Perły i jedwab – skuteczność i elegancja

Perły, jedwab, orchidee, kaszmir, kawior czy trufle są synonimem luksusu. Ze względu na ich właściwości wykorzystuje się je także w produkcji kosmetyków.

Kojarzone z luksusem perły i jedwab znalazły swoje miejsce także w przemyśle kosmetycznym. Czy słusznie?


Jedwab

Historia jedwabiu liczy sobie osiem tysięcy lat. To naturalne włókno, odporne na rozciąganie, jest jednocześnie niezwykle delikatne, eleganckie, ma piękny połysk. Dla kreatorów mody jest inspiracją i wyzwaniem. Tworzą go nocne motyle – jedwabniki morwowe – podczas budowania kokonu. Kokon jest schronieniem dla owada przekształcającego się z larwy w dorosłego osobnika. Obecnie motyl ten jest udomowiony i nie występuje w naturze. Hoduje się go specjalnie dla włókna. Kokon jedwabnika zbudowany jest z jedwabnej nici o długości około 3 kilometrów. Nić charakteryzuje się ogromną wytrzymałością. Legenda głosi, że chińska cesarzowa Xi Ling Shi niechcący upuściła kokon jedwabnika do filiżanki z gorącą herbatą. Pod wpływem temperatury nitka zaczęła się odwijać. Była delikatna, ale przy próbie przerwania okazała się bardzo elastyczna. Z tej nici utkano pierwszy materiał, który posłużył na kimono.

Jedwab jest wytwarzany w Chinach od prawie 5 tysięcy lat. Transportowany był z Chin do Europy tak zwanym Jedwabnym Szlakiem. Podróż zajmowała kupcom kilka miesięcy. W Europie materiał wart był majątek. Potem jedwab stał się przedmiotem pożądania na całym świecie. Ze względu na małą dostępność i wygórowaną cenę był materiałem spotykanym tylko na dworach królewskich i u możnych świata, a Chiny były monopolistą na rynku. Surowe przepisy wydane przez cesarzy Chin zakazywały (pod groźbą kary śmierci) udzielania informacji cudzoziemcom o sposobie jego produkcji. Zdrada tajemnicy oznaczała śmierć.


Luksus dotarł do Europy

Tajemnica hodowli jedwabników została w końcu w VI wieku naszej ery wykradziona przez dwóch mnichów. Działali na polecenie cesarza Justyniana. Z narażeniem życia wykradli jajeczka jedwabnika. Legenda głosi, że ukryli je i przetransportowali do Europy w bambusowych kijach, którymi podpierali się w czasie drogi. Tak od 550 roku n.e. rozpoczęła się produkcja jedwabiu w Europie. W XII wieku we Włoszech rozpoczęto europejską masową produkcję tej tajemniczej tkaniny. Cały czas był i jest to towar luksusowy, dostępny tylko dla ludzi majętnych. Odmiany w postaci krepy, muślinu, tafty, szyfonu, organdyny, fularu czy satyny to nowe wersje tajemnicy z Chin. Mimo swego klasycznego charakteru jedwab nadal króluje na eleganckich przyjęciach, galach czy bankietach. Noszą go znane gwiazdy, ludzie ze świata dyplomacji, polityki, biznesu. Każda kobieta otulona jedwabiem wygląda atrakcyjnie, a bielizna z tego materiału jest delikatna i seksowna.


Inspiracja dla kosmetologów

Pojęcie jedwabistej miękkości inspiruje nie tylko kreatorów mody, ale również kosmetologów. Jedwab w kosmetyce wykorzystywany jest od ponad 70 lat. Dostarcza wartościowego białka, które nadaje skórze gładkość, a włosom połysk. Jest ceniony za właściwości nawilżające i pielęgnujące. Włókno jedwabiu przypomina jedno z białek budulcowych skóry – kolagen. Kosmetycznymi składnikami jedwabiu są aminokwasy: glicyna, alanina, seryna i tyrozyna. Jedwab ma właściwości adsorpcyjne, pochłania 30 razy więcej wody w stosunku do swojej wagi, dzięki czemu doskonale sprawdza się kosmetykach nawilżających. Kosmetyki z dodatkiem tego składnika przez wiele godzin utrzymują wysoki poziom nawilżenia skóry i zapewniają długotrwałą ochronę.

W kosmetykach do pielęgnacji i stylizacji włosów proteiny jedwabiu służą do ochrony włosa przed działaniem czynników zewnętrznych, zapobiegają rozdwajaniu końcówek i przesuszeniu słońcem czy gorącym powietrzem suszarki. Jedwab nadaje włosom piękny połysk, regeneruje je po farbowaniu i przesuszeniu. Proteiny jedwabiu zastosowane w preparatach do włosów wbudowują się w powierzchnię włosa, regenerując tylko uszkodzone fragmenty, dlatego włosy nie są nadmiernie przeciążone. Proteiny te są także dość popularnym składnikiem preparatów pielęgnacyjnych do ciała. Znajdziemy je też w kremach do twarzy, maskach i mleczkach. Białka jedwabiu tworzą na skórze film ochronny. Jedwab jest dobrze tolerowany nawet przez skórę wrażliwą. Kosmetyki z jedwabiem chronią przed szkodliwym wpływem niekorzystnych czynników atmosferycznych i zanieczyszczeń. Wygładzają, więc skóra staje się jedwabista w dotyku.


