Nowy test in vitro

Nowy rodzaj przesiewowych badań zarodków może zwiększyć szanse na urodzenie dziecka dzięki in vitro.

Test pozwala wykryć nieprawidłowości chromosomów, będące najważniejszą przyczyną (około 70 procent) wczesnego poronienia, dzięki czemu implantowane byłyby tylko zarodki wolne od wad.

Zarodek badany jest w "wieku" pięciu dni - w stadium blastocysty, które poprzedza zagnieżdżenie się w macicy. Zarodek jest wówczas podzielony na dwie części - zewnętrzną warstwę komórek, z których powstaje łożysko oraz niewielką "kulkę" komórek, która staje się dzieckiem. Wystarczy pobrać do badań nieco komórek, jakie mają stać się łożyskiem, nie naruszając tych, z których rozwinie się dziecko.

Brytyjscy autorzy badań spodziewają się, że technika może zwiększyć szanse powodzenia zapłodnienia in vitro nawet 2-3 krotnie. Obecnie zależą one od wieku kobiety - na przykład dla czterdziestolatki mogą wynosić 10 procent. Nowa metoda zwiększałaby je, zatem do 30 procent. Trzydziestolatki (szanse powodzenia 30-40 procent) mogłyby prawdopodobnie liczyć nawet na 80 procent. Próby metody prowadzone są przez specjalistów od leczenia niepłodności z organizacji CARE Fertility w Manchesterze. Na razie zastosowano ją u trzech Brytyjek po trzydziestce - kobiety mają termin porodu wyznaczony na grudzień.

Autor: Świat Zdrowia, PAP

Komentarze