O...krążenie!

Praca każdego narządu i układu w zdrowym organizmie zależy od tego, jak dopływa do nich krew i w jaki sposób jest z nich zabierana.

Krew niesie do każdej komórki ciała m.in. tlen, żywność, hormony, enzymy i substancje naprawcze w razie choroby czy urazu. Zabiera zaś z niej produkty przemiany materii i to wszystko, co okazało się niepotrzebne. Niestety, ta ciężka praca wykonywana głównie przez serce, tętnice i żyły napotyka często różne komplikacje, jak: złe jedzenie, choroby, brak ruchu itd., a jeśli trafią te obciążenia na osobę ze skłonnościami genetycznymi, sytuacja może stać się bardzo groźna.


Profilaktyka

Prof. zw. dr hab. n. farm Marek Naruszewicz z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego:

O zdrowie dziecka musi zadbać już jego mama, a nawet wcześniej, gdy ma zamiar zajść w ciążę i w czasie ciąży. Już w okresie płodowym mama powinna dostarczać sobie, a więc i przyszłemu dziecku wiele składników, które mają wpływ na prawidłowy rozwój maleństwa. Przyszła mama powinna zadbać także o właściwą dla siebie ilość ruchu, a przede wszystkim nie palić, nie przebywać również w zadymionych pomieszczeniach, bo, jak wskazują niektóre badania, jest to bardziej szkodliwe niż palenie papierosów. Absolutnie też nie wolno pić w ciąży alkoholu.

Na wiele problemów może pomóc starszemu dziecku tran. Kiedy? Otóż gdy dziecko ma oznaki depresji dziecięcej objawiającej się złym samopoczuciem bez wyraźnych przyczyn, bądź jest nadpobudliwe i agresywne. Polepszy on ogólne samopoczucie, złagodzi stany depresyjne oraz pozytywnie wpłynie na prawidłowy rozwój psychiczny.

Objawy miażdżycy występują zazwyczaj dopiero wtedy, gdy zmiany są już bardzo zaawansowane (z reguły w podeszłym wieku), ale ich początki mogą mieć miejsce we wczesnym dzieciństwie. Pierwsze symptomy miażdżycy zauważa się już przed 15 rokiem życia. Choroba atakuje przede wszystkim dzieci z grupy ryzyka, zazwyczaj z otyłością typu brzusznego, których rodzice byli bądź są dotknięci chorobą serca. Ostatnie badania fińskie wykazały, że niezwykle ważna w żywieniu jest witamina D. Otóż obserwacje dziewięcioletnie dowiodły, że stały jej deficyt w organizmie znacząco zwiększa ryzyko śmierci z powodu chorób sercowo-naczyniowych. Okazuje się, że jej niedostatek powoduje wzrost ryzyka cukrzycy typu II, nadciśnienia tętniczego i progresji miażdżycy, a u dzieci zaostrzenie się objawów astmy.

Nadciśnienie tętnicze ma dziś ponad 8 mln dorosłych Polaków. Prawie drugie tyle należy do grupy ryzyka i jak wskazują badania naukowców, jeśli nic się nie zmieni, najprawdopodobniej zachoruje w ciągu najbliższych paru lat. A źle leczone nadciśnienie to udar mózgu, zawał serca, niewydolność serca lub nerek. Badania wykazują również, że w Polsce tylko 12 proc. chorych na nadciśnienie jest prawidłowo leczonych, podczas gdy we Francji jest to 27 proc., we Włoszech 23,4 proc., a w USA prawie 30 proc. Jednym z powodów tak niewielkiej grupy chorych, którzy się leczą, jest niewiedza pozostałych chorych i nie najlepsza opieka medyczna.


Choroby współtowarzyszące

Prof. dr hab. med. Waldemar Karnafel, kierownik Katedry i Kliniki Gastroenterologii i Chorób Przemiany Materii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego:

W grupie wiekowej 45-74 lata cukrzyca zwiększa ryzyko niewydolności serca dwukrotnie u mężczyzn i aż pięciokrotnie u kobiet. Ponadto badania holterowskie ujawniły, że wielu diabetyków niezauważalnie przechodzi tzw. nieme zawały serca. Chory nie zdaje sobie sprawy, że jego serce przez krótki czas jest niedokrwione. Do takich incydentów niedokrwiennych w ciągu dnia może dochodzić kilkakrotnie. W efekcie, po jakimś czasie, lewa komora serca jest osłabiona, co skutkuje zaburzeniami rytmu skurczów.

Cukrzyca, choroba niedokrwienna serca, nadciśnienie tętnicze, hiperlipidemia i otyłość sprzyjają miażdżycy. Wyjątkowo dramatycznie przebiegają zmiany w układzie krwionośnym. Wszystko zaczyna się od zaburzeń czynności śródbłonka naczyń krwionośnych. Ich degeneracja powoduje, że naczynia tracą elastyczność. Zmiany te powodują szybkie narastanie blaszek miażdżycowych, rozsianych w wielu miejscach. Zagrożone są wszystkie tkanki, w tym serce, mózg, płuca, nerki.

Choroba wieńcowa serca to niedotlenienie mięśnia sercowego i malejące zaopatrzenie go w ważne składniki odżywcze. Często na początku choroba ta nie daje żadnych objawów. Później pojawia się ból w klatce piersiowej połączony z uczuciem duszności. Zwiększa się on podczas wysiłku fizycznego, w zaawansowanym stadium nie ustępuje nawet podczas odpoczynku. W poważnych przypadkach konieczna jest interwencja chirurgiczna - angioplastyka lub wszczepienie bajpasów - sztucznych lub pobranych z innego miejsca na ciele naczyń krwionośnych, które umożliwiają przepływ krwi przez ominięcie zmienionych chorobowo fragmentów.

