Pachnieć słońcem

Powinny orzeźwiać i wprowadzać w błogi, wakacyjny nastrój. Lekkie jak mgiełka, eteryczne, soczyste - letnie zapachy przywołują na myśl beztroskę i radość.

Gdy słupek rtęci podskakuje gwałtownie w górę, zamiast ciężkich perfum, które potrafią otulać w chłodne, deszczowe dni, lepiej zaopatrzyć się w delikatną wodę lub mgiełkę. Letnia kompozycja powinna być jak energetyzujący koktajl, który przyniesie ukojenie w gorący, wakacyjny dzień. Jak wybrać produkt idealny?


Wyobrażenia a rzeczywistość

Jak to możliwe, że zapach, który w perfumerii zachwyca, testowany na spokojnie w domu wydaje się odpychający? Ekscytacja i pośpiech to źli doradcy. Przed dokonaniem zakupu warto poprosić o próbkę lub skropić pachnidłem nadgarstek i wyjść na zewnątrz, by móc po jakimś czasie ocenić, czy wyobrażenia na temat zapachu pokrywają się z rzeczywistością. Testowanie wymaga czasu. Nie należy sugerować się reklamami lub opiniami znajomych. Ta sama woń, która pięknie pachnie na koleżance, może okazać się mdła lub drażniąca. Połączenie perfum z naturalnym zapachem nadaje im indywidualny charakter. Ocenianie zapachu rozpylonego na papierku do testowania (tzw. blotterze) również nie jest miarodajne. Najlepiej woń przetestować na sobie.


Podstawowe zasady

Testowanie należy rozpocząć rano. Wczesną porą zmysł zapachu jest wypoczęty i wyostrzony, dlatego właśnie wówczas najsilniej odczuwa się woń. Maksymalnie można wypróbować trzy zapachy dziennie. Więcej nie ma sensu, ponieważ wonie wymieszają się ze sobą. Podczas każdego kolejnego testu nos staje się mniej wrażliwy i nie potrafi rozpoznać więcej aromatów.


Kraina zapachów

Ze wszystkich pachnących kosmetyków najtrwalsze i najbardziej intensywne są perfumy, ponieważ mają największą zawartość olejków zapachowych. Dlatego właśnie idealnie pasują na wieczór. Na dzień bardziej odpowiednie będą wody perfumowane, które są lżejsze. Dzielą się one na cztery rodzaje. Oznaczana skrótem EDP (z francuskiego Eau de Perfum) zawiera 10-15 proc. olejków zapachowych. EDT (Eau de Toilette) ma ich już tylko 5-10 proc., a woda kolońska (Eau de cologne) 3-5 proc. Najmniejsze stężenie ma woda odświeżająca (Eau fraiche) - tylko 1-3 proc. Latem, w upalne dni lepiej jest wybierać delikatne, orzeźwiające zapachy. Zimą można sobie pozwolić na ciężkie, zmysłowe i mocne perfumy. Najlepiej jest stosować kosmetyki z tej samej linii zapachowej.


Perfumy składają się z trzech nut zapachowych: nuty bazowej, nuty głowy i nuty serca. Pierwsza - bazowa, jest bardzo trwała i utrzymuje się nawet do kilkunastu godzin. Nuta głowy (nazywana też wysoką) jest podstawą kompozycji zapachu i poznajemy ją zaraz po otwarciu flakonika. Jest najmniej trwała, ale za to wpływa na pierwsze wrażenie i często wywołuje wspomnienie zapachu. Nuta serca nadaje charakter całości, a zapach jej składników wyczuwalny jest na skórze przez około dwie godziny. Natomiast kolor perfum może być pewną podpowiedzią w wyborze.

Zapachy owocowe mają barwę żółtą, różową i pomarańczową. Odświeżają i orzeźwiają, dlatego są polecane na dzień. Otrzymuje się je, tłocząc owoce, takie jak cytryny, pomarańcze, mandarynki, grejpfruty czy bergamotki.

Czerwone i pomarańczowe perfumy należą do grupy orientalnej. Są ciężkie, słodkie, korzenne i zmysłowe, doskonale nadają się więc na wieczór. Wytwarza się je z wyciągów z wanilii, cynamonu, balsamów roślinnych i żywic. Perfumy w barwach fioletowych i różowych to zapachy kwiatowe. Są delikatne, dominują w nich nuty: fiołka, róży, jaśminu, konwalii, bzu, tuberozy, geranium czy ylang-ylang. Do grupy zielonej należą świeże wonie złożone z nut zapachowych traw i zielonych liści. Optymistkom czy osobom energicznym z reguły przypadają do gustu perfumy o świeżych nutach. Romantyczki być może polubią zapachy owocowe i kwiatowe.


Sztuka używania

Oblanie się od stóp do głów nawet najpiękniejszymi perfumami zdecydowanie nie jest najlepszym pomysłem. Należy spryskiwać się delikatnie, z umiarem, unikać „polewania się". Ulubione pachnidło nie musi przypaść do gustu otoczeniu. Ciało najlepiej perfumować tam, gdzie krew płynie tuż pod skórą: nadgarstki, zgięcia łokci i kolan, zagłębienie dekoltu, skronie i miejsca za uszami. Skóra w tych miejscach jest ciepła, co pozwala uwolnić wszystkie nuty zapachowe perfum. Nie warto spryskiwać ubrań - mogą na nich powstać plamy i przebarwienia. Perfumy o bardzo mocnym zapachu lepiej rozpylić w powietrzu i wejść w ich pachnącą chmurkę. Dzięki tej sztuczce zapach będzie wyjątkowo dyskretny.


Jeden jedyny?

Osoba, która lubi zmiany, nie powinna bać się eksperymentów. Przed odkryciem zapachu, który stanie się „drugą skórą", upłynie trochę czasu. Zresztą nie trzeba być wiernym jednym perfumom do końca życia. Nastroje i upodobania zmieniają się. Stosując różne zapachy, można wyrażać swoją osobowość. Przy wyborze ważna jest też pora dnia i otoczenie, w którym się przebywa. Mocniejsze perfumy pasują na wieczorne wyjście do teatru, lżejsze do biura. Jeśli zapach się znudzi, nie trzeba się go pozbywać. Wystarczy odpowiednio przechować flakonik, najlepiej włożyć go do oryginalnego pudełka i wstawić do lodówki. Butelka powinna stać pod kątem, a perfumy - wypełniać jej szyjkę, aby zatrzymać dostęp powietrza. W ten prosty sposób przedłuży się trwałość zawartości.

Autor: Joanna Wereszczyńska Anna Rokita

Komentarze