Pajączki na nogach - żylaki problem nie tylko kosmetyczny

Mariola żylaki na swych nogach odkryła w drugiej ciąży. Miała wtedy już niemal czterdzieści lat, z których drugą połowę przesiedziała w biurze. Nigdy nie uprawiała żadnych sportów, nawet na tańce jej nie ciągnęło. No i na dodatek jej mama również cierpiała z powodu żylaków.

Objawy ma połowa dorosłych

– Żylaki to schorzenie powierzchniowego układu żylnego, który odprowadza z kończyn tylko 10 procent krwi – wyjaśnia dr n. med. Paweł Brazis ze Szpitala Uniwersyteckiego im. Jana Biziela w Bydgoszczy. – Układ ten ma więc niewielki wpływ na prawidłowe krążenie krwi w organizmie, jego złe działanie może jednak powodować duży dyskomfort.

Kilka lat temu przeprowadzono w Polsce badania i okazało się, że objawy ze strony układu żylnego kończyn dolnych ma aż połowa dorosłych Polaków. – Pierwsze objawy są zwykle bagatelizowane, często wiązane z innymi przyczynami niż żylaki – mówi dr Paweł Brazis. – Najpierw chorzy dostrzegają na nogach tzw. pajączki, wieczorem skarżą się na ciężkość nóg. Czasem dochodzą do tego nocne, bolesne kurcze łydek i tzw. zespół niespokojnych nóg, czyli częste zmienianie pozycji nóg w spoczynku, bo szybko okazuje się, że każda wcześniej wybrana pozycja jest niewygodna. Dolegliwości te nie muszą wcale świadczyć o chorobie żył, mogą mieć zupełnie inne przyczyny, ale jeśli się pojawią, wskazana jest wizyta u lekarza pierwszego kontaktu.


Od pajączków po rany

Sprawa staje się jasna nawet dla laika, gdy na swoich nogach dostrzeże poskręcane i nabrzmiałe żyły, które z czasem uwypuklają się; potem pojawiają się na nich zgrubienia. Skóra nóg jest źle odżywiona, łuszczy się. O dalszym postępie choroby świadczy wystąpienie przebarwień żylnych, szczególnie w okolicach kostek – pojawiające się plamy mają brązowy kolor. Typowy jest też obrzęk kostek, zwłaszcza wieczorem, w gorące dni, u kobiet także może on się nasilać wraz ze zmianami hormonalnymi w czasie miesiączki. Ostatnim, najcięższym objawem żylaków, są otwarte rany – owrzodzenia. – Przewlekła niewydolność żylna, czyli cięższe objawy żylaków, występują przede wszystkim u osób starszych. Ma to związek nie tylko z wiekiem i postępującym w związku z tym osłabieniem ścian żylnych, ale także ze spadkiem aktywności, zesztywnieniem i ograniczeniem ruchomości stawów – podkreśla dr Paweł Brazis.

Krew płynie w żyłach nóg w kierunku serca, co oznacza, że musi pokonać nie tylko drogę w dół, ale i do góry. Jeśli dochodzi do zaburzenia krążenia, krew cofa się, zamiast płynąć we właściwym kierunku. Bezpośrednią tego przyczyną może być niewydolność zastawek żylnych lub rozszerzenie żył, przez co zastawki nie mogą sprostać swemu zadaniu. Ważną rolę w prawidłowym krążeniu odgrywa też dobra praca mięśni łydek, tzw. pompa mięśniowa łydki. Przykurczone, osłabione mięśnie utrudniają więc nie tylko chodzenie, ale i zaburzają odpływ krwi żylnej. W efekcie krew zalega w żyłach i prowadzi do nadciśnienia żylnego, które rozpoczyna kaskadę procesów patologicznych.


Nie ból, a wygląd

Dla osób cierpiących na żylaki często nawet ból nie jest dostatecznym powodem, by wybrać się do lekarza. Na wizytę częściej decydują się panie niż panowie, którzy swe problemy przez okrągły rok mogą ukrywać pod długimi nogawkami spodni.