Perły

Perły są niezwykle cennym składnikiem aktywnym w produkcji kosmetyków. Te nieregularne twory powstają na wewnętrznej powierzchni muszli (półperły przytwierdzone do muszli) lub w ścianie płaszcza wielu mięczaków. Najcenniejsze powstają w muszlach morskich perłopławów i słodkowodnych perłoródek. Zbudowane są z tych samych warstw co muszla, powstają wokół obcego ciała, np. ziarenka piasku, które dostało się do muszli.

Oczywiście dziś istnieją sztuczne hodowle pereł. Największe mogą osiągać wielkość gołębiego jaja. W Japonii już w XIII wieku po raz pierwszy wyhodowano perły słodkowodne. W połowie wieku XVIII Japonia stała się liderem ich produkcji. Rozwijający się przemysł, który przyniósł ze sobą zanieczyszczenia rzek i jezior, przyczynił się do ogromnej redukcji muszli słodkowodnych. W latach 60. XX wieku rozpoczęły się pierwsze próby hodowli pereł słodkowodnych z typu Hydropsis Schlegeli. Z inicjatywy Centrum Badań Gatunków Słodkowodnych Chińskiej Akademii Nauk uprawa pereł słodkowodnych nabrała tempa i dzisiaj Chiny przodują w ich hodowli i produkcji. Od setek lat perły słodkowodne są wykorzystywane w tradycyjnej medycynie chińskiej i japońskiej.


Jakość wody ma znaczenie

Perły słodkowodne powstają w naturalnych jeziorach. Doskonała jakość wody jest niezwykle ważna dla utrzymania efektywnych hodowli. Bardzo ważne jest też uzyskanie równowagi pomiędzy różnymi organizmami a muszlami w systemie wodnym. Jakość wody jest zatwierdzana i dokumentowana przez Zang-Shui Instytut Badań nad Perłami. Muszle są wyławiane sieciami i codziennie sprawdza się ich kondycję. Naszyjniki i biżuteria z pereł, przez wieki obiekt westchnień i marzeń elegantek, należą do klasyki cennej biżuterii. Przed powstaniem sztucznych hodowli poławianie pereł w naturalnych warunkach było niebezpiecznym zajęciem. Ze względu na trudności w ich pozyskiwaniu perły stały się bardzo kosztownym towarem.


Perłowa pielęgnacja

W tradycyjnej medycynie chińskiej proszek perłowy znany był z dobroczynnego wpływu na skórę. Wierzono, że ma właściwości odżywiające, że hamuje proces starzenia skóry przez poprawę metabolizmu i chroni ją przed szkodliwym działaniem środowiska. Intensywne badania naukowe udowodniły, iż perły są bogatym źródłem wielu protein i aminokwasów.

Z czasem odkryto, że mogą one być wykorzystywane w produkcji kosmetyków. Ich zalety doceniła, słynąca z urody i niekonwencjonalnych zabiegów pielęgnacyjnych, egipska królowa Kleopatra. To właśnie dla niej rozpuszczano perły w occie. Powstałym płynem królowa przemywała skórę. Legenda głosi, że jej oczy nabierały blasku, gdy wypiła kielich wina z rozpuszczonymi w nim perłami.

Obecnie perły są stosowane w kosmetyce do nawilżania i odmładzania skóry. Proszek perłowy stymuluje fizjologiczną czynność fibroblastów skóry. Powoduje zwiększenie syntezy matrix międzykomórkowego i produkcję składników odpowiedzialnych za spajanie komórek oraz ich regenerację. Zawiera aragonit i oligoelementy: sole magnezu, sodu, krzemu i fosforu. Łagodzi podrażnienia, pobudza skórę do odnowy. W kosmetyce perły używane są w kuracjach odmładzających, nawilżających, remineralizujących. Proszek perłowy jest naturalnym morskim surowcem bogatym w minerały. W kosmetykach spotykamy zarówno perły białe, jaki i – bardziej oryginalne – czarne.


Artystyczne odniesienia

Bucheron, jubiler dostarczający klejnoty na królewskie dwory między innymi dla Izabeli Hiszpańskiej, Elżbiety II, księżnej Diany i księżnej Monaco Grace, uczynił perłę myślą przewodnią jednej ze swoich kreacji perfumeryjnych. Perła oprawiona w białe złoto stała się inspiracją dla flakonu perfum. Tak więc elegancja pereł służy zarówno pielęgnacji ciała i włosów, jak i projektantom opakowań.

Autor: Barbara Włudyka

Komentarze