O obrotach ciał maleńkich

Dotyk jest bardzo ważny dla prawidłowego rozwoju dziecka. Wystarczy wspomnieć, że układ nerwowy człowieka tworzy się z tego samego listka zarodkowego co skóra.

Dlatego dziś już nikt nie ma wątpliwości, że dotyk, kołysanie, noszenie, wreszcie masowanie dziecka stymulują jego rozwój. O ile jednak o kołysaniu i noszeniu maluszka pamiętamy, o tyle wiele mam nie masuje dziecka, bo nie wie, jak to prawidłowo robić.


Dlaczego warto masować dziecko?


– Rytmiczny, łagodny masaż całego ciała dziecka powoduje rozluźnienie mięśni i zmniejszenie napięć – tłumaczy Dorota Wojtulska, fizjoterapeutka, prowadząca zajęcia szkoły rodzenia oraz masażu dzieci w Toruniu. – Po masażu dzieci są bardziej spokojne, lepiej śpią i rozwijają się. Masaż jest szczególnie polecany maluchom niespokojnym, rozdrażnionym czy przejawiającym zaburzenia jelitowe.


Kiedy zacząć?


Dziecko można masować już od pierwszych dni życia. Do 6 miesiąca masaż wykonujemy codziennie, później, gdy dziecko zaczyna raczkować, możemy ograniczyć się do 2-3 razy w tygodniu. Najlepiej wykonywać masaż wtedy, gdy i mama, i dziecko mają na to ochotę. Porę dnia dobieramy indywidualnie – rano, przed południową drzemką lub po wieczornej kąpieli. Dobrą porą jest wczesny wieczór, gdy dziecko jest trochę zmęczone, ale jeszcze nie kaprysi. Pamiętajmy, by nigdy nie robić masażu na siłę. Jeżeli jesteśmy zmęczone, nie mamy ochoty – nie masujmy. Maluch bezbłędnie wyczuje, czy mama jest spokojna czy podenerwowana. Najlepszym momentem będzie około pół godziny po karmieniu piersią, godzinę po karmieniu butelką. W pokoju powinno być około 22 st. C., a na czas masażu możemy włączyć spokojną muzykę. Zawsze tę samą, by dziecko po jakimś czasie mogło zacząć identyfikować daną melodię z czasem przeznaczonym na masaż.

– Na początku nie wykonujemy masażu całego ciała, lecz stopniowo przyzwyczajamy malucha do takiego intensywnego dotyku – tłumaczy Dorota Wojtulska. – Najlepiej przygodę z masażem rozpocząć od masażu nóżek. Masaż wykonujemy przy użyciu oliwki dla dzieci, choć nadają się także oleje naturalne, np. z migdałów lub pestek moreli (nie powodują one alergii). Masując nóżki nie rozbieramy do naga bobasa, możemy spokojnie zostawić mu górną część ubrania.


Jak masować?


Zaczniemy od nóżek. Wykonujemy całkowity masaż najpierw jednej, a potem drugiej nogi dziecka. Pierwszy chwyt przypomina dojenie. Lewą ręką przytrzymujemy nóżkę w kostce, prawą obejmujemy udo przy pośladku dziecka po stronie zewnętrznej. Przesuwamy dłoń w górę, chwytamy nóżkę w kostce, a lewą ręką zaczynamy przy pośladku po stronie wewnętrznej. Ruch powtarzamy 3-4 razy.

– Ręce powinny być oczywiście czyste, ciepłe i bez biżuterii – podkreśla Dorota Wojtulska. –W przypadku masażu kluczową rolę pełni nie tyle technika, ile ciągłość ruchu i czułość włożona w wykonywanie tej czynności. Następnie przechodzimy do masażu stópek. Musimy objąć oburącz małą stopkę. Przesuwamy kciukiem od pięty do palców lekko uciskając, powtarzamy ćwiczenie raz jednym, raz drugim kciukiem.

– Kolejnym krokiem masażu może być „tupanie” kciukami po stopie maluszka – od pięty do palców – tłumaczy fizjoterapeutka. – Potem skupmy się na palcach stopy – dotknijmy każdego z nich, pogłaskajmy. Następny element masażu nóżek to głaskanie kciukiem górnej strony stopy. Potem przechodzimy do kostek, stawu skokowego, „rysujemy” kciukami małe kółeczka. Na zakończenie masujemy nogę od kostki do pośladka, okrężnym, ciągłym ruchem.

– Masaż to chwila dla dziecka i mamy – podkreśla Dorota Wojtulska. – Wykonywanie go wzmacnia więź między rodzicem a dzieckiem. Maleństwo poznaje własne ciało, uczy się rozluźniać napięte mięśnie ramion czy pleców, a mama przekazuje dziecku swój spokój i miłość. Rodzice nabierają pewności w swojej nowej roli opiekuna, to także okazja do tego, by obejrzeć dziecko „od stóp do głów”.


Chwila dla mamy i dziecka


Po nabraniu wprawy w masowaniu nóżek można przejść do masowania brzuszka malucha. Trudno opisać krok po kroku wszystkie ruchy, technika powinna zostać zaprezentowana przez fizjoterapeutkę lub wykwalifikowaną osobę, które potrafi masować maluszki. Najważniejsze, by masując dziecko, trzymać rękę płasko, nie masować opuszkami, by przypadkiem nieświadomie nie naciskać zbyt mocno na brzuszek.

– Masujemy zawsze zgodnie z ruchem wskazówek zegara – instruuje Dorota Wojtulska. – Ręce masuje się podobnie jak nóżki. Po jakimś czasie przechodzimy także do masażu karku i twarzy. Cały masaż powinien trwać do pół godziny. Do jakiego momentu życia dziecka masować je? Tak długo, jak się da. Masaż, którego nauczą nas specjaliści nie zaszkodzi dziecku, a chwile spędzone na takim intymnym rytuale wzmocnią więź między matką a dzieckiem.

Autor: Sybilla Walczyk

Komentarze