Nerwica serca to choroba dającą podobne objawy do choroby wieńcowej. Pojawiają się duszności i kłucie w klatce piersiowej, ale prawie nigdy dolegliwości nie są związane z wysiłkiem fizycznym. Raczej znaczenie ma stres i trudne sytuacje emocjonalnie. Często towarzyszy im lęk i niepokój. Leczenie polega głównie na psychoterapii i nauce radzenia sobie ze stresem.


Dr hab. n. med. Maciej Lesiak, Przewodniczący Sekcji Interwencji Sercowo-Naczyniowych Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego:

Zawał dopada na ogół z zaskoczenia, nierzadko bez żadnych wcześniejszych dolegliwości. Trzeba więc sobie uświadomić, jakie czynniki ryzyka mu sprzyjają. Może to być wiek - mężczyzn zawał dopada w wieku około 60 lat, a kobiety kilka lat później; palenie papierosów - u palaczy ten dramatyczny moment występuje nawet o 10 lat wcześniej niż u niepalących. Mogą to być skłonności rodzinne, czyli genetyczne, na które wpływu nie mamy, a także uwarunkowania wynikające ze współistniejących chorób, jak np. nadciśnienie tętnicze lub cukrzyca. Jednak jednym z najważniejszych czynników ryzyka są zaburzenia lipidowe, czyli zbyt wysoki poziom pewnych frakcji cholesterolu i innych.


Choroby żył i tętnic

Prof. dr hab. med. Wojciech Noszczyk, ekspert chirurgii naczyniowej:

Żyły mają do wykonania bardzo ciężką pracę. Muszą wbrew grawitacji tłoczyć krew do góry. Jak to robią? Współdziała tu wiele czynników, z których najważniejsze to: różnice w ciśnieniu krwi żylnej (ciśnienie krwi w prawym przedsionku serca jest znacznie niższe niż w okolicy kostek nóg). Kolejne to zasysanie krwi przez serce w czasie jego rozkurczu, oddychanie (gdy przepona się unosi w klatce piersiowej powstaje podciśnienie), a także ucisk stopy na żyły w czasie chodzenia. Ponadto mięśnie pracujące w czasie chodzenia uciskają żyły i przepychają krew w stronę serca (tzw. pompa mięśniowa). I wreszcie praca zdrowych tętnic, które rytmicznie pulsują i uciskają położone obok żyły i krew płynie do serca. Aby krew nie mogła cofać się, wewnątrz zdrowych żył znajdują się zastawki, zamykające się, gdy ciśnienie popychające krew do serca obniża się.

Każde zakłócenie pracy któregoś z czynników pomagających żyłom tłoczyć krew w stronę serca może spowodować ich gorszą pracę. Początkiem choroby może stać się niewielki uraz, zapalenie tkanek otaczających żyłę, a nawet skaleczenie. Ściany wewnętrzne żył są bardzo delikatne i idealnie gładkie. Jeśli pojawi się jakikolwiek czynnik powodujący zmniejszenie tej gładkości, może zacząć się zakrzepica żył głębokich, zwłaszcza gdy jednocześnie występuje zwolniony przepływ krwi w żyłach spowodowany np. długotrwałym siedzeniem ze zgiętymi nogami w stawach kolanowych i biodrowych.

Z tego wynika, że najlepiej pojawić się u lekarza już przy pierwszych, najwcześniejszych objawach dyskomfortu w nogach. Tętnice zaatakowane przez miażdżycę chorują w kilku etapach: jeśli nie zmienia się tryb życia chorego (brak ruchu, niezdrowa dieta itd.) i nie rozpoczęto leczenia, z czasem miękka, elastyczna tętnica staje się sztywna ze szczelinami, owrzodzeniami i wybrzuszeniami wewnątrz. Na takiej ścianie powstają skrzepliny, które zwężają światło tętnicy, aż w końcu je zamykają. W konsekwencji następuje niedokrwienie tkanek i ich martwica.


Miażdżyca

Polega na osadzaniu się zbudowanych z tłuszczów blaszek miażdżycowych w naczyniach tętniczych. Powstaje ona przede wszystkim z cholesterolu. Z czasem płytka ulega zwapnieniu i zaczyna uszkadzać wewnętrzną błonę tętnicy, to powoduje drobne zakrzepy. Kolejnym etapem jest rośnięcie zakrzepów na skutek pękania płytki miażdżycowej. W niektórych przypadkach może nastąpić całkowity zator w tętnicy i ustanie krążenia. Nieodżywione i niedotlenione tkanki umierają i dochodzi do zawału serca i mózgu.


Prof. zw. dr hab. n. farm. Marek Naruszewicz z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego:

Badania pośrednie potwierdzają, że po 35 roku życia zaledwie 2-3 procent populacji nie ma miażdżycy. Zaczyna się ona między 15 a 30 rokiem życia. Jest tym groźniejsza, że rozwija się bezobjawowo, nie wywołuje żadnych dolegliwości. Niestety, czasem pierwszy zawał bywa także ostatnim.Zachorowaniu na miażdżycę sprzyja każdy przewlekły stan zapalny w organizmie (np. zatok). Sprzyja jej także złe odżywianie, czyli dużo, słodko i tłusto.

Autor: Oprac. Iwona Widzyńska-Gołacka

Komentarze

  • 2016-03-31 gość

    mi osobiscie z krążeniem pomaga rezonator biofotonowy, wcześniej miałam problemy, miałam zawsze zimne ręce i stopy, źle się czułam, a rezonator bardzo poprawił moje zdrowie i samopoczucie. dlatego uważam że był najlepszym rozwiązaniem moich prblemów z krążeniem.