Papierosy - jak walczyć z nałogiem?

Każdy palacz pewnie nie raz zastanawiał się jak zerwać z nałogiem. Niektórzy ograniczali liczbę wypalanych papierosów, inni chcieli walczyć z paleniem ostro. Raz, a skutecznie. Niestety, diabeł ciągle siedzi w dymku i kusi.

Nikotyna pobudza wydzielanie dopaminy, czyli hormonu szczęścia. Każdy nałogowy palacz narzuca więc sobie przeświadczenie, że papieros oznacza zadowolenie. Myśli w następujący sposób: - Zapalam papierosa - jestem zadowolony. Nie palę - jestem nieszczęśliwy.

Nikotyna powoduje też wydzielanie się norandrenaliny, która sprawia, że osoby palące stają się bardziej aktywne i rzutkie. Niestety, efekty działania trwają krótko. Palacz musi sięgnąć po kolejnego papierosa, by poczuć się dobrze. Po około godzinie poziom obu hormonów obniża się do tego stopnia, że nałogowiec musi zapalić, by poczuć się znowu dobrze.


Po ratunek do apteki

Papierosy są coraz droższe, uroda przemija, zaczynamy chorować - jednak mimo to, ciągle palimy. Może jednak warto jeszcze raz przemówić sobie do rozumu i przynajmniej rozejrzeć się za środkami, które pomagają zerwać z nałogiem.

Coraz popularniejszą metodą jest ta, dzięki której przez pierwszy okres abstynencji dostarcza się organizmowi tego, czego potrzebuje - nikotyny. W aptekach znaleźć można wiele preparatów wspomagających nikotynową terapię zastępczą: plastry, tabletki, gumę do żucia. Środki te minimalizują objawy głodu nikotynowego. Dzięki nim można oszukać organizm podając mu coraz mniejsze dawki nikotyny, aż do całkowitego odstawienia.


W gumie i plastrze

Najchętniej walczący z nałogiem kupują w aptekach specjalną gumę do żucia. Opakowania zawierają drażetki gumy z 4 albo 2 mg porcją nikotyny. Dawkuje się ją według stopnia uzależnienia. Jedną gumę można żuć około 30 min. Podobne działanie mają kapsułki. Zmniejszają uczucie głodu i łaknienia towarzyszące rzucaniu nałogu.

W aptekach są też plastry nasączone nikotyną, którą organizm pobiera przez skórę. Przykleja się je na tułowiu i stopniowo zmniejsza ilość dostarczanej nikotyny. Niestety, z tych metod walki z nałogiem muszą zrezygnować osoby po zawale, z nadciśnieniem lub cierpiące na wrzody żołądka. Nie powinny też ich stosować karmiące matki i kobiety w ciąży - dziecko też otrzyma dawkę nikotyny. Dla nich najodpowiedniejsze będą filtry stopniowo zmniejszające stężenie nikotyny i ciał smolistych w wypalanych papierosach.

Osobom ufającym niekonwencjonalnymi metodom leczenia warto polecić wspieranie rzucania nałogu przez hipnozę, czy niezawodną w wielu przypadkach akupunkturę.


Dieta bez nałogu

Niektórzy palacze obawiają się rzucania palenia. Twierdzą, że przytyją, będą nerwowi, albo pojawią się problemy z koncentracją. Warto więc zastanowić się, zmienić styl życia i dietę jeszcze przed definitywnym rozstaniem z papierosami.

Lekarze zalecają ograniczenie w jedzeniu wysokokalorycznych produktów: mięsa, tłuszczu, słodyczy. Lepiej zrezygnować z picia alkoholu, mocnej kawy i herbaty ponieważ wzmagają one chęć zapalenia papierosa. Zamiast tego trzeba sięgnąć po wodę mineralną lub niesłodzony sok.


Głód papierosa

Aby dobrze przygotować się do batalii odwykowej dobrze poznać swojego wroga – głód nikotynowy.
Przemożna chęć zaciągnięcia się papierosem jest najtrudniejszym do przezwyciężenia objawem odstawienia papierosów. Najczęściej jest on słabszy ranem, a najsilniejszy wieczorem. Nasila się dobę po zaciągnięciu się ostatnim dymkiem. Przez kolejne 3-4 tygodnie głód nikotyny stopniowo słabnie, ale może utrzymywać się przez kilka miesięcy. Inne objawy rzucenia palenia zależą od konstrukcji psychicznej palacza. Może więc pojawić się: irytacja, pogorszenie nastroju, trudności w koncentracji, bezsenność, uczucie zmęczenia. Ale to w końcu mija.


Dzieci palaczy

Jeśli palaczy nie przekonuje wizja chorób i znaleźli jeszcze w sobie siły do walki, niech pomyślą o innych – swoich dzieciach lub niepalących, których zatruwają dymem żyjąc z nimi pod jednym dachem. Dzieci osób palących mają mniejszą objętość płuc i bardzo często zapadają na choroby dróg oddechowych. Mają kaszel, astmę i częste infekcje uszu. Niestety, jeśli oboje rodzice palą, dziecko gdy dorośnie jest narażone na raka płuc. Zagrożenie podwaja się, jeśli rodzice zadymiali dziecko przez przynajmniej 12 lat.

Bierne palenie jest również śmiertelnym zagrożeniem dla płodu. Badania wykazują, że około 30 proc. kobiet w ciąży pali. Tymczasem, tlenek węgla i wiele szkodliwych substancji dostaje się do krwiobiegu nienarodzonego dziecka przez łożysko. Odkryto, że stężenie nikotyny we krwi płodu palącej matki może być nawet o 15 proc. wyższe niż u matki. Nikotyna i tlenek węgla natomiast zmniejszają przepływ krwi przez łożysko. Dziecko ma więc mniej tlenu we krwi i gorzej się rozwija.

Palenie kobiet w ciąży jest przyczyną wielu poronień. A dzieci palaczek rodzą się z niższą masą urodzeniową.


12 pytań dla palacza

Odpowiedz sobie na następujące pytania:

1. Czy chcesz rzucić palenie?
2. Czy decydujesz się na to dla siebie?
3. Czy decydujesz się rzucić palenie dla kogoś bliskiego?
4. Czy podejmowałeś już próby rzucenia palenia?
5. Czy wiesz, kiedy i dlaczego najczęściej sięgasz po papierosa?
6. Czy jest ktoś, kto będzie cię wspierał w kryzysowych sytuacjach?
7. Czy w twojej rodzinie są osoby niepalące?
8. Czy pracujesz w miejscu, gdzie nie wolno palić?
9. Czy jesteś zadowolony z trybu życia, jaki prowadzisz?
10. Czy wiesz, gdzie szukać pomocy w rzucaniu nałogu?
11. Czy wiesz, jakie pokusy na ciebie czekają podczas rzucania palenia?
12. Czy potrafisz sobie radzić w sytuacjach kryzysowych?

Im więcej odpowiedzi na "TAK", tym większe masz szanse na pozbycie się nałogu.

Autor: Wiesława Ziemiańska

Komentarze

  • 2016-11-22 Geo

    Rzuciłem palenie po 15 latach nałogu. Jedyna metoda to... po prostu przestać palić. Ograniczanie nic nie da, bo każdy wypalony papieros zmniejsza motywację do rzucania nałogu. Trzeba przestać i już. Pierwszy miesiąc jest przerąbany, ale później jest tylko lepiej.

  • 2016-03-31 gość

    Ja już jestem w trakcie 3 próby rzucenia.Mam nadzieje,że tym razem mi się to uda.Specjalnie wykonałem badanie DNA genetic lab aby odpowiednio zbilansować swoją dietę i nie przytyć podczas rzucania gdyż mam skłonności do tycia.Dodatkowo dowiedziałam się czy występuje u mnie ryzyko zachorowania na raka w sumie w tym celu to badanie wykonywałam.

  • 2016-03-31 gość

    Nie pale 48godzin, szalu nie ma pokus 1000 oby sie udalo... Szkoda zdrowia

  • 2016-03-31 gość

    Jakie macie ,,domowe" przepisy aby radzić sobie z głodem nikotynowym ? Próbowałam już nie raz rzucić to świństwo ale za każdym razem wygrywa :( Plasterki fakt mi pomagały ale i tak paliłam ... Już nie wiem jak mam z tym walczyć. Próbuję rzucić od 2 lat. przez kilka miesięcy nie paliłam,aż na imprezie kupiłam paczkę i zepsułam wszystko. Od tamtej pory robię cobie takie małe odwyki nie palę przez kilka dni albo ograniczam się do max 5 papierosów dziennie. Łatwiej by było gdybym w domu miała wsparcie ale niestety...

  • 2016-03-31 gość

    Pale od 6 lat i kocham to uwielbiam. Za papierosa oddalabym mojego narzeczonego ;)) Nie pale pierwszy dzień, a zazwyczaj wypalam paczke albo paczke i troche także jestem zdziwiona że wytrzymuje. Kupilam sobie słonecznnik i dłubie. Bedzie cieżko ale nie chce się truć, nie chce truć narzeczonego a w przyszłości moich dzieci. Takze trzymam kciuki za wszystkich którzy chca walczyć z tym '' smierdzącym'' nałogiem.