodzi się w trądzik różowaty.


Wizyta w gabinecie

Zabiegi w gabinecie kosmetycznym i dermatologicznym to kolejna propozycja uzupełniająca codzienną pielęgnację skóry naczyniowej. Uznaną metodą wzmacniania naczynek jest jonoforeza. W tym wypadku substancje lecznicze i wzmacniające wprowadza się w głąb skóry, wykorzystując prąd galwaniczny. Temu zabiegowi można i należy się poddawać przez cały rok, a najlepiej w okresach szczególnie dla skóry naczyniowej trudnych, podczas upałów i mrozów.


Elektrokoagulacja

Do likwidacji drobnych, rozszerzonych naczyń dających efekt rumienią najlepiej nadaje się zabieg elektrokoagulacji. Polega on na nakłuwaniu skóry igłą zasilaną prądem o wysokiej częstotliwości, w efekcie naczynko się kurczy i znika.


Siła lasera

Inny sposób to zabieg laserowy. Światło lasera jednak działa nie tylko na widoczne naczynia, ale również na melaninę, więc stosuje się go wyłącznie przy jasnej karnacji. Ten rodzaj zabiegu można wykonać w gabinecie dermatologicznym. Zasada jest prosta: zamknąć światło naczynia poprzez ścięcie znajdującego się w nim białka. Naczynie odcięte od reszty układu krwionośnego po prostu zanika. Nie należy się jednak obawiać, że w jakikolwiek sposób wpłynie to na fizjologiczne funkcjonowanie krążenia. Zamykane naczynia znajdują się w powierzchniowej warstwie skóry i po ich odcięciu krew będzie przepływała naczyniami położonymi głębiej. Po zabiegu skóra jest zaczerwieniona, mogą pojawić się nawet strupki i wybroczyny (niewielkie krwotoki powstałe wskutek uszkodzenia drobnych naczyń krwionośnych).

Po elektrokoagulacji czy laserze powinno się minimum przez dwa tygodnie unikać słońca i nawet gdy nie jest ono ostre, smarować twarz kremem z wysokim filtrem, co najmniej SPF 30. Trzeba jednak mieć świadomość, że jeden zabieg czy seria zabiegów nie rozwiązuje ostatecznie problemu. Owszem, te naczynka, które zostały zamknięte, zniknęły na zawsze, ale z czasem pojawią się nowe. Zabiegi należy co pewien czas powtarzać, najlepiej jesienią lub wczesną wiosną, kiedy jest najmniejsze ryzyko intensywnej ekspozycji na promienie UV.

Autor: Renata Wójcik

Komentarze