Metod leczenia żylaków jest kilka, wybór jednej z nich zależy od zaawansowania zmian, wieku i ogólnego stanu pacjenta. Celem leczenia choroby na każdym etapie jest likwidacja nadciśnienia żylnego. Zarówno wczesne, jak i późne stadia przewlekłych zaburzeń żylnych można leczyć wdrażając leczenie zachowawcze – kompresjoterapię. Polega ono na stosowaniu specjalnych uciskowych podkolanówek, pończoch czy rajstop. Nie chodzi tu jednak o rzeczy, które dostać można w zwykłym sklepie z bielizną, nawet jeśli jakieś rajstopy będą miały etykietkę „przeciwżylakowe”. Rzeczywiście działające pończochy czy podkolanówki kupować trzeba w specjalistycznych sklepach medycznych, gdzie dobiera się je indywidualnie po wymierzeniu obwodu łydki czy uda. Leczenie zmian żylnych wspomagane jest też farmaceutykami zmniejszającymi obrzęk i uszczelniającymi ścianę żył.

Radykalnym rozwiązaniem, stosowanym w dokuczliwych żylakach, jest leczenie operacyjne, polegające na usunięciu niewydolnego pnia żylnego – metoda ta nosi nazwę strippingu. W tym celu nacina się żyłę poniżej i powyżej miejsc zmienionych, po czym wprowadza się odpowiednią sondę, za pomocą której usuwa poszerzoną żyłę. W przypadku mniejszych żylaków metodę usuwania fragmentów żył nazywa się miniflebektomią. Zabieg polega na kilkumilimetrowym nacięciu skóry i usunięciu żylaka za pomocą haczyka.

W specjalistycznych ośrodkach chirurgicznych korzysta się też z nowych metod leczenia żylaków. Skleroterapia kompresyjna polega, na przykład, na ostrzykiwaniu żył lekami powodującymi ich zarastanie. Podobny skutek daje leczenie wewnątrznaczyniowe, w którym wykorzystuje się sondy emitujące światło laserowe.


Więcej ruchu!

Zawsze jednak lepiej zapobiegać, niż leczyć. Ta stara prawda ma zastosowanie i w przypadku żylaków. Nie można zaprzeczyć – część osób jest predysponowana do tej choroby z powodów genetycznych. Nie zachoruje jednak każdy, u którego w rodzinie pojawiał się ten problem. Co zatem może przyczynić się do wywołania choroby? Lekarze są zgodni – sprzyja temu codzienne, długotrwałe stanie lub siedzenie w bezruchu. Krążenie żylne zaburza też nadwaga, a także u kobiet – ciąża. Niekorzystnie oddziałuje noszenie wysokich obcasów, obcisłej bielizny, skarpet i podkolanówek z mocnymi ściągaczami, gorące kąpiele.

Jeśli już musisz długo stać, bo tego wymaga praca, staraj się przynajmniej obciążać raz jedną, raz drugą nogę. Możesz też tupać nogami, wbijać pięty w podłogę. Jeśli dużo siedzisz, rób częste przerwy, chwilę spaceruj. Siedząc, wykonuj proste ćwiczenia – na przemian zadzieraj palce stóp do góry i obciągaj. Możesz też wciskać całe stopy w podłogę, aż poczujesz, że napinają się mięśnie nóg. Nie pozwalaj, by siedzisko krzesła wbijało się w uda, a stopy wisiały w powietrzu. Gdy tylko możesz, idź na spacer, rób rowerowe przejażdżki, pływaj. Nawet kilkakrotnie w ciągu dnia unoś, po amerykańsku, nogi do góry, kładąc je na przykład na biurku.

Autor: Małgorzata Grosman

Komentarze

  • 2016-03-31 gość

    Domowe sposoby można stosować ale trzeba sie liczyć z tym, że nie będą skuteczne. Dlatego dobrze sobie kupić coś na szybką reakcję kiedy okaże się, że jednak nie działają magiczne sposoby babci. Ja polecam galvenox soft. Dobry żel o bogatym składzie. Działa skutecznie i co więcej działa tez na syndrom niespokojnych nóg.