Pajączki na policzkach

Rozszerzone i pękające naczynka krwionośne, to problem wielu kobiet. Stosując zabieg laserowy możesz się go pozbyć. Jeśli jednak nie będziesz dbać o cerę, pajączki pojawią się od nowa.

Najczęstszymi przyczynami kruchości naczyń krwionośnych, a konkretnie najmniejszych z nich - włosowatych, są zaburzenia hormonalne, wrodzona wrażliwość skóry, zaburzenia krążenia, uszkodzenia wątroby, nadciśnienie tętnicze i…duże emocje. Bywa, że zaczerwienie skóry spowodowane rozszerzaniem się naczyń krwionośnych ustępuje po jakimś czasie, ale bywa i tak, że zostaje na zawsze. Na twarzy powstaje coś w rodzaju czerwonej siateczki naczynek, tak zwanych „pajączków”.

Na pogorszenie kondycji skóry, wpływają też czynniki atmosferyczne - duże wahania temperatury czy silny wiatr. Kruche naczynka łatwo się rozszerzają, ale nie zawsze mogą się potem równie łatwo obkurczyć. Wtedy po prostu pękają.

Problemy z naczynkami dotyczą przede wszystkim tych z nas, które natura obdarzyła jasną karnacją i suchą, wrażliwą skórą. Kłopoty z taką cerą mogą mieć nawet młode dziewczęta w okresie dojrzewania. Taki młodzieńczy rumień na twarzy to wynik zdenerwowania i na ogół problem szybko znika sam. Z rozszerzonymi naczynkami borykają się też często kobiety w ciąży oraz panie w okresie menopauzy. Wraz z wiekiem, w skórze zmniejsza się ilość produkowanego kolagenu i pogarsza się mikrokrążenie, proces ten zaczyna się już po trzydziestce. Często, kiedy „pajączków” na twarzy jest niewiele, nie zauważamy tej „dolegliwości”, dopiero wizyta u kosmetyczki, uświadamia nam, że mamy problem.


Dekalog dla „pajączków”


1. Unikaj słońca! Używaj kremów z filtrem, które blokują dostęp słońca do skóry. W warunkach miejskich wystarczający jest filtr SPF 10, natomiast na urlopie używaj kremu z faktorem 25-30, a nawet do 50, jeśli planujesz wyjazd na południe Europy, czy do Afryki. Unikaj też solarium. Kremy z filtrem stosuj także w pracy, jeśli twój pokój oświetlany jest jarzeniówkami.


2. Nie myj twarzy gorącą wodą. Nie stosuj rozgrzewających maseczek, ciepłych okładów, oczyszczających parówek. Unikaj sauny i kąpieli w wodzie o wysokiej temperaturze.


3. Wybieraj odpowiednie kosmetyki. Wyrzuć do kosza wszystkie te, które podrażniają i wysuszają skórę, zawierające np. kwasy owocowe i retinol. Peeling mechaniczny zastąp peelingiem enzymatycznym, który rozpuszcza naskórek. Do mycia twarzy nie używaj wysuszającego mydła, tylko delikatne zmywacze.

W sklepach kosmetycznych są całe serie preparatów do cery naczynkowej zawierające składniki wzmacniające i uelastyczniające ścianki naczyń, obkurczające je i zmniejszające zaczerwienienie. Właściwości takie mają kremy z wyciągiem z kasztanowca, mirtu, arniki górskiej, miłorzębu japońskiego, zielonego cyprysu. Najczęściej są wzbogacone witaminami C lub P pobudzającymi mikrokrążenie. Jeżeli jesteś alergikiem kupuj preparaty w aptece, tzw. dermokosmetyki.


4. Wzmacniaj naczynka od środka. Zażywaj witaminę C i wapno. Możesz też przyjmować leki zawierające takie same składniki, jak kremy, a więc rutynę, ekstrakt z kasztanowca i wyciąg z liści miłorzębu japońskiego. Można je kupić bez recepty, lepiej jednak nie przyjmować ich bez porozumienia z lekarzem.


5. Stosuj odpowiednią dietę. Staraj się nie jeść ostrych potraw, nie pij gorących napojów. Nie używaj ostrych przypraw, za to jedz produkty bogate w witaminę C, a więc paprykę, cytrusy, natkę pietruszki, dzięki którym ścianki twoich naczyń krwionośnych będą mocne i elastyczne. Pij herbatki ze skrzypu polnego, bo zawarty w nim krzem podnosi wytrzymałość naczynek na urazy.


6. Zrezygnuj z używek. Przy cerze naczynkowej lepiej nie pić alkoholu, kawy i mocnej, czarnej herbaty. Nie wolno też palić papierosów. Nikotyna osłabia ścianki naczyń krwionośnych i niszczy witaminę C, która je uszczelnia.


7. Nie wyciskaj zaskórników i krostek. Podrażniona i „zmęczona” wyciskaniem skóra jest szczególnie podatna na wystąpienie „pajączków”. Jeśli masz głębokie zaskórniaki, lepiej nie próbuj ich likwidować domowymi sposobami, idź do kosmetyczki.


8. Naucz się maskowania. Często zwykły fluid i puder nie są wstanie ukryć pajączków. Używaj umiejętnie korektora, najlepiej o zielonym zabarwieniu. Rozprowadź go delikatnie palcem lub aplikatarem, a potem nanieś na skórę podkład w naturalnym kolorze.


9. Unikaj chłodów. Każda jesień i zima to pory roku nieprzyjazne dla cery naczynkowej, gdyż poddawana jest ona wówczas dużym wahaniom temperatury. W tym okresie powinnaś chronić skórę dodatkowo kremami, fluidem oraz pudrem, które stanowią dla cery dodatkową warstwę izolującą.


10. Zdecyduj się na zabieg. Możesz trwale pozbyć się szpecących „pajączków” usuwając je w gabinecie kosmetycznym za pomocą lasera. Zabieg nie wymaga przygotowania, ale nie należy go wykonywać na opalonej skórze. Nie jest bolesny. Trwa od kilku do kilkunastu minut. Inną metodą jest zabieg wykonywany aparatem do zamykania naczynek, o nazwie Lamprobe, który wykorzystuje technologię fal radiowych. Zabiegi odbywają się bez wkłuwania igły, są bezbolesne, przynoszą bardzo dobre rezultaty - średni czas trwania zabiegu to zaledwie kilka sekund.

Autor: Olga Oswaldo

Komentarze

  • 2016-03-31 gość

    Na pajączki może wszystko wpływać ciepło, zimni, stanie, siedzenie, chodzenie leżenie. Czasami nie ma mocy i wyjdą po prostu. Długo miałam problem z pajączkami, bałam się odsłaniać nogi. Ale skorzystałam z galvenoxu soft i po kilku tygodaniach wróciło wszystko do normy. Serdzenie polecam ten żel.

  • 2016-03-31 gość

    Gość: szukam kontaktu z lekarzem ktory wykonje zabiegi zamykania naczynek dziekuje Gość: szukam kontaktu z lekarzem ktory wykonje zabiegi zamykania naczynek dziekuje Gość: szukam kontaktu z lekarzem ktory wykonje zabiegi zamykania naczynek dziekuje

  • 2016-03-30 gość

    To były czasy...

  • 2016-03-30 gość

    Jak byłam młoda i jeździłam na kolonie, to często miałam pajączki na policzkach - i to dosłownie. ;